Kenza Farah — Indélébile tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Indélébile", wykonawca: Kenza Farah.

Tekst piosenki

On se regarde sans se voir,
On se rassemble alors que tout nous sépare.
On se déchire puis on répare,
Comment sortir indemne de ce cauchemar?
Où sont passés
Les poèmes et les promesses?
Le temps a chassé,
Nos cris et nos S.O.S
Et je traîne ma peine dans les rue de ma Ville,
Retranscris ma haine à l’encre indélébile,
J'écris pour ne pas crier
Et je prie pour ne pas plier
Et je traîne ma peine dans les rue de ma Ville,
Retranscris ma haine à l’encre indélébile,
J'écris pour ne pas crier
Et je prie pour ne pas plier
Et je traîne ma peine dans les rue de ma Ville,
Retranscris ma haine à l’encre indélébile,
J'écris pour ne pas crier
Et je prie pour ne pas plier
On est les mêmes
Quelque part,
On se ressemble,
On a tous les mêmes histoires,
Où est l’amour?
J’aimerais y croire,
Revoir une étincelle
Dans ce miroir.
Où sont passés
Les poèmes et les promesses?
Le temps a chassé,
Nos cris et nos S.O.S
Et je traîne ma peine dans les rue de ma Ville,
Retranscris ma haine à l’encre indélébile,
J'écris pour ne pas crier
Et je prie pour ne pas plier
Et je traîne ma peine dans les rue de ma Ville,
Retranscris ma haine à l’encre indélébile,
J'écris pour ne pas crier
Et je prie pour ne pas plier
Et je traîne ma peine dans les rue de ma Ville,
Retranscris ma haine à l’encre indélébile,
J'écris pour ne pas crier
Et je prie pour ne pas plier
Et je traîne ma peine dans les rue de ma Ville,
Retranscris ma haine à l’encre indélébile,
J'écris pour ne pas crier
Et je prie pour ne pas plier

Tłumaczenie tekstu piosenki

Patrzymy nie widząc,
Spotykamy się, gdy wszystko nas dzieli.
Rozerwijemy, a potem naprawimy.,
Jak wydostać się bez szwanku z tego koszmaru?
Gdzie przeszły
Wiersze i obietnice?
Czas odjechał,
Nasze krzyki i krzyki.
I ciągnę mój żal po ulicach mojego miasta,
Przekreśl moją nienawiść nieusuwalnym atramentem,
Piszę, żeby nie krzyczeć
I modlę się, aby nie zginać
I ciągnę mój żal po ulicach mojego miasta,
Przekreśl moją nienawiść nieusuwalnym atramentem,
Piszę, żeby nie krzyczeć
I modlę się, aby nie zginać
I ciągnę mój żal po ulicach mojego miasta,
Przekreśl moją nienawiść nieusuwalnym atramentem,
Piszę, żeby nie krzyczeć
I modlę się, aby nie zginać
Jesteśmy tacy sami.
Gdzieś,
Jesteśmy jak,
Wszyscy mamy te same historie.,
Gdzie jest miłość?
Chciałbym w to wierzyć.,
Znowu Iskra
W tym lustrze.
Gdzie przeszły
Wiersze i obietnice?
Czas odjechał,
Nasze krzyki i krzyki.
I ciągnę mój żal po ulicach mojego miasta,
Przekreśl moją nienawiść nieusuwalnym atramentem,
Piszę, żeby nie krzyczeć
I modlę się, aby nie zginać
I ciągnę mój żal po ulicach mojego miasta,
Przekreśl moją nienawiść nieusuwalnym atramentem,
Piszę, żeby nie krzyczeć
I modlę się, aby nie zginać
I ciągnę mój żal po ulicach mojego miasta,
Przekreśl moją nienawiść nieusuwalnym atramentem,
Piszę, żeby nie krzyczeć
I modlę się, aby nie zginać
I ciągnę mój żal po ulicach mojego miasta,
Przekreśl moją nienawiść nieusuwalnym atramentem,
Piszę, żeby nie krzyczeć
I modlę się, aby nie zginać