Kiko — Tras Los Libros tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Tras Los Libros", wykonawca: Kiko.

Tekst piosenki

A golpes entre el suelo
Desahoga su rabia y su miedo
Intenta comprender por que sufrir le toca a él
Despierta llorando
En medio de su noche oscura y en su soledad
Se encuentra sentado
Al borde del abismo y del dolor lo empuja sin piedad
Se esconde tras los libros
Que ni en la escuela lo dejan
Notitas de amenaza que le llegan a su mesa
La paciencia se le agota y no sabe bien que hacer
Si contarlo o que pasa o guardárselo para él
Y rompe a llorar para despertar
Por miedo a enfrentarse a su dura realidad
No entiende porque se debe callar
Y el miedo roba las palabras para hablar
Intenta reír hablar sin temblar
Pero los insultos duelen más que cada golpe que le dan
Solo piensa que es mejor no haber nacido que vivir para llorar
Empieza otro día dispuesto a romper su cobardía
No quiere sufrir más y está cansado de llorar
Le cuenta a sus padres
Cada golpe y cada insulto que ha tenido que aguantar
Confía y no huye por fin se queda atrás su oscura realidad
Ya no se encuentra solo tiene a alguien a su lado
Ellos le dan la vida que a la fuerza le quitaron
Y sufrieron en silencio todo lo que sufrió él
Ahora el miedo se ha acabado y forma parte de su ayer
Y rompe a reír cada despertar
Sin miedo a enfrentarse a su nueva realidad
No entiende por que se pudo callar
Y el miedo robó las palabras para hablar
Ya puede reír hablar sin temblar
Se siente arropado por personas que por siempre le querrán
Ahora piensa que es mejor haber hablado
Y rompe a reír cada despertar
Sin miedo a enfrentarse a su nueva realidad
No entiende por que se pudo callar
Y el miedo robó las palabras para hablar
Ya puede reír hablar sin temblar
Se siente arropado por personas que por siempre le querrán
Ahora piensa que es mejor haber hablado que vivir para llorar

Tłumaczenie tekstu piosenki

W pukaniu między Ziemią
Uwalnia swój gniew i strach
Spróbuj zrozumieć, dlaczego cierpienie go dotyka
Obudź się, płacząc.
Pośród jego ciemnej nocy i samotności,
Siedzi
Na skraju otchłani i bólu bezlitośnie popycha go
Ukrywa się za książkami.
Że nawet w szkole go nie zostawiają.
Wiadomości o zagrożeniach przychodzące do twojego biurka
Cierpliwość się wyczerpuje i nie wiesz, co robić
Jeśli powiesz o tym lub co się dzieje, lub zachowaj to dla niego
I płakać, żeby się obudzić.
Ze strachu przed konfrontacją ze swoją trudną rzeczywistością.
Nie rozumie, dlaczego powinien milczeć.
A strach kradnie słowa do powiedzenia,
Spróbuj śmiać się mówić bez drżenia
Ale obelgi bolą bardziej niż każde uderzenie, które dają
Po prostu myśli, że lepiej się nie urodzić, niż żyć, by płakać.
Zaczyna kolejny dzień gotowy, by przełamać tchórzostwo.
Nie chce już cierpieć i jest zmęczony płaczem.
Mówi swoim rodzicom
Każdy cios i każda zniewaga, którą musiał znosić.
Zaufaj i nie uciekaj, w końcu twoja ciemna rzeczywistość pozostaje w tyle.
Już go nie ma, ma kogoś w pobliżu.
Dają mu życie, które siłą mu odebrali.
I w milczeniu tolerowali wszystko, co on cierpiał.
Teraz strach się skończył i to jest część jego wczorajszego dnia
I łamie się śmiać każde przebudzenie.
Nie bojąc się stawić czoła swojej nowej rzeczywistości
Nie rozumie, dlaczego milczał.
I strach ukradł słowa do powiedzenia,
Może już śmiać się, mówić, nie drżąc.
Czuje się otoczony przez ludzi, którzy zawsze będą go kochać
Teraz myśli, że lepiej porozmawiać.
I łamie się śmiać każde przebudzenie.
Nie bojąc się stawić czoła swojej nowej rzeczywistości
Nie rozumie, dlaczego milczał.
I strach ukradł słowa do powiedzenia,
Może już śmiać się, mówić, nie drżąc.
Czuje się otoczony przez ludzi, którzy zawsze będą go kochać
Teraz uważa, że lepiej mówić niż żyć, by płakać.