Junge Dichter und Denker — Belsazar tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Belsazar", wykonawca: Junge Dichter und Denker.
Tekst piosenki
Bel-sar-zar!
Bel-sar-zar!
Bel-sar-zar!
Bel-sar-zar!
Die Mitternacht zog näher schon
In stiller Ruh' lag Babylon
Nur oben in des Königs Schloss
Da flackert’s, da lärmt des Königs Tross
Dort oben in dem Königssaal
Belsazar hielt sein Königsmahl
Die Knechte saßen in schimmernden Reih’n
Und leerten die Becher mit funkelndem Wein
Es klirrten die Becher, es jauchzten die Knecht'
So klang es dem störrigen Könige recht
Des Königs Wangen leuchten Glut
Im Wein erwuchs ihm kecker Mut
Und blindlings reißt der Mut ihn fort
Und er lästert die Gottheit mit sündigem Wort
Und er brüstet sich frech, und lästert wild
Der Knechtenschar ihm Beifall brüllt
Der König rief mit stolzem Blick
Der Diener eilt und kehrt zurück
Er trug viel gülden Gerät auf dem Haupt
Das war aus dem Tempel Jehovahs geraubt
Und der König ergriff mit frevler Hand
Einen heiligen Becher, gefüllt bis am Rand
Und er leert ihn hastig bis auf den Grund
Und rufet laut mit schäumendem Mund:
«Jehovah! Dir künd ich auf ewig Hohn —
Ich bin der König von Babylon!»
Doch kaum das grause Wort verklang
Dem König ward’s heimlich im Busen bang
Das gellende Lachen verstummte zumal;
Es wurde leichenstill im Saal
Und sieh! und sieh! An weißer Wand
Da kam’s hervor wie Menschenhand!
Und schrieb, und schrieb an weißer Wand
Buchstaben von Feuer, und schrieb und schwand
Der König stieren Blicks da saß
Mit schlotternden Knien und totenblass
Die Knechtenschar saß kalt durchgraut
Und saß gar still, gab keinen Laut
Die Magier kamen, doch keiner verstand
Zu deuten die Flammenschrift an der Wand
Belsazar ward aber in selbiger Nacht
Von seinen Knechten umgebracht
Bel-sar-zar!
Bel-sar-zar!
Bel-sar-zar!
Bel-sar-zar!
Bel-sar-zar!
Tłumaczenie tekstu piosenki
BEL-SAR-ZAR!
BEL-SAR-ZAR!
BEL-SAR-ZAR!
BEL-SAR-ZAR!
Północ ciągnęła się bliżej
W milczącym spoczynku Babilonu
Tylko na górze, w Zamku Królewskim.
Tam migocze, tam hałasuje król Lina
Na górze w sali królewskiej.
Baltasar zachował swoje królewskie danie
Służący siedzieli w lśniących rzędach
I opróżniły kubki z musującym winem
Dzwonią kubki, jęczą sługi'
Tak brzmiało uparte prawo króla
Policzki króla świecą węgle
W winie jego kecker zyskał odwagę
I ślepo odwaga wymiotuje go
I złorzeczy bóstwo grzesznym słowem
I bezczelnie brzęczał, i szalenie się śmieje
Sługa mu oklaski ryczy
- Zawołał król z dumnym widokiem.
Sługa śpieszy się i wraca
Nosił dużo złotego urządzenia na głównym
Został okradziony ze świątyni Jehowy
I król chwycił niegodziwą ręką
Święty kielich wypełniony po brzegi
I pospiesznie opróżnia go do dna
I głośno krzyczy pieniącymi się ustami:
"Jehowa! Zawsze się z Ciebie nabijam. —
Jestem królem Babilonu!»
Ale ledwie zabrzmiało szare słowo
Król potajemnie uderzył w pierś
Dźwięczny śmiech ucichł, zwłaszcza, że;
Jego ciało było cicho w sali
Zobacz Też Zobacz też Na białej ścianie
To jest to, jak po ludzku!
I pisał i pisał na białej ścianie
Litery ognia, pisał i rzucał
Król byków wygląd tam siedział
Z roztopionymi kolanami i martwym bladym
Słudzy siedzieli, zimno od
I nawet siedział cicho, nie wydając żadnego dźwięku
Magowie przybyli, ale nikt nie zrozumiał
Aby zinterpretować ognisty napis na ścianie
Baltazar był tamtej nocy.
Zabici przez jego służących
BEL-SAR-ZAR!
BEL-SAR-ZAR!
BEL-SAR-ZAR!
BEL-SAR-ZAR!
BEL-SAR-ZAR!