Игорь Тальков — Бывший подъесаул tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Бывший подъесаул", wykonawca: Игорь Тальков.
Tekst piosenki
Бывший подъесаул уходил воевать.
На проклятье отца и молчание брата
Он ответил «Так надо, но вам не понять»
Тихо обнял жену и добавил «Так надо»
Он вскочил на коня, проскакал полверсты
И как вкопанный встал у речного затона
И Река приняла ордена и кресты
И накрыла волна золотые погоны
И Река приняла ордена и кресты
И накрыла волна золотые погоны
Сильный ветер подул, вздыбил водную гладь
Зашумела листва, встрепенулась природа
И услышал казак «Ты идешь воевать
За народную власть со своим же народом»
И услышал казак «Ой, ты идешь воевать
За народную власть со своим же народом»
Он вскочил на коня и молитву прочел
И коню до костей шпоры врезал с досады
Конь шарахнулся так, как от ладана черт
От затона, где в ил оседали награды
Любо, братцы, любо, любо братцы жить
С нашим атаманом не приходится тужить
Любо, братцы, любо, любо братцы жить
С нашим атаманом не приходится тужить
И носило его по родной стороне,
Где леса и поля превратились в плацдармы
Бывший подъесаул преуспел в той воине
И закончил ее на посту командарма,
Но Природа мудра. И Всевышнего глаз
Видит каждый наш шаг по тернистой дороге.
Наступает момент, когда каждый из нас
У последней черты вспоминает о Боге.
Вспомнил и Командарм о проклятии отца
И что Божий наказ у реки не послушал
Когда щелкнул затвор и девять граммов свинца
Отпустили на Суд его грешную душу.
А затон все хранит в глубине ордена
И вросли в берега золотые погоны
На года, на века, на все времена
Непорушенной памятью Тихого Дона
На года, на века, на все времена
Непорушенной памятью Тихого Дона
Любо, братцы, любо, любо братцы жить
С нашим атаманом не приходится тужить
Любо, братцы, любо, любо братцы жить
С нашим атаманом не приходится тужить
Tłumaczenie tekstu piosenki
Były podjesauł wychodził na wojnę.
Na klątwę ojca i milczenie brata
Odpowiedział: "To jest konieczne, ale nie rozumiesz»
Cicho przytulił żonę i dodał " tak trzeba»
Wskoczył na konia, przeskoczył pół wierszy
I jak wykopany stanął w zatoce rzecznej
Ordery i odznaczenia
I zakryła fala złotych naramienników
Ordery i odznaczenia
I zakryła fala złotych naramienników
Silny wiatr wiał, wzbił powierzchnię wody
Szumiały liście, Przyroda wstrzemięźliwa
I usłyszał Kozak "idziesz walczyć
Za władzę ludową z własnym ludem»
I usłyszał Kozak " Och, idziesz walczyć
Za władzę ludową z własnym ludem»
Wskoczył na konia i odmówił modlitwę
I konia do kości ostrogi uderzył z irytacji
Koń rzucił się jak z kadzidła piekła
Od zatonięcia, gdzie w mułach osiadły nagrody
Lubo, bratce, Lubo, Lubo bratce
Z naszym atamanem nie trzeba przeć
Lubo, bratce, Lubo, Lubo bratce
Z naszym atamanem nie trzeba przeć
Nosił go po swojej stronie.,
Gdzie lasy i pola zamieniły się w przyczółki
Były podjesaul odniósł sukces w tym wojowniku
I zakończył ją na stanowisku dowódcy,
Ale Natura jest mądra. I Wszechmogącego oka
Widzi każdy nasz krok na ciernistej drodze.
Nadchodzi moment, w którym każdy z nas
W ostatniej linii wspomina o Bogu.
Przypomniał sobie także dowódca klątwy ojca
I że Bóg nie posłuchał kary nad rzeką
Kiedy zatrzasnął migawkę i dziewięć gramów ołowiu
Wypuścili na dwór jego grzeszną duszę.
A Zaton trzyma wszystko w głębi zakonu
/ Align = "left" /
Przez lata, przez wieki, przez cały czas
Niezachwianą pamięcią cichego Dona
Przez lata, przez wieki, przez cały czas
Niezachwianą pamięcią cichego Dona
Lubo, bratce, Lubo, Lubo bratce
Z naszym atamanem nie trzeba przeć
Lubo, bratce, Lubo, Lubo bratce
Z naszym atamanem nie trzeba przeć