Kohndo — Rer tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Rer", wykonawca: Kohndo.
Tekst piosenki
Il y a dans le métro et ses rails ce froid qui raille les murailles
L’odeur des briques sortie du bagne
Les pores qui suintent sous les «bassements»
Le bruit des pieds, le battement des portes et leurs claquements
La chaleur sous les bras, l’effluve infecte lors des tassements
Bouscule une vieille
Pas d’excuse et les places manquent
Quand certains cherchent une planque, on se bat pour l’espacement
Fleur délicate, un sourire et on tchatte
On passe deux stations comme des tas de cons
On rêve et on se mate
J’fais comme ces tas de gens
Derrière leurs vitres qui donnent envie de penser
Envie de flancher, tirer l’alarme et tout déclencher
Le cœur étanche dans l’ignorance des hommes insensés
Y’a comme une faune qui peuple la ville au cœur du rêve français
Métro, bondé
À tous les recoins, condés
J’entends les signaux gronder
Regarde c’qui t’attend
Manque pas le train
Prends ton sac et retiens bien
Les détails qui composent c’qu’est ton monde et le mien
Il y a la marmaille, la pagaille, les freestyles, les fausses cailles
Les grenailles, les cobayes, les chichiteux, la grisaille
Les clochards, les soûlards, le pinard, les zonards
Les taulards, les repentis, les stars et puis les…
Tous les chemins mènent à Rome ou bien aux Halles
Dans les rames y’a l’intégral des prototypes sur les étales
Chacun cherche son idéal, attend son heure avant le bal
De Vitry ou bien de Marne-La-Vallée
On sort la sape
Y’a des, mecs fâchés, des zoulous qui crament des ze-dou
Des punks branchés, des nanas qui braquent les yeux doux
Des meufs claquées, des arnaques en trombes, des relous
Des types chelou évadés de l’hôpital
Dans les postes y’a des watts de rap, des kilos, mate
Des fringues tapées, des mixtapes
Regarde sur le quai j’entends des mecs rapper
Ça jump-up sur du jumbe, cool
Et rien m’stoppe quand les raclos s’troublent
Correspondance
Parce que les temps sont durs je squatte c’est fou
Chaque mur m’a vu traîner, au fond d’mes poches des trous
RER, métro ou train y’a rien à faire
Dans le speed sous la ville je m’enterre
Il y a la marmaille, la pagaille, les freestyles, les fausses cailles
Les grenailles, les cobayes, les chichiteux, la grisaille
Les clochards, les soûlards, le pinard, les zonards
Les taulards, les repentis, les stars et puis les…
Y’a des rates à Sarcelles
Des pits à Villiers-le-Bel
Des lascars aux abords de Creil
Des tas d’immeubles dans les champs
Des étudiants qui ont pas de paye
Des keums qui t’donnent des conseils
Des teignent qui s’calment
Et près de Fresnes des insouciants qui ont la rage sans barreaux
Au cœur de Paris, y’a trop d’ambiances, au sein de la rue
Une chose varie
Et dans tout ça y’a trop de barrons
Fais-y un tour, regarde comment s'écoulent les saisons
Doux paraît le printemps quand le ciel reprend ses raisons
Opéra ses Maisons
Haussmann et ses dames
Tous les gens connaissent le charme qu’on aborde à Paname
Y’a trop d’extrêmes, c’est limite
Trop d’attitudes et mimiques
Même dans les fringues on s’imite
Au point qu’on en fasse des gimmicks
Rimes sur rimes, mon âme est parisienne
Le sang coule dans mes veines comme imprégné par la Seine
J’navigue en eau trouble et mon kif redouble
Quand le rail trace toutes ses courbes
Il y a la marmaille, la pagaille, les freestyles, les fausses cailles
Les grenailles, les cobayes, les chichiteux, la grisaille
Les clochards, les soûlards, le pinard, les zonards
Les taulards, les repentis, les stars et puis les…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Tam, w metrze i na szynach, ten chłód, który KPI ze ścian
Zapach cegieł emanuje z gangu
Pory sączące się spod " dolnych»
Pukanie nóg, trzaskanie drzwiami i ich trzaskanie
Ciepło pod pachami, drenaż infekuje podczas układania
- Staruszka warknęła.
Nie ma wymówek i miejsc brakuje
Kiedy ktoś szuka schronienia, walczymy o dystans
Delikatny kwiat, uśmiech i czat
Przejeżdżamy dwie stacje jak banda dupków.
Marzymy i patrzymy na siebie nawzajem
Robię to, co ci ludzie.
Za ich szybami, które sprawiają, że myślisz
Chęć flan, strzelać alarm i wywołać wszystko
Serce gasi w ignorancji szalonych ludzi
To jak dzika przyroda, która zamieszkuje miasto w sercu francuskiego snu
Metro, zatłoczone
We wszystkie zakamarki, Conde
Słyszę Dźwięki.
Zobacz, co cię czeka.
Za mało pociągu
Weź torbę i trzymaj mocno.
Szczegóły, które składają się na twój świat i mój
Mamrotanie, bałagan, freestyles, fałszywe przepiórki
- Zapytał, patrząc na nią.
Włóczęgi, pijary, pinary, Zonary
Istoty, skruszony, gwiazdy, a potem…
Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu lub do Sal
Wiosła są pełne prototypów na stajniach
Każdy szuka ideału, czeka na swoją godzinę przed balem
De Vitry lub Marne-La-Valle
Wyciągamy Sapę.
Są źli faceci, Zulusi, którzy krzyczą ze-Dou
Modne punki, Cuties, które błyszczą słodkimi oczami
Zatrzasnęły się kobiety, zerwały się z miejsca, spojrzały na siebie.
Fajni kolesie, którzy uciekli ze szpitala.
Posty mają waty rapu, kilogramy, matę
Mixtape ' y
Spójrz na nabrzeże, słyszę, jak faceci się powtarzają.
To skoki na dżambie, spoko
I nic mnie nie powstrzymuje, gdy Raclaw się martwi
Korespondencja
Ponieważ czasy są ciężkie, przysiadam, to szaleństwo
Każda ściana widziała, jak zwisam, w głębi kieszeni dziury
RER, metro lub pociąg, nic nie robić
W prędkości pod miastem grzebię się
Mamrotanie, bałagan, freestyles, fałszywe przepiórki
- Zapytał, patrząc na nią.
Włóczęgi, pijary, pinary, Zonary
Istoty, skruszony, gwiazdy, a potem…
- Tak-skinął Czirkow.
Doły w Villiers-Les-Belles
Laskary na obrzeżach Kreil
Stos budynków na polach
Studenci, którzy nie mają wynagrodzenia
Keumy, które dają ci wskazówki
/ Align = "left" /
I w pobliżu Fresnów beztroskich, którzy mają wściekłość bez krat
W centrum Paryża jest zbyt dużo atmosfery, w obrębie ulicy
Jedna rzecz się zmienia
I w tym wszystkim jest za dużo barronów.
Jedź tam, zobacz, jak idą sezony
Słodki wydaje się wiosna, kiedy niebo wznawia swoje powody
Opery
Osman i jego Panie
Wszyscy ludzie wiedzą o uroku, z którym mamy do czynienia w Paname
Zbyt wiele skrajności, to jest granica
Zbyt wiele spojrzeń i mimiki twarzy
Nawet w ubraniach naśladujemy się nawzajem.
Co można zrobić z sztuczek
Rymy na rymy, moja dusza Paryska
Krew płynie w moich żyłach jak przesiąknięta sianem.
Pływam w mętnej wodzie, a mój KIF podwaja się
Kiedy szyna rysuje wszystkie swoje krzywe
Mamrotanie, bałagan, freestyles, fałszywe przepiórki
- Zapytał, patrząc na nią.
Włóczęgi, pijary, pinary, Zonary
Istoty, skruszony, gwiazdy, a potem…