Константин Крымский — Зима tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Зима", wykonawca: Константин Крымский.
Tekst piosenki
Плачет на дорогах зима, о весне разнёсся слушок,
Ну, давай с тобой мы, зима, выпьем на двоих посошок.
Ветерком колючим и злым приласкай да так, чтобы в крик,
Всё, что мы должны, отдадим, нам не век отпущен, а миг.
Зима, зима, забытый край,
Зима, зима, вороний край,
Зима, зима, любви не знал,
Грешил я телом, а душой страдал.
Ледоход пошёл по реке, обгладал последнюю кость,
Сыт и пьян, и нос в табаке, и унялась вроде бы злость.
И бросаю взор в небеса, где трезвонят лихо грачи,
Мне б услышать вновь голоса, те, что потерялись в ночи.
Зима, зима, забытый край,
Зима, зима, вороний край,
Зима, зима, любви не знал,
Грешил я телом, а душой страдал.
Мы стареем день ото дня, поперёк стареем и вдоль,
Заползает в душу змея, превращаясь в зависть и боль.
И тревожный скрип у дверей, и прохладней всё у огня,
Да потому что нет якорей, нету ни следов, ни жилья.
Зима, зима, забытый край,
Зима, зима, вороний край,
Зима, зима, любви не знал,
Грешил я телом, а душой страдал.
А зима все плачет навзрыд, снежные пусты облака,
В грязных лужах дряхлый прикид, и в руках не дрын, а клюка.
Всё пройдёт — и счастье и грех, лишь зима, как тут не крути,
Соберёт в котомочку снег и уйдёт, чтоб снова придти.
Зима, зима, забытый край,
Зима, зима, вороний край,
Зима, зима, любви не знал,
Грешил я телом, а душой страдал.
Зима, зима, забытый край,
Зима, зима, вороний край,
Зима, зима, любви не знал,
Грешил я телом, а душой страдал.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Płacze na drogach Zima, O wiosnę rozeszła się plotka,
Chodź z Tobą, my, zima, wypijemy za dwie laski.
Wiatr kłujący i zły pieszczoty tak, że w krzyku,
Wszystko, co musimy, oddamy, to nie czas wolny, ale chwila.
Zima, zima, zapomniana krawędź,
Zima, zima, Kruk,
Zima, zima, miłość nie wiedział,
Grzeszyłem ciałem, a duszą cierpiałem.
Lodowiec poszedł wzdłuż rzeki, obgryzł ostatnią kość,
Pełny i pijany, i nos w tytoniu, i pozornie złagodzony gniew.
I rzucam okiem w niebo, gdzie trzeźwo słynie gawrony,
Chciałbym znów usłyszeć głosy, które zaginęły w nocy.
Zima, zima, zapomniana krawędź,
Zima, zima, Kruk,
Zima, zima, miłość nie wiedział,
Grzeszyłem ciałem, a duszą cierpiałem.
Starzejemy się z dnia na dzień, w poprzek starzejemy się i wzdłuż,
Wąż wpełza do duszy, zamieniając się w zazdrość i ból.
I niepokojące skrzypienie przy drzwiach, i chłodniej wszystko przy ogniu,
Tak, ponieważ nie ma kotwic, nie ma śladów, nie ma mieszkania.
Zima, zima, zapomniana krawędź,
Zima, zima, Kruk,
Zima, zima, miłość nie wiedział,
Grzeszyłem ciałem, a duszą cierpiałem.
A zima wszystko płacze płacząc, śnieżne pustki chmury,
W błotnistych kałużach zgrzybiały strój, a w rękach nie drań, ale żurawina.
Wszystko minie-i szczęście i grzech, tylko zima, jak tu nie kręcić,
Zbierze śnieg w kotku i odejdzie, aby przyjść ponownie.
Zima, zima, zapomniana krawędź,
Zima, zima, Kruk,
Zima, zima, miłość nie wiedział,
Grzeszyłem ciałem, a duszą cierpiałem.
Zima, zima, zapomniana krawędź,
Zima, zima, Kruk,
Zima, zima, miłość nie wiedział,
Grzeszyłem ciałem, a duszą cierpiałem.