Ideя Fix — 160 ударов в минуту tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "160 ударов в минуту", wykonawca: Ideя Fix.
Tekst piosenki
Сто шестьдесят ударов в минуту
Не каждый в надежде протянет нам руку
Мы в той же постели как все это мило
Противно смотреть, но это все было
Куда же теперь? Куда мне исчезнуть?
Сквозь сон провалиться, как зеркало треснуть
Я вновь повторяю свои же ошибки
Порвались канаты, порвались все нитки
Сто шестьдесят ударов в минуту
Ну хочешь возьми, возьми мою руку
Ты снова смеешься, я этому рад
Как выстрела в спину осколки гранат
Утро настанет, мы встретим расветы
Твой запах развеют холодные ветры
Выходит, от нашей судьбы не уйдешь
Вы думали сердце? Да нет, это нож
Ты как цветок, листок за листком
Срываю одежды осенним дождем
Сладкие сети окутали нас
Окурки, цветы, сплетение фраз
Кто-то сказал мы очень похожи
Как это красиво, мы вместе, мы можем,
Но кончились дни, дышалки в минуты
Завяли цветы, остались окурки
Как низко мы пали, все тянется вниз
Я должен закончить последний каприз
Лесть окружающих, кажется правдой
Мы снова вдвоем, как нам и надо
Вокруг все погибло и пахнет зимой
Я верю, я верю, все это со мной
Разбились, сгорели, окутались пеплом
Все это судьба, сплетается с ветром
Tłumaczenie tekstu piosenki
Sto sześćdziesiąt uderzeń na minutę
Nie każdy w nadziei, że wyciągnie nam rękę
Jesteśmy w tym samym łóżku, jak to wszystko słodkie
Nienawidzę patrzeć, ale to wszystko było
Dokąd teraz? Gdzie mam zniknąć?
/ Align = "left" /
Powtarzam swoje błędy.
Rozerwały się liny, rozerwały się wszystkie nitki.
Sto sześćdziesiąt uderzeń na minutę
Jeśli chcesz, weź moją rękę.
Znowu się śmiejesz, cieszę się z tego.
Jak strzał w plecy odłamki granatów
Nadejdzie poranek, spotkamy się z rozkwitem
Twój zapach rozwieje zimne wiatry
Okazuje się, że nasz los nie odejdzie
Myślałeś serce? Nie, to nóż.
Jesteś jak kwiat, liść po liściu
Zrywam ubrania jesiennym deszczem
Słodkie sieci ogarnęły nas
Niedopałki, kwiaty, splot zwrotów
Ktoś powiedział, że jesteśmy do siebie podobni.
Jak piękne jest to, że jesteśmy razem, możemy,
Ale minęły dni, dyszałki w minutach
Kwiaty zwiędły, były niedopałki papierosów
Jak nisko upadliśmy, wszystko ciągnie się w dół
Muszę skończyć ostatni kaprys.
Pochlebstwa innych wydają się prawdziwe
Wrócimy do siebie, tak jak powinniśmy.
Wokół wszystko zginęło i pachnie zimą
Wierzę, wierzę, to wszystko ze mną
Spłonęli, spłonęli, pochłonięci popiołem
Wszystko to jest przeznaczenie, splecione z wiatrem