Копюшон — Я не пустой tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Я не пустой", wykonawca: Копюшон.

Tekst piosenki

Это какой-то год, я странным стал, мой снег не тает,
Больше не чувствую людей, выпадет, всё впитаю.
А мой Минздрав подох, я руки прячу в люки курток,
Делаю шаг, плотный поток, лью кипяток на угли.
Я макароны в блюде, как микрофон любит губы,
Мой микромир, моя душа, переливаясь пулей.
Я стал афишей своих дней, клею плакат на орбит,
Режу автографы тех дней, е*у твой модный тумблер.
Мистера нет и балахон, мистер — в карманах пусто,
Мистер взрывает целый мозг, убирай руки с пульса.
Я проложу свой мост из мест, где людьми правит месть,
Буду ползти и есть, я не ищу судьбу в подъезде.
Капают слезы в летний день, ты превратился в дождь,
Я превратился в мистера Ноу Мо, но ты не вернешься.
Ты закрывай глазами мир, мои кумиры — тучи,
Я медленно схожу с ума, но это нас не лечит.
Лишь скоротечный ритм глаз, снующий в ваших шмотках,
Лишь пара трещин кружит вальс в уехавшей маршрутке.
Я инородный лирик брю, летят стихи по ветру,
Вам не по вкусу тонный брют от пациента в белом.
Пусть косяками чуйских птиц летят слова из снов,
От недоверия в мой рэп у меня полон соп.
Ну почему в узлах мой мир, почему зла театр,
В моих кроссовках много дыр, но я их должен прятать.
Я прячу в снах в себе себя в собственной лужи крови,
Я насмехаясь над собой забывал чувство боли.
Почаще пой мне небо звуки голосов мне близких,
Это единственный совмес, с кем мне звучать на дисках.
А я хочу лишь дотянуться к звездам, слыша визги,
Но все равно я отвергаю мир, пинаю листья.
Лью на контракты виски, сотни, выкинул, сука, письма,
Вы были адом, а сейчас гуляя в черных списках.
Я под его окном ищу могилу нашей дружбы,
Люди решили за тебя, что о себе он пишет.
Я переломанный пробел в главе о дури букв,
И в полированных квадратах выставлю мой друг.
Папа, сыграй мне песню звонким отголоском струн,
Пусть кровоточат, б*ять, все раны — буду ждать весну.
Тоннами снега в городах пусть выпадет вся грусть,
Черное небо, я в бреду, беру в ладони горсти.
Нам стали чужды песни о войне, хрипящих славой,
И я не вижу среди вас тут воинов, вижу слабость.
Трагическим надрывом граблю все киоски психов,
А продавцы твердят мне в след и предлагают съехать.
Я вам скажу моя тюрьма за ребрами кривыми,
Зареванными стеклами окон от глаз до пола.
У нас у всех своя причина жить и выть без боя,
У нас у всех своя причина в дозировках боли.
Я бы хотел задать вопрос, но не давать ответа,
Вам не по вкусу тонный брют от пациента в белом.
А за моим окном летят, как стаи птиц береты,
А за моим куплетом вертятся границы бреда.
Не надо мне пока стелить постели слишком рано,
Мне надо знать, кто я такой, но мне мешает гонор.
В моих глазах, в моих руках, в моих оковах, ранах,
Я с нищетой души на ты, но зал кричит мне браво.
Я не пустой, я не пустой, я не устал сигналом,
Вас отправлять ночами жизнь на кончиках волос.
Я не пустой, я не пустой, я не устал, так надо,
Но в голове звучит вопрос «Скажи, кто ты такой?».

Tłumaczenie tekstu piosenki

To jakiś rok, stałem się dziwny, mój śnieg się nie topi,
Nie czuję już ludzi, wypadnie, wchłonię wszystko.
A moje Ministerstwo Zdrowia umarło, chowam ręce w włazach kurtek,
Robię krok, gęsty strumień, nalewam wrzącą wodę na węgle.
I makaron w naczyniu, jak mikrofon kocha usta,
Mój mikrokosmos, moja dusza, przelana kulą.
Stałem się plakatem moich dni, przyklejam plakat na orbicie,
Wycinam autografy z tamtych czasów.
Pan nie ma i Bluza Z Kapturem, Pan jest pusty w kieszeniach,
Pan wysadza cały mózg, zabieraj ręce z pulsu.
Zbuduję swój most z miejsc, gdzie ludzie rządzą zemstą,
Będę się czołgać i jeść, nie szukam przeznaczenia w przedpokoju.
Kapie łzy w letni dzień, zamieniłeś się w deszcz,
Zmieniłem się w Pana Nou Moe, ale ty nie wrócisz.
Zakryj oczy światem, moi Idole-chmury,
Powoli tracę rozum, ale to nas nie leczy.
Tylko przemijający rytm oczu, biegający w twoich ubraniach,
Tylko kilka pęknięć krąży wokół walca w odjechanym autobusie.
Jestem obcym lirykiem Brue, lecą wiersze na wietrze,
Nie lubisz ton Brut od pacjenta w Bieli.
Niech ławice ptaków Chuy latać słowa ze snów,
Od nieufności w moim rapie mam pełne SOP.
Cóż, dlaczego w węzłach mój świat, dlaczego zły Teatr,
W moich tenisówkach jest wiele dziur, ale muszę je ukryć.
Ukrywam się we śnie we własnej kałuży krwi.,
Drwiąc z siebie zapomniałem o bólu.
Częściej śpiewaj mi niebo Dźwięki głosów mi bliskich,
To jedyny związek, z którym gram na dyskach.
A ja chcę tylko dotrzeć do gwiazd, słysząc piski,
Ale i tak odrzucam świat, kopiąc liście.
Lew na kontrakty whisky, setki, wyrzucił, kurwa, listy,
Byłeś piekłem, a teraz jesteś na czarnej liście.
Pod jego oknem Szukam grobu naszej przyjaźni.,
Ludzie zdecydowali za ciebie, co o sobie pisze.
Mam złamaną lukę w rozdziale o liter Duri,
A w wypolerowanych kwadratach wystawię mojego przyjaciela.
Tato, zagraj mi piosenkę dźwiękowym echem strun,
Niech krwawią, kurwa, wszystkie rany-czekam na wiosnę.
Ton śniegu w miastach niech spadnie cały smutek,
Czarne niebo, jestem zachwycony, biorę garść w dłoni.
Staliśmy się obcy pieśni o wojnie, świszczący chwałę,
I nie widzę wśród was wojowników, widzę słabość.
Tragicznie napadam na wszystkie kioski wariatów.,
A sprzedawcy mówią mi, żebym się wyprowadził.
Powiem ci moje więzienie za krzywymi żebrami,
Oszronionymi szybami okien od oczu do podłogi.
Wszyscy mamy swój powód, by żyć i wyć bez walki,
Wszyscy mamy powód do dawkowania bólu.
Chciałbym zadać pytanie, ale nie udzielam odpowiedzi,
Nie lubisz ton Brut od pacjenta w Bieli.
A za moim oknem latają jak stada ptaków berety,
A moja zwrotka obraca granice delirium.
Nie chcę, żeby łóżko było za wcześnie.,
Muszę wiedzieć, kim jestem, ale nie cierpię honoru.
W moich oczach, w moich rękach, w moich kajdanach, ranach,
Jestem z ubóstwem duszy na ciebie, ale sala krzyczy mi Bravo.
Nie jestem pusty, nie jestem pusty, nie jestem zmęczony sygnałem,
Możesz wysłać nocne życie na końcach włosów.
Nie jestem pusty, nie jestem pusty, nie jestem zmęczony, więc musisz,
Ale w mojej głowie brzmi: "powiedz mi, kim jesteś?».