Johnny Hallyday — 37ème étage tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "37ème étage", wykonawca: Johnny Hallyday.
Tekst piosenki
J’ai une fille aussi belle que gentille
Elle reste chez elle
Elle est timide
J’aimerais danser le samedi soir
Et l’embrasser, oui, quand il fait noir
Mais elle habite au trente-septième étage
Et l’ascenseur est en rodage
Et je monte un, deux, trois, quatre étages
Cinq, six, sept, huit, neuf étages
Dix, onze, douze, je suis essoufflé
Encore un autre et je vais crever
Faisons l’amour plutôt un autre jour
Elle vient de m’appeler au téléphone
Elle me demande si je l’aime encore
Je lui réponds qu’après cette escalade
Je suis au lit, j’ai les pieds malades
Mais que malgré tout, oui, moi je l’adore
Et que je vais faire un effort
Et je monte un, deux, trois, quatre étages
Cinq, six, sept, huit, neuf étages
Dix, onze, douze, je suis essoufflé
Encore un autre et je vais crever
Faisons l’amour plutôt un autre jour
Je viens d'écrire aux réclamations
Il faut trouver une solution
En attendant, je prends les escaliers
Je l’aime et je veux en profiter
Peut-être un jour, on trouvera mon corps
Étendu dans le corridor!
Et je monte un, deux, trois, quatre étages
Cinq, six, sept, huit, neuf étages
Dix, onze, douze, je suis essoufflé
Encore un autre et je vais crever
Faisons l’amour plutôt un autre jour
Tłumaczenie tekstu piosenki
Mam dziewczynę, która jest tak piękna, jak miła
Zostaje w domu.
Jest nieśmiała
Chciałabym zatańczyć w sobotę wieczorem.
I całować ją, tak, Kiedy robi się ciemno
Ale mieszka na trzydziestym siódmym piętrze.
I winda w toku
I wspinam się na jedno, dwa, trzy, cztery piętra.
Pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć pięter
Dziesięć, jedenaście, dwanaście, byłem bez tchu
Jeszcze jeden i umrę.
Kochajmy się innego dnia.
Właśnie do mnie zadzwoniła.
Pyta, czy nadal ją kocham.
Odpowiadam mu, że po tej wspinaczce
Jestem w łóżku, mam obolałe nogi
Ale bez względu na wszystko, tak, kocham go
I że zrobię wysiłek
I wspinam się na jedno, dwa, trzy, cztery piętra.
Pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć pięter
Dziesięć, jedenaście, dwanaście, byłem bez tchu
Jeszcze jeden i umrę.
Kochajmy się innego dnia.
Właśnie napisałem roszczenia
Musimy znaleźć rozwiązanie.
W międzyczasie Wchodzę po schodach.
Kocham go i chcę się nim cieszyć
Może kiedyś znajdziemy moje ciało.
Wyciągnął się korytarzem!
I wspinam się na jedno, dwa, trzy, cztery piętra.
Pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć pięter
Dziesięć, jedenaście, dwanaście, byłem bez tchu
Jeszcze jeden i umrę.
Kochajmy się innego dnia.