Илья Чёрт — Синичкин дом tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Синичкин дом", wykonawca: Илья Чёрт.
Tekst piosenki
Песня посвящается широко известной
квартире в узких избранных кругах…
Есть на Коломенской домишко неприметный
Я там среди друзей с перрона юность проводил
Всегда я шаг свой ускорял, когда тропой заветной
Я подходил к тому подъезду и в него входил
Мне открывала дверь смеясь Синица Таня
Хозяйка щедрая, да нравом горяча
Там Юля Кошка на шкафу спала босая
Там Крыса пела под гитару, ночь была тепла
Нам Славик с Кузей портвейну приносили
Их группа «Литры» была у нас в хитах
Димон Энцефалит на пару с Кротовым Серёгой
Про поезд из песней сеяли в нас страх
Столпотворенье дачного сезона
Который нам грибным раздольем светил
И если нам совсем бывало плохо
Мы шли к Синице в дом, который всех нас приютил
Луна Натаха чайковского заварит
Ветеринар ракетным топливом согреет заодно,
А если нас Марго сигаретами одарит
То вечер удался, Махно, неси на стол вино
Мы жили весело, как в сказке про волшебника
Страны «Ноль-Три», что нас всегда ждала
Бывало, Анька Воробей нам вызывала ангелов
В халатах белоснежных те ехали не зря
Ведь мы со смертью играли в кошки-мышки
Её дразнили хохоча, не думая про то По всей квартире привиденья от наших снов стонали
Где в копоти Макс Фактор варил на кухне что
Я не скажу, как и пароль заветный
Сигнал звонков условный в эту дверь
Который ходоками со всего города большого
Стекались те, кто не хотел нести души потерь
Валёк да Ирка Президент и Анька Мурыч
Потом Кандида Юлька позже подойдёт
Кто в ванной, кто на кухне, кто в коридоре, в комнате
Уж вечер, но тропа не заросла, народ идёт
Ежи в составе, Джа и Веталь, Граф и Юндик,
И Анча с Магадана, и Геныч из Печор.
Мы видеть не хотели, как лето уходило.
С природой мы поспорили и был святым тот спор.
Но мир сильнее оказался в самом деле
Андрюша Макаревич здесь оказался прав
Едва коснулось солнце горизонта
По своему пути каждый повёл в ночи состав
Мы память светлую недолетевшим дарим
Встречаемся всё реже, всё тише за столом
И наши ордена не разглядеть так сразу
Тем кто с нами не плыл штормами на корабле одном
Есть на Коломенской домишко неприметный
Я там среди друзей с перрона юность проводил
Всегда я шаг свой ускорял, когда тропой заветной
Я подходил к тому подъезду и в него входил
Tłumaczenie tekstu piosenki
Utwór dedykowany jest powszechnie znanemu
/ align = "left" / …
Jest niepozorny Dom w Kolomenskoy
Spędziłem tam młodość wśród przyjaciół z peronu
Zawsze przyspieszyłem mój krok, gdy droga była ceniona
Podchodziłem do tego ganku i wchodziłem do niego.
Mi otworzyła drzwi śmiejąc Sikora Tania
Gospodyni hojna, ale temperament gorący
Tam Julia Kot na szafie spała boso
Tam Szczur śpiewał na gitarze, noc była ciepła
Nam Slavik i kuzyn Porto przynieśli
Ich Grupa "litry" była w naszych hitach
Dimon zapalenie mózgu w parze z kolczykiem Kreta
O pociągu z piosenką sieją w nas strach
Pandemonium sezonu letniego
/ Align = "left" /
A jeśli w ogóle bywało źle
Szliśmy do domu, który nas wszystkich osłonił.
Księżyc Natacha Czajkowskiego
Weterynarz z paliwem rakietowym ogrzeje w tym samym czasie,
A jeśli Margot da nam papierosy
Ten wieczór był udany, Machno, przynieś wino na stół
Żyliśmy dobrze, jak w bajce o czarodzieju.
Kraje Zero-trzy, które zawsze na nas czekały
Bywało, że Anka Sparrow wzywała nas do aniołów
W szatach śnieżnobiałych te jechały nie bez powodu
Bo śmierć i ja bawiliśmy się w kotka i myszkę.
Dokuczali jej śmiechem, nie myśląc o tym w całym mieszkaniu duchy z naszych snów jęczały
Gdzie w sadzy Max Factor gotował w kuchni, że
Nie powiem, jak hasło jest upragnione
Dzwonek warunkowy do tych drzwi
Który jest spacerowiczami z całego miasta wielkiego
Przybywali ci, którzy nie chcieli ponosić dusz strat
Valek da Irka President i Anka Murich
Następnie Kandida Yulka później pasuje
Kto jest w łazience, kto jest w kuchni, kto jest w korytarzu, w pokoju
Już wieczór, ale szlak Nie zarośnięty, ludzie idą
Jerzy w składzie, Jah i Wetal, hrabia i Jundyk,
Ancha z Magadanu i Genycz z Peczor.
Nie chcieliśmy widzieć, jak lato minęło.
Kłóciliśmy się z naturą i był to Święty spór.
Ale świat był silniejszy w rzeczywistości
Andrzej Makarewicz miał rację.
Ledwie dotknął słońca horyzontu
Na swój sposób każdy prowadził w nocy skład
Dajemy lekką pamięć nieuleczalnym
Spotykamy się coraz rzadziej, coraz ciszej przy stole
A nasze zakony nie są tak widoczne od razu
Dla tych, którzy nie płynęli z nami samymi burzami.
Jest niepozorny Dom w Kolomenskoy
Spędziłem tam młodość wśród przyjaciół z peronu
Zawsze przyspieszyłem mój krok, gdy droga była ceniona
Podchodziłem do tego ganku i wchodziłem do niego.