KDD — Pousse les limites tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Pousse les limites", wykonawca: KDD.
Tekst piosenki
Coute que coute faut que j’garde le contrôle
Pour ceux qui écoutent faut que j’garde le contrôle
Faut que j’garde le contrôle faut pas que j’pousse les limites
Peur d’aller trop vite
C est pas d’ma faute si des vies sautent comme dans les films
Quand l’oseille fait son cinéma autant d’morts que 5 milles en centimes
Pas d’ma faute si sans team l’rue te percute les intimes
Faut des couilles et des cailloux pour finir seul sur les cimes
Pas de ma faute si l’alcool fait si bien son rôle
S’il tient ses promesses et m’envole dès que j’picole
Pas d’ma faute si le shit enlève sa culotte et me chuchote de belles paroles
Chut! ! Et la prend le contrôle
Comme dans les halls pleins de came au sol seringues folles
Petite fille court glisse tête aiguille qui s’frôle
Est-ce ma faute? chaque vice est sans limite
Jeter coup de dynamite tu mises trop vite tombe la chemise trop vite
Tu rejettes les dès, mise tout repars plumé coco
En tu t’tapes l’OD mec tu pousses les limites
Non j’peux pas mentir moi aussi j’veux m’en sortir
Dois-je pour autant niquer les frères et les aplatir?
Voir des grassouillets gros cigares m’applaudir
M’envoyer des gros juges quand j’aurais visé l’empire
Non, faut que j’garde le contrôle faut pas que j’pousse les limites
Faut que j’garde le contrôle faut pas que j’pousse les limites
Si tu nais par le bizz tu meurs par le bizz
Quand tu pousses les limites
Faut respecter les règles
Ca peut finir à genoux un flingue sur la tempe
Quand tu pousses les limites
Les rues n’sont plus si larges une balle part vite
Tu pousses les limites
Comme c’gosse qui vole une voiture
Tu pousses les limites
Comme c’flic après cette bavure
Tu pousses les limites
Comme c’contrôle qui nous torture
L'œil éclaté le corps en sang, sur le sol, gisant
Les seuls regards qui te narguent ce sont tes potes d’antan
Un dernier souffle, dernier soupir de vie pour une mort sale
C’est ici que tout s’arrête mec, phase terminale
Flash-back: Un p’tit vicieux dans le bizz
Tu t’croyais plus malin plus fort que la plupart de ces types
Mais on ne bafoue pas les règles, on envoie pas les boss se faire mettre
T’a pris des libertés
Que seule la folie peut permettre
L’excès t’a rendu dingue
Soumis comme un esclave
Contraint à vouloir toujours plus, manger plus, palper grave
Et tôt ou tard le bizz te rattrape
Le vice te rattrape
Tôt ou tard l’ambition s’arrête car la mort t’attrape
T’as voulu décrocher, partir loin avec des plaques sur compte
T'échapper en scred avant qu’on t’mette le compte
Mais ton passé t’suit, la vie t’suit, le destin t’suit
Le ciel te tombe sur la tête devant ta porte de sortie
Si tu nais par le bizz tu meurs par le bizz
Quand tu pousses les limites
Faut respecter les règles
Ca peut finir à genoux un flingue sur la tempe
Quand tu pousses les limites
Les rues n’sont plus si larges une balle part vite
Tu pousses les limites
Comme ce père qui frappe sa femme et ses gosses
Tu pousses les limites
Comme c’gosse qui s’prend pour un boss
Tu pousses les limites
A faire les gambinos les grands minots que nous sommes
Voient les jours défiler s’additionner sans faire somme
On prend de l'âge dans le métier certain les prenne en gamelle
La fiole a des effets pervers sur les cervelles
Chacun sa route comme en Russie on va vers c’qui paye
Sport de haut niveau drogue douce ou rime à la pelle
C’qui paye c’est l’esprit mis derrière chaque but
Chaque pute, chaque G, chaque verset criminel
L’encre coule pour ma sentinelle ma fami-l-i-a
Je rappe tant que je peux éviter cagoule et pouschka même s’il y a
Beaucoup d’occases de faire le grand pas
Je reste honnête tant que mon flow me lâche pas
Opération charbon…
Si tu nais par le bizz tu meurs par le bizz
Quand tu pousses les limites
Faut respecter les règles
Ca peut finir à genoux un flingue sur la tempe
Quand tu pousses les limites
Les rues n’sont plus si larges une balle part vite
Tłumaczenie tekstu piosenki
Warto, co warto, muszę zachować kontrolę
Dla tych, którzy słuchają, muszę zachować kontrolę
Muszę kontrolować, nie muszę przekraczać granic.
Strach przed pójściem zbyt szybko
To nie moja wina, że życie skacze jak w filmach
Kiedy szczaw robi swoje Kino tyle zgonów, ile 5 mil w groszach
To nie moja wina, że bez drużyny na ulicy wpadasz w intymność
Potrzebujesz jaj i kamyków, aby być sam na wierzchołkach
To nie moja wina, że alkohol tak dobrze odgrywa swoją rolę
Jeśli dotrzyma obietnic i odleci ode mnie, jak tylko zjem.
To nie moja wina, że shit zdejmuje majtki i szepcze mi piękne słowa
Cisza! ! I przejmuje kontrolę.
Jak w salach pełnych Krzywek na podłodze szalone tryska
Krótka dziewczynka ślizga się igła głowę, która pęka
To moja wina? każda wada jest nieograniczona
Rzucanie dynamitu można umieścić zbyt szybko spada koszulę zbyt szybko
Odmawiasz ich od razu, odstawiasz wszystko od nowa, wyrywasz Coco.
W TY pieprzysz od koleś przesuwasz granice
Nie, Nie mogę kłamać, też chcę odejść.
Czy mam wyśmiać braci i spłaszczyć ich?
Zobacz pulchne Duże cygara oklaskują mnie
Wysyłaj mi grubych sędziów, gdy będę celował w Imperium.
Nie, muszę się opanować.
Muszę kontrolować, nie muszę przekraczać granic.
Jeśli urodziłeś się przez Bizz, umrzesz przez Bizz
Kiedy przesuwasz granice
Musimy przestrzegać zasad.
To może skończyć się upadkiem na kolana i przyłożeniem broni do skroni.
Kiedy przesuwasz granice
Na ulicach nie jest już tak szeroki, kula idzie szybko
Przesuwasz granice.
Jak to jest dziecko, które kradnie samochód
Przesuwasz granice.
Jak to było po tym zadziorze.
Przesuwasz granice.
Jak to nas dręczy
Oko pękło ciało we krwi, na podłodze, leżąc
Martwisz się tylko o starych przyjaciół.
Ostatni oddech, ostatni oddech życia dla brudnej śmierci
Tutaj wszystko się kończy, Stary, nieuleczalnie.
- Wykrzyknął, nie zwracając na nią uwagi.
Myślałeś, że jesteś mądrzejszy niż większość z nich.
Ale nie łamiemy zasad, nie wysyłamy bossów do lądowania.
Odebrałem Ci wolność.
Co tylko szaleństwo może pozwolić
Nadmiar doprowadził cię do szaleństwa.
Posłuszny jak niewolnik
Zmuszony zawsze chcieć więcej, jeść więcej, palpować poważnie
I prędzej czy później Bizz dogoni cię.
Wada Cię dogania.
Prędzej czy później ambicje kończą się, bo śmierć Cię przejmuje.
Chciałeś podnieść słuchawkę, uciec z tabliczkami na koncie.
Uciec do skrydy, zanim cię policzymy.
Ale twoja przeszłość idzie za tobą, życie idzie za tobą, los idzie za tobą
Niebo pada ci na głowę przed bramą wyjściową
Jeśli urodziłeś się przez Bizz, umrzesz przez Bizz
Kiedy przesuwasz granice
Musimy przestrzegać zasad.
To może skończyć się upadkiem na kolana i przyłożeniem broni do skroni.
Kiedy przesuwasz granice
Na ulicach nie jest już tak szeroki, kula idzie szybko
Przesuwasz granice.
Jak ojciec, który bije żonę i dzieci.
Przesuwasz granice.
Jakie to wspaniałe!
Przesuwasz granice.
Dokonać gambinos wielkie minotaury, że
Zobacz, jak przewijane dni sumują się bez sumowania
Bierzemy wiek w określonym zawodzie.
Fiolka ma wypaczony wpływ na mózgi
Każdy na swój sposób, jak w Rosji idziemy do tego, kto płaci
Wysoki poziom sportu słodki narkotyków lub łopata wierszyk
Kto płaci, ten duch, który stoi za każdym celem.
Każda dziwka, każdy G, każdy wers kryminalny
Atrament płynie dla mojego wartownika ma Fami-L-I-A
Mogę tak długo unikać kominiarki i broni, nawet jeśli jest
Dużo szukać lepszego udziału, aby nie
Będę szczery, dopóki Mój strumień mnie nie puści.
Operacja węglowa…
Jeśli urodziłeś się przez Bizz, umrzesz przez Bizz
Kiedy przesuwasz granice
Musimy przestrzegać zasad.
To może skończyć się upadkiem na kolana i przyłożeniem broni do skroni.
Kiedy przesuwasz granice
Na ulicach nie jest już tak szeroki, kula idzie szybko