Janus — Es ist nicht viel tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Es ist nicht viel", wykonawca: Janus.

Tekst piosenki

Es ist nicht viel, was ich von dir verlange. Ich verlange nie viel von den Menschen. Das unterscheidet mich von den anderen Beichtvätern. Ich weiß wozu die Schäflein in der Lage sind und wozu nicht. Du solltest mich nur ein wenig erheitern. Das ist nicht allzu schwer, wirklich nicht. Die Welt der Menschen ist ein Paradies für mich: Es gibt nichts, worüber zu lachen sich nicht lohnen würde.
Am beschwinglichsten ist jedoch die Freude, die mich beim Anblick von Kreaturen wie dir überkommt. Sei also so gut und tu mir den kleinen Gefallen.
Was rede ich da eigentlich, natürlich wirst du mir die Hand nicht ausschlagen. Es liegt in deinem Naturell, mir zu Diensten zu sein.
Seien wir ehrlich: Die Zeiten, in denen man es sich leisten konnte, mir einen echten Heiland in die Wüste zu schicken, sind längst vorüber. Nicht mal Hiob steht noch zu meiner Erheiterung bereit. Menschen von derartiger Statur sind ausgestorben, wie Dinosaurier: zu groß, zu schwerfällig. Schade eigentlich. Die Aufrechten waren mir schon immer die Liebsten, ihre herzhafte Art, ein Genuss ohne Gleichen. So groß waren sie, so schön. Da gab es viel zu zerstören.
Und heute? Gott im Himmel, bist des vielen Schaffens du so müde geworden, dass allein tolle Menschen deine Welt durchschreiten und nichts folgt ihnen nach? Du sollst Gott, deinen Herren, nicht versuchen, ich weiß. Doch manchmal ergreift eine solche Neugier Besitz von mir, dass ich dem Drang nicht widerstehen kann, den Glauben Einzelner zu prüfen. Erinnerst du dich an unser erstes Zusammentreffen? Ich hatte die verrückte Hoffnung, so etwas, wie einen Rest Urvertrauen in dir zu finden.
„Gib mir deinen Glauben hier auf die linke Hand und ich werde ihn aufwiegen gegen den Rest“, sagte ich, aber du hast nur mit Kopf geschüttelt. Also wechselte ich die Tonart: „Keine falsche Zurückhaltung, mein Freund, auch der geringste Teil soll mir heute genügen.“ Und als du noch immer nichts geantwortet hattest: „Jetzt verstehe ich, du bist einer von den heimlichen Bittstellern! Gib nur zu, dass dich das Kleinliche saturiert. Diesen Glauben hast du verloren, sagst du? Immerhin: Er war einmal vorhanden, das muss reichen für heute. Der Spruch mit den Fliegen ist zwar übertrieben, aber du siehst ja, von was ich mich ernähre. Zurück zu deinem Glauben. Ich will dich nicht kränken, aber hast du es schon mal mit der kleinen Liebe versucht? Das ist die, die auf mickriger Flamme Sehnsüchte so lange gart, bis du, halb verhungert, halb verrückt, auf ihnen herumkaust, wie auf einem Stück zähen Leders und glaubst, es wäre ein Fest für die Sinne. Jetzt lachst du auch noch. Bei Gott, du bist eben wieder nur ein toller Mensch.“
So sprach ich bei unserer ersten Begegnung. Von da an wusste ich, es würde eine lustige Zeit mit dir werden. Eine wirklich lustige Zeit.

Tłumaczenie tekstu piosenki


To nie tyle, czego od ciebie oczekuję. Nigdy nie wymagam wiele od ludzi. To odróżnia mnie od innych duchownych. Wiem, Do czego zdolne są owczarki, a czego nie. Musisz mnie trochę rozweselić. To nie jest zbyt trudne, naprawdę nie. Świat ludzi jest dla mnie rajem: nie ma nic, z czego nie warto się śmiać.
Ale najbardziej obraźliwe jest radość, która przytłacza mnie na widok takich stworzeń jak ty. Więc zrób mi małą przysługę.
O czym mówię, oczywiście, że nie wybijesz mi ręki. To w twojej naturze, służyć mi.
Spójrzmy prawdzie w oczy: czasy, w których można było pozwolić sobie na wysłanie prawdziwego Zbawiciela na pustynię, już dawno minęły. Nawet Hiob nie jest jeszcze gotowy na moje podniecenie. Ludzie tego wzrostu wyginęli jak dinozaury: zbyt duże, zbyt duże. Szkoda. Pionowi zawsze byli dla mnie najdrożsi, ich serdeczny wygląd, przyjemność bez równych sobie. Takie były duże, takie piękne. Było wiele zniszczeń.
A dzisiaj? Bóg w niebie, czy jesteś tak zmęczony wieloma stworzeniami, że tylko wielcy ludzie wędrują po twoim świecie i nic nie podąża za nimi? Nie Kuś Boga, Panowie, wiem. Ale czasami mam taką ciekawość, że nie mogę oprzeć się chęci sprawdzenia wiary jednostek. pamiętasz nasze pierwsze spotkanie? Miałem szaloną nadzieję, że znajdę w tobie coś w rodzaju pozostałości pierwotnego zaufania.
"Daj mi swoją wiarę tutaj po lewej stronie, a przeważę nad resztą", powiedziałem, ale tylko potrząsnąłeś głową. Więc zmieniłem ton: "nie ma fałszywej powściągliwości, przyjacielu, nawet najmniejsza część powinna mi dziś wystarczyć."A kiedy wciąż nic nie odpowiedziałeś:" teraz rozumiem, jesteś jednym z tajnych petycji! Tylko przyznaj, że to mały saturyzm. Straciłeś wiarę? Bo kiedyś istniał, to powinno wystarczyć na dziś. Rozmowa z muchami jest przesadzona, ale widzisz, czym się żywię. Wróćmy do twojej wiary. Nie chcę cię skrzywdzić, ale próbowałaś kiedyś małej miłości? To jest ta, która tęskni za marnym płomieniem, dopóki ty, na wpół głodny, na wpół szalony, nie żujesz na nich jak na kawałku twardej skóry i myślisz, że to uczta dla zmysłów. Teraz się śmiejesz. Przysięgam na Boga, znowu jesteś niesamowitym człowiekiem."Tak mówiłem na naszym pierwszym spotkaniu. Od tamtej pory wiedziałem, że będziesz się dobrze bawić. Naprawdę zabawny czas.