Калинов мост — Честное слово tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Честное слово", wykonawca: Калинов мост.

Tekst piosenki

В городе Париже в начале июля
Я столкнулся с ним, когда играл в прятки
Он рвал свои стихи и пил дешевое виски
И плакал
Его поджидала смерть — он знал об этом
Его лицо изрытое траншеями сомнений
Успокоилось, покрылось слоем мела
Я спросил в упор: куда ты собрался
Он шепнул — на небо — и улыбнулся
Честное слово, честное слово
В душном июле я запомнил как он умирал
От снов до вдохновений целая вечность
Я трижды мог пропасть пока ее мерил
Звериное чутье выручало в слепой дороге
Я встретил могикан для которых честь табу
И холеных фаворитов, что бесятся жиром
У первых был внимательным учеником
Вторым вгрызался в глотку дикой собакой
Издерганный молвой о распятой любви
Израненный баграми языкастых пророков
Я медленно ступал по дымящей земле
Мучался жаждой
Может быть мне просто повезло
Воронью всему на зло
Мне не дали сгинуть в прорве дней
Помогли залечить раны
По тропинкам узким и шальным
К родникам живым провели меня
Мимо зоркой охраны
Я припал к воде запекшимся ртом
И жадно пил свое отраженье
Да видно перебрал живительной влаги
Меня начал бить озноб
В памяти кипел раскаленный июль
Париж не поперхнулся своею жертвой
Я решил двигаться чтобы согреться
Я начал двигаться чтобы согреться
Честное слово, честное слово
Я не хочу умереть в ожидании солнца
В городе Париже в начале июля
Я столкнулся с ним, когда играл в прятки
Он рвал свои стихи и пил дешевое виски
И плакал
Его поджидала смерть — он знал об этом
Его лицо изрытое траншеями сомнений
Успокоилось, покрылось слоем мела
Я спросил в упор: куда ты собрался
Он шепнул — на небо

Tłumaczenie tekstu piosenki

W Paryżu na początku lipca
Wpadłem na niego, gdy bawiłem się w chowanego.
Podrywał wiersze i pił tanią whisky.
I płakał
Czekała na niego śmierć — wiedział o tym
Jego twarz jest wykopana przez rowy wątpliwości
Uspokoił się, pokryty warstwą kredy
Zapytałem z bliska: gdzie idziesz
Szepnął — do nieba — i uśmiechnął się
Słowo honoru, słowo honoru
W upalnym lipcu zapamiętałem jego śmierć.
Od snów po inspiracje przez wieczność
Trzy razy mogłem przepaść, gdy ją mierzyłem.
Zwierzęcy instynkt pomagał w ślepej drodze
Spotkałem Mohikanin dla których honor tabu
I eleganckie ulubione, które są wściekłe na tłuszcz
Pierwszy miał uważnego ucznia
Drugi gryzł w gardło dzikim psem
Zdziesiątkowany plotką o ukrzyżowanej miłości
Zraniony przez bagra proroków językowych
Powoli stąpałem po dymiącej ziemi
Dręczony pragnieniem
Może po prostu miałem szczęście.
Kruk wszystko na zło
Nie pozwolono mi zginąć w czasach przełomu
Pomogły wyleczyć rany
Ścieżkami wąskimi i szalonymi
/ Align = "left" /
/ Align = "left" /
Przytuliłem się do wody z wypalonymi ustami
I chciwie pił swoje odbicie
Tak, najwyraźniej przesadziłem z życiodajną wilgocią
Dreszcze zaczęły mnie bić
W pamięci gotował się gorący lipiec
Paryż nie zadławił się swoją ofiarą
Postanowiłem się rozgrzać.
Zacząłem się ruszać, żeby się rozgrzać.
Słowo honoru, słowo honoru
Nie chcę umrzeć w oczekiwaniu na słońce
W Paryżu na początku lipca
Wpadłem na niego, gdy bawiłem się w chowanego.
Podrywał wiersze i pił tanią whisky.
I płakał
Czekała na niego śmierć — wiedział o tym
Jego twarz jest wykopana przez rowy wątpliwości
Uspokoił się, pokryty warstwą kredy
Zapytałem z bliska: gdzie idziesz
Szepnął — do nieba