Jaromír Nohavica — Darmoděj tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Darmoděj", wykonawca: Jaromír Nohavica.
Tekst piosenki
Šel včera městem muž
A šel po hlavní třídě
Šel včera městem muž
A já ho z okna viděl
Na flétnu chorál hrál
Znělo to jako zvon
A byl v tom všechen žal
Ten krásný dlouhý tón
A já jsem náhle věděl
Ano to je on
To je on
Vyběh jsem do ulic
Jen v noční košili
V odpadcích z popelnic
Krysy se honily
A v teplých postelích
Lásky i nelásky
Tiše se vrtěly
Rodinné obrázky
A já chtěl odpověď
Na svoje otázky
Otázky
Na ná-na na ná-na na
Na ná-na na ná-na na
Na-na na-na ná-ná
Na ná-na na ná-na na
Na-na na-na ná-ná
Na ná-na na ná-na na
Na-na na-na ná-ná
Dohnal jsem toho muže
A chytl za kabát
Měl kabát z hadí kůže
Šel z něho divný chlad
A on se otočil
A oči plné vran
A jizvy u očí
Celý byl pobodán
A já jsem náhle věděl
Kdo je onen pán
Onen pán
Celý se strachem chvěl
Když jsem tak k němu došel
A v ústech flétnu měl
Od Hieronyma Bosche
Stál měsíc nad domy
Jak čírka ve vodě
Jak moje svědomí
Když zvrací v záchodě
A já jsem náhle věděl
Ano to je Darmoděj
Můj Darmoděj
Můj Darmoděj
Vagabund osudů a lásek
Jenž prochází všemi sny
Ale dnům vyhýbá se
Můj Darmoděj krásné zlo
Jed má pod jazykem
Když prodává po domech
Jehly se slovníkem
Šel včera městem muž
Podomní obchodník
Šel ale nejde už
Krev skápla na chodník
Já jeho flétnu vzal
A zněla jako zvon
A byl v tom všechen žal
Ten krásný dlouhý tón
A já jsem náhle věděl
Ano — já jsem on
Já jsem on
Váš Darmoděj
Vagabund osudů a lásek
Jenž prochází všemi sny
Ale dnům vyhýbá se
Váš Darmoděj krásné zlo
Jed mám pod jazykem
Když prodávám po domech
Jehly se slovníkem
Na ná-na na ná-na na
Na-na na-na ná-ná
Na ná-na na ná-na na
Na-na na-na ná-ná
Váš Darmoděj vagabund
Osudů a lásek
Jenž prochází všemi sny
Ale dnům vyhýbá se
Tłumaczenie tekstu piosenki
Wczoraj facet jeździł po mieście.
I szedł główną ulicą.
Wczoraj facet jeździł po mieście.
Widziałem go przez okno.
/ Align = "left" /
Brzmiał jak dzwon.
I tam był cały smutek
Ten piękny długi ton
I nagle zrozumiałem
Tak, to on.
To on.
Wybiegłem na ulicę.
Tylko w koszuli nocnej
W koszu na śmieci
Szczury ścigane
I w ciepłych łóżkach
Miłość i miłość
Cicho wiją się
Fotografia rodzinna
I chciałem odpowiedzi.
Na twoje pytania
Pytanie
NA
NA
Na
NA
Na
NA
Na
Dogoniłem tego człowieka.
I złapał swój płaszcz.
Miał na sobie płaszcz ze skóry węża
To było dziwne zimno.
I odwrócił się.
A oczy są pełne WRON
I blizny w pobliżu oczu
Był cały w pochwie.
I nagle zrozumiałem
Kim jest ten pan?
Pan
Drżał ze strachu
Kiedy tam dotarłem
Miał flet w ustach.
Autor: Hieronim Bosch
Stał miesiąc nad domami
Jak zrobić irokez w wodzie
Jak moje sumienie
Kiedy wymiotuje w toalecie
I nagle zrozumiałem
Tak, to Darmodel.
Mój Darmozjusz
Mój Darmozjusz
Włóczęga losu i miłości
Kto przechodzi przez wszystkie sny
Ale unika dni.
Mój Darmozjad piękny zły
Trucizna pod jego językiem.
Przy sprzedaży domów
Igły ze słownikiem
Wczoraj facet jeździł po mieście.
Kupiec od drzwi do drzwi
Odszedł, ale już nie może.
Krew spadła na chodnik.
Wziąłem jego flet.
To brzmiało jak dzwon.
I tam był cały smutek
Ten piękny długi ton
I nagle zrozumiałem
Tak, jestem nim.
Jestem nim.
Twój Darmozjusz
Włóczęga losu i miłości
Kto przechodzi przez wszystkie sny
Ale unika dni.
Twój Darmozjad piękny zły
Trucizna pod moim językiem
Przy sprzedaży domu
Igły ze słownikiem
NA
Na
NA
Na
Twój Vagabund Nie Darmodej
Losy i miłość
Kto przechodzi przez wszystkie sny
Ale unika dni.