Крестовый туз — Лёха-бандит tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Лёха-бандит", wykonawca: Крестовый туз.

Tekst piosenki

Но не какой-нибудь там левый пассажир, —
Делами и огнём не раз крещённый,
Наш Лёха — внуковской бригады бригадир.
Он молодой, холостой, с пропиской солнцевской,
На всю округу Лёха знаменит!
Наш лёха парень простой, но на дороге не стой, —
Когда он злой — он хуже, чем бандит!
По-крупной Лёха воровал, кентов он в жизни не сдавал, —
Он был всегда сторонник чётких правил.
Но вот под утро в дверь звонок, представить даже он не мог,
Что кто-то из своих его подставил!
По водосточной по трубе, потом по крыше, по избе,
На задний двор, через дорогу и в посадку
Он стометровку так чесал, что если б кто-то засекал, —
Попал бы точно в олимпийскую десятку!
А соловей свистел вдали, менты сирену завели,
Но зря ментовский матюгальник надрывался, —
Наш лёха был уж далеко, он прыснул лихо и легко,
Как вольный ветер на свободе он остался!
Два «глока» в нычке Лёха взял, и сам себе пообещал:
Найти, кто ссучился, и с ними разобраться!
И вот прошло недели две, и он пришёл на хату, где
Его подельники любили собираться.
Они все трое были там, бухло и тёлки, шум и гам,
И поднесли ему коньяк в большом стакане…
Позеленев, один сказал: «Ну как дела? Где ж ты пропал?»
И лёха понял, что вся хата на кукане.
Он молча выпил весь коньяк, и им сказал: «Дела — ништяк!
Вы расскажите, лучше, чижики, как сдали,
Чтоб легче на троих делить — меня спалить и в зону слить?..
Давай, чирикайте, ну что очки зажали?»
И поперхнулся тут один, другой глаза отвёл — мол дым…
А третий зенки вниз тупил — не видеть лица…
И Лёха понял что к чему, и стало ясно всё ему, —
Все трое — падлы! Точно! Не ошибся!
Эх, пацаны, пацаны, вам даже черти не страшны,
Ну что ж вы на дешёвку разменялись?
Погубит жадность фраеров, — по пуле в лоб, и будь здоров!
Что приутихли, — вы ж так весело смеялись?..
Переглянулися кенты, один как гаркнет вдруг: «менты!»
И правда — настежь дверь, омон, облава…
Другой как кинется под стол, но поздно: Лёха вынул ствол,
Пока орали «Руки вверх!» истошно справа.
А лёхе что, он сам бандит, хоть оборись — он не глядит,
Он поступает так всегда, как хочет:
Он просто в этих трёх орлов всадил обоймы с двух стволов,
И им сказал: «Прощай, братва! Спокойной ночи!»
Чтоб неповадно было впредь с мусарней дело вам иметь…"
Он, две обоймы разрядив, мозги им вправил.
Его поставили к стене, прикладом били по спине,
Но он доволен был, должок он не оставил!
Он получил по полной срок, где он теперь — лишь знает бог…
Он просто был всегда сторонник чётких правил,
И не жалел он никогда, что с битой хаты навсегда
Он на участок номер три сукадл отправил!
Ах, пацаны, пацаны, вам даже черти не страшны,
Когда вы честные, то вас удача любит!
А кто скрысятничал раз — тому маслина промеж глаз, —
Оно известно: жадность фраера погубит!
А кто скрысятничал раз — тому маслина промеж глаз, —
Оно-ж известно: жадность фраера погубит!

Tłumaczenie tekstu piosenki

Ale nie jakiś lewy pasażer., —
Czyny i ogień nie raz ochrzczony,
Nasz Lech-Wnukowski brygadier brygadier.
Jest młody, samotny, z rejestracją solntsevskaya,
W całej dzielnicy Lecha jest sławny!
Nasz Lecha facet jest prosty, ale na drodze nie stój, —
Kiedy jest zły, jest gorszy od bandyty!
Na dużą skalę Lecha kradł, kentów w życiu nie oddał, —
Zawsze był zwolennikiem jasnych zasad.
Ale rano dzwonek do drzwi, nawet on nie mógł sobie wyobrazić,
Że ktoś go wrobił!
Po rynnie po rurze, potem po dachu, po chacie,
Na podwórko, po drugiej stronie ulicy i do lądowania
Tak się drapał, że gdyby ktoś zauważył,, —
Byłbym w pierwszej dziesiątce olimpijskiej.
A Słowik gwizdał z daleka, policjanci uruchomili syrenę,
/ Align = "left" / , —
Nasz Lecha był już daleko, spryskał słynnie i łatwo,
Jak wolny wiatr na wolności pozostał!
Dwa "glocki" w nyczce Lecha wziął i sam sobie obiecał:
Znajdź kogoś, kto się spieprzył i załatw to!
A potem minęły dwa tygodnie, a on przyszedł do chaty, gdzie
Jego wspólnicy uwielbiali się pakować.
Wszyscy trzej byli tam, alkohol i Laski, hałas i Gam,
I przynieśli mu koniak w dużej szklance…
Zielony, jeden powiedział: "Jak się masz? Gdzie się podziewałeś?»
I Lecha zrozumiał, że cała Chata jest na kukanie.
Po cichu wypił cały koniak, i powiedział do nich: "sprawy-nishtyak!
Powiedz, lepiej, czyżyki, jak zdałeś,
Aby łatwiej podzielić się na trzy - mnie spalić i spuścić do strefy?..
No dalej, tweetuj, czy okulary są zaciśnięte?»
I dusił się tutaj jeden, inne oczy odwróciły się-mówią dym…
A trzeci zenky w dół tupil — nie widzieć twarzy…
I Lech zrozumiał, co jest, i wszystko stało się dla niego jasne, —
Wszyscy trzej są dupkami! Racja! Nie myliłem się!
Chłopaki, nawet się nie boicie.,
Co się stało z tanią wymianą?
Zabije chciwość freerów — - po kulce w czoło, i bądź zdrowy!
Co się stało, - czyż nie tak wesoło się śmialiście?..
Kenty spojrzał, jeden jak garknie nagle: "policjanci!»
I prawda-szeroko otwarte drzwi, policja, obława…
Inny jak rzuci się pod stół, ale za późno: Lech wyjął lufę,
Podczas gdy krzyczeli " ręce do góry!/ align = "left" /
A Lehe co, on sam jest bandytą, chociaż oborisya — on nie patrzy,
Robi to, co chce.:
Po prostu w tych trzech Orłach wpakował magazynki z dwóch LUF.,
I rzekł do nich: "Żegnaj, bracia! Miłych snów!»
Aby nie było to trudne do odtąd z musharney mieć sprawę…"
On, dwa magazynki rozładował, nastawił im mózg.
Postawiono go pod ścianą, tyłek uderzył w plecy.,
Ale był zadowolony, nie opuścił dług!
Dostał pełny wyrok, gdzie jest teraz-tylko Bóg wie…
Zawsze był zwolennikiem jasnych zasad.,
I nigdy nie żałował, że z batem chaty na zawsze
Wysłał go na posterunek numer trzy.
Chłopaki, nawet się nie boicie.,
Kiedy jesteś uczciwy, szczęście cię kocha!
A kto skrysyatnichal raz-tym oliwka między oczami, —
Wiadomo, że chciwość fraera zginie!
A kto skrysyatnichal raz-tym oliwka między oczami, —
To jest dobrze znane: chciwość fraera zrujnuje!