Karpatt — Quand j'baisse les bras tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Quand j'baisse les bras", wykonawca: Karpatt.
Tekst piosenki
Quand j’baisse les bras j’me raccroche aux branches
Et quand ça va pas je retrousse mes manches
Quand j’baisse les bras j’me raccroche aux branches
Quand ça va pas je retrousse mes manches
Quand ça va, j’crois plus en rien
Même ma guitare elle veut plus d’moi
Mon ficus y m’regarde de travers
J’ai pas envie d’toi
P’t'être que j’m’aime pas
On en discute pendant des heures
J’en écris même des brouillons
De textes où j’pars en couille
C’est pas grave c’est rien qu’des chansons
Quand j’baisse les bras j’me raccroche aux branches
Et quand ça va pas je retrousse mes manches
Quand j’baisse les bras j’me raccroche aux branches
Quand ça va pas je retrousse mes manches
Quand y a des bas y a des hauts
Quand y a des hauts y a des bas
J’ai beau me le répéter sans cesse
Mais l’yoyo c’est pas fait pour moi
J’ai envie d’tout envoyer chier
Ma guitare, mes potes, ma nana
Heureusement que j’l’ai jamais
Sinon j’serai surement pas là
Quand j’baisse les bras j’me raccroche aux branches
Et quand ça va pas je retrousse mes manches
Quand j’baisse les bras j’me raccroche aux branches
Quand ça va pas je retrousse mes manches
Heureusement à côté d’chez elle c’est chez moi
Et ça tombe bien, elle m’rattrape quand j’tombe du ciel
J’lui raconte mes petits rien
Ca m’fait rire pas complètement mais au moins j’retrouve le sourire
Allez frangine c’est ta chanson j’t’en dois bien une
Avant d’partir
Quand j’baisse les bras j’me raccroche aux branches
Et quand ça va pas je retrousse mes manches
Quand j’baisse les bras j’me raccroche aux branches
Quand ça va pas je retrousse mes manches
Quand j’baisse les bras les bras x8
Tłumaczenie tekstu piosenki
Kiedy opuszczam ręce, trzymam się gałęzi
A kiedy coś jest nie tak, zwijam rękawy.
Kiedy opuszczam ręce, trzymam się gałęzi
Kiedy coś jest nie tak, zwijam rękawy.
Kiedy wszystko jest w porządku, już w nic nie wierzę.
Nawet moja gitara chce więcej ode mnie
Mój ficus patrzy na mnie z ukrycia.
Nie chcę cię.
Nie kocham siebie.
Rozmawiamy o tym godzinami.
Nawet piszę szkice.
Z tekstów, w których odchodzę w pył
Nic się nie stało, tylko piosenki.
Kiedy opuszczam ręce, trzymam się gałęzi
A kiedy coś jest nie tak, zwijam rękawy.
Kiedy opuszczam ręce, trzymam się gałęzi
Kiedy coś jest nie tak, zwijam rękawy.
Kiedy są minima, są wzloty
Kiedy są wzloty i upadki
Powtarzam to cały czas.
Ale Yoyo nie jest dla mnie.
Chcę to spieprzyć.
Moja gitara, moi przyjaciele, moja dziewczyna
Dobrze, że nigdy
Inaczej mnie tu nie będzie.
Kiedy opuszczam ręce, trzymam się gałęzi
A kiedy coś jest nie tak, zwijam rękawy.
Kiedy opuszczam ręce, trzymam się gałęzi
Kiedy coś jest nie tak, zwijam rękawy.
Na szczęście obok niej jest mój dom.
I to dobrze, dogania mnie, gdy spadam z nieba
Opowiadam jej o moich małych rzeczach.
To sprawia, że śmieję się nie do końca, ale przynajmniej znowu się uśmiecham
Dalej, Bracie, to twoja piosenka.
Przed wyjazdem
Kiedy opuszczam ręce, trzymam się gałęzi
A kiedy coś jest nie tak, zwijam rękawy.
Kiedy opuszczam ręce, trzymam się gałęzi
Kiedy coś jest nie tak, zwijam rękawy.
Kiedy opuszczam ramiona, ramiona x8