Калинов мост — Гон в полдень tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Гон в полдень", wykonawca: Калинов мост.

Tekst piosenki

Тронь лицо мое мокрой веткой
Свежей след оставь по щеке
Мозг изъеден мой гарью едкой
Пальцы тянутся к взрывчеке
Дай глоток воды расцелебной,
Вымой волосы под дождем.
Может станешь мне расцаревной,
Может ядом жгнешь. Подождем.
Да только в голую степь ушло еще одно лето
Воет ветер дождем, темнеют рек рукава.
И остывает ладонь в разгул губами согрета
Мечет смертным крестом, который сам ковал, ковал
Долгим бегом-бегом пытался наверстать
Стал угрюмо пегий, забыл встать.
Россыпь трогал, трогал, кусал репейник крут.
Вывернули локоть в беде крут
Гон в полдень безымянных.
Гон в полдень без исхода.
Слушай выстрелы на закате.
Помни по утру блеск ружья.
Как теряет рога сохатый,
Я пришелся тебе в мужья.
Брось загар плечей обреченных.
Выжечь соки из глаз менял.
Я искал тебя в травах черных,
Нюх звериный подвел меня.
Да только в голую степь ушло еще одно лето,
Засыпает песком основы громких времен.
И остывает ладонь в разгул губами согрета
Ухожу в эту степь, тобой клеймлен, клеймен, клеймен.
Я там не был, не был, гулял в густом бору.
Как делили небо ковши рук.
Вскладчину гуляли, дымились щеки до утра,
Смяли цвет буланый в пылу драк
Гон в полдень безымянных.
Гон в полдень без исхода.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Dotknij moją twarz mokrą gałęzią
Pozostaw świeży ślad po policzku
Mózg jest zjadany przez mój żrący ogień
Palce rozciągają się do wybuchu
Daj mi łyk wody.,
Umyj włosy w deszczu.
Może powinnaś być moją starszą siostrą.,
Może palisz truciznę. Odczekać.
Tak, tylko na gołym stepie zajęło kolejne lato
Wiatr wyje deszczem, ciemnieją rzeki.
I chłodzi dłoń w szalonej wardze rozgrzanej
Meczet Krzyżem śmierci, który sam kowalem, kowalem
/ Align = "left" / Spacewatch
Stał się ponuro Peggy, zapomniał wstać.
Placer dotknął, dotknął, ugryzł łopian jest fajny.
Skręcone łokieć w kłopoty jest cool
Gon w południe bezimiennych.
Gon w południe bez wyniku.
Słuchaj strzałów o zachodzie słońca.
Pamiętaj o porannym blasku strzelby.
Jak traci rogi sochaty,
Jestem twoim mężem.
Rzuć opaleniznę ramion skazanych na zagładę.
/ Align = "left" /
Szukałem cię w czarnych ziołach.,
Zapach bestii mnie zawiódł.
Tak, tylko na gołym stepie zajęło kolejne lato,
Zasypia piaskiem fundamentów głośnych czasów.
I chłodzi dłoń w szalonej wardze rozgrzanej
/ Align = "left" /
Nie byłem tam, nie byłem, spacerowałem w gęstym lesie.
Jak dzielone niebo czerpaki rąk.
Vskladchinu chodził, dymił policzki do rana,
Zgnieciony kolor bulany w ogniu walk
Gon w południe bezimiennych.
Gon w południe bez wyniku.