Janus — Die letzte Tür tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Die letzte Tür", wykonawca: Janus.

Tekst piosenki

Sie standen am Rand einer Anhöhe und blickten auf eine kahle weite Ebene hinab. Schwarzes Gestein türmte sich in einiger Entfernung zu einer Mauer gigantischen Ausmaßes übereinander. Ein eisigkalter Wind, der unablässig den Hang hinauf blies, ließ Dolores frösteln. „Das ist es, Dolly! Wunderschön, nicht wahr?“ – das Ding, das in Bens Bauch lebte, lachte bösartig: „Ha-ha-ha-ha-ha! Ein Paradies für meinen Meister, die Hölle für den Rest! Nun, so sieht es hier aus, ohne all die Traumbilder, ohne die ganze Maskerade! Siehst du die Kinder dort unten, am Fuße der Mauer? Nicht so schüchtern, Dolly, geh hinunter und setz dich dazu! Spiel ein wenig mit ihnen im Asche und Staub, bis deine Zeit abgelaufen ist und wir kommen, um dich zu holen!“ Dolores rannte die Anhöhe hinab, der Wind schwoll an, die Tränen brannten auf ihren Wangen. Als sie sich der Mauer näherte, bemerkte sie, dass es keinen einzigen Durchlass gab, weder Tür noch Tor. Die Kinder kauerten alleine oder in kleinen Gruppen vor dem turmhohen Bollwerk und stierten mit leblosen Augen ins Nichts. Manche wippten, wo sie saßen, mechanisch vor und zurück, andere fuhren mit schmutzigen Händen immer wieder über den staubigen Boden, so als gäbe es dort etwas zu entdecken. Einige lachten, die meisten aber weinten oder schrien. Dolores’ Augen wanderten an der Mauer entlang, sie suchte verzweifelt einen Ausgang, und tatsächlich, mit einem Mal stand sie am Fuß einer großen Tür, die direkt ins schwarze Gestein der Mauer gemeißelt schien. Sie hatte keinen Griff und doch kein Schlüsselloch. Dolores drückte, schob und grub ihre kleinen Finger in den winzigen Türspalt. „So wird das nicht funktionieren!“ - rief Ben, den sie achtlos hatte fallen lassen, - „So bekommst du sie nie auf!“ Dolores hob den Teddy auf und schlug so fest sie konnte auf seinen Bauch: er sollte endlich aufhören so gemein zu sein! „Ein Wunder, dass du die letzte Tür überhaupt gefunden hast!“ – zischte unbeeindruckt die Stimme in Bens Inneren, - „Vielleicht, habe ich mich doch in dir getäuscht?“ „Was ist das für eine Türe?“ „Das ist die letzte Tür. Sie führt einen entweder hier heraus oder direkt zum allergrößten deiner Alpträume. Entweder-oder. Genau, weißt du das erst, wenn du über die Schwelle getreten bist“. Dolly stemmte sich so fest sie konnte gegen die Türe, doch sie bewegte sich keinen Millimeter. „Du öffnest sie mit deinen Gedanken, nicht mit den Händen! Oder hast du vielleicht Angst vor dem, was du dahinter finden könntest? Dein schlimmster Alptraum, Dolly, was das nur sein kann? Ich? Nein, ganz sicher nicht! Die Lemuren? Möglich! Die Baumfrauen? Unwahrscheinlich! Der Sammler? Ja, wir kommen der Sache näher! Wie war das, als er mit seinen tastenden Fühlern nach deinem goldenen Haar griff? Hattest du da keine Angst, er könne plötzlich mit dir nur zu vertrauter Stimme flüstern: „Keine Sorgen, meine kleine Prinzessin, das hier bleibt unser Geheimnis!““ Dolores’ Kehle war mit einem Mal wie zugeschnürt. Sie stürzte sich mit letzter Kraft auf ihren Teddy und riss ihm das Fell am Bauch auseinander. Doch da war nichts, keine Stimme, keine Augen, nur die Wattefüllung und seine blecherne Sprechmaschine. In diesem Moment öffnete sich lautlos die letzte Tür. Dolores hob Ben auf und trat direkt vor den Eingang. Sie blickte angestrengt ins Halbdunkel. Irgendwo weiter hinten schien sie die Konturen ihres Kinderzimmers ausmachen zu können. Alles war ganz still. „Ich habe nur geträumt“, - dachte Dolores, - „Mir kann in Wirklichkeit gar nichts passieren“. Jetzt erkannte sie auch deutlich das Fenster vor ihrem Bett, das Mondlicht fiel von dort schwach auf die zerwühlte Decke mit vielen bunten Pferdchen darauf. Sie machte einen Schritt vorwärts, dann hielt sie inne. Hatte sich nicht gerade etwas bewegt, dort im Schatten neben ihrem Bett? Saß da etwa jemand in der Finsternis und wartete? Sie konnte es von hier aus beim besten Willen nicht erkennen. Entweder-oder. Es gab nur einen Weg das herauszufinden. Dolores trat über die Schwelle. Ein kalter Hauch fuhr ihr in die Glieder, sie presste Ben noch fester an sich. „Ich hab dich lieb!“ – leierte er ein letztes Mal und verstummte. Dolores weinte. Es wurde dunkel.

Tłumaczenie tekstu piosenki


Stanęli na skraju wzniesienia, patrząc w dół na Łysą, rozległą równinę. Czarna skała górowała nad ścianą gigantycznych rozmiarów w pewnej odległości od siebie. Lodowaty wiatr, nieustannie wiejący w górę wzgórza, sprawił, że Dolores zamarła. "To wszystko, Dolly! Piękne, prawda?"- istota, która żyła w brzuchu Bena, roześmiała się radośnie: "ha-ha-ha-ha! Niebo dla mojego Pana, piekło dla reszty! Cóż, tak to wygląda tutaj, bez wszystkich snów, bez całej maskarady! Widzisz dzieciaki u stóp muru? Nie wstydź się, Dolly, zejdź na dół i usiądź na niej! Baw się z nimi trochę popiołu i kurzu, aż twój czas się skończy, a my przyjdziemy cię odebrać! Dolores pobiegła w dół, wiatr wiał, łzy płonęły na jej policzkach. Zbliżając się do ściany, zauważyła, że nie ma ani jednego przejścia, ani drzwi, ani bramy. Dzieci samotnie lub w małych grupach tłoczyły się przed bastionem wieży, rzucając martwe oczy donikąd. Niektórzy, siedząc, mechanicznie kołysali się tam iz powrotem, inni nadal grzebali brudnymi rękami po zakurzonej podłodze, jakby coś tam znaleźli. Niektórzy śmiali się, ale większość płakała lub krzyczała. Oczy Dolores wędrowały po ścianie, rozpaczliwie szukała wyjścia, i rzeczywiście, pewnego razu stała u stóp dużych drzwi, które wydawały się wyrzeźbione prosto w czarną skałę ściany. Nie miała długopisu, a jednak nie miała dziurki od klucza. Dolores nacisnęła, popchnęła i zakopała swoje małe palce w maleńkiej szczelinie drzwi. "To się nie uda!- zawołał Ben, którego przypadkowo upuściła - " więc nigdy jej nie złapiesz!"Dolores podniosła Teddy' ego i uderzyła go w brzuch tak mocno, jak tylko mogła: w końcu musi przestać być tak zły! "Cud, że w ogóle znalazłeś ostatnie drzwi!"- syknął niezakłócony głos wewnątrz Bena, - " może jednak Cię oszukałem?""Co to za drzwi?""To ostatnie drzwi. Zaprowadzi cię tutaj lub prosto do największego z Twoich koszmarów. Lub lub. Dokładnie, nie dowiesz się o tym, dopóki nie przekroczysz progu. Dolly przycisnęła się do drzwi tak mocno, jak tylko mogła, ale nie ruszyła się o milimetr. "Otwierasz je swoimi myślami, a nie rękami! A może boisz się tego, co możesz znaleźć za tym? Twój najgorszy koszmar, Dolly, Co to może być? Ja? Nie, oczywiście, że nie! Lemury? Może! Kobiety-Drzewa? Mało prawdopodobne! Kolekcjoner? Tak, zbliżamy się do sprawy! Jak to było, gdy sięgnął po twoje złote włosy swoimi sondami? Nie bój się, może nagle szeptać do ciebie znajomym głosem: "nie martw się, moja mała księżniczko, to pozostanie naszą tajemnicą!""Gardło Dolores nagle się skurczyło. Z ostatnich sił rzuciła się na swojego Teddy ' ego i rozerwała mu sierść na brzuchu. Ale nic tam nie było, ani głosu, ani oczu, tylko wacik i jego blaszana gadająca maszyna. W tym momencie po cichu otworzyły się ostatnie drzwi. Dolores podniosła Bena i podeszła prosto do wejścia. Wpatrywała się intensywnie w półmrok. Gdzieś daleko w tyle wydawała się być w stanie dostrzec kontury jej pokoju dziecięcego. Było cicho. "Po prostu śniłem" - pomyślała Dolores - " że nic nie może mi się stać ". Teraz też wyraźnie rozróżniała okno przed swoim łóżkiem, światło księżyca słabo padało na zmięty sufit z wieloma wielobarwnymi łyżwami na nim. Zrobiła krok do przodu, a potem się zatrzymała. Czy coś nie poruszało się tam, w cieniu obok jej łóżka? Czy ktoś siedział w ciemności i czekał? Nie mogła go stąd rozpoznać. Lub lub. Był tylko jeden sposób, aby się tego dowiedzieć. Dolores przekroczyła próg. Zimny dotyk przetoczył się na jej kończynach, jeszcze mocniej przycisnęła Bena do siebie. "Kocham cię!"- zawołał po raz ostatni i ucichł. Dolores płakała. Zrobiło się ciemno.