Крылья — Арена tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Арена", wykonawca: Крылья.
Tekst piosenki
Ареной прозван этот круг
Песок впитал здесь кровь
Ты тут один, клинок лишь друг,
А Бог Арены — Боль
И смерть — подруга здесь твоя
Ты в Вальсе кружишь с ней
Судьба пока хранит тебя
Народ ревёт — убей !
Рабом ты не был никогда
Ты сам вошёл за грань
Адепт короткого меча
Себе сам платишь дань
Кровавый способ выбрал ты Да проклял сам себя
Под крики яростной толпы
Ты рубишь с горяча
Тебе не жалко тех бойцов
Что мёртвыми уносят
Не сбросить им своих оков
Клинки их славно косят
Непобедимый прозван был
И на руках носили
Всё чувства ты в себе убил
Отдался лишь гордыне
Кумир для жаждущей толпы
Ты — повелитель стали
Не чувствуешь давно вины
Привык к хвальбе и к брани
Но что такое? Кровь, песок
В глазах темнеет ! Боги !
Да ржавый, и тупой клинок
Арес ! О сколько боли !!!
И хор завыл — Убей ! Убей !
Клинок ему под сердце
Давай же Воин, не жалей !
Здесь жалости нет места !
Его несли под стаи вой
И под дождём объедков
Один палящий, дикий зной
Да смех жестоких предков…
Tłumaczenie tekstu piosenki
/ Align = "left" /
Piasek wchłonął krew.
Jesteś tu sam, ostrze jest tylko przyjacielem.,
A Bóg Areny-Ból
A śmierć jest twoją przyjaciółką.
Krążysz z nią w walcu.
Przeznaczenie cię trzyma.
Ludzie ryczą-Zabij !
Nigdy nie byłeś niewolnikiem.
To Ty wkroczyłeś poza granice.
Adept krótkiego miecza
Sam sobie płacisz hołd
/ Align = "left" /
Pod okrzykami wściekłego tłumu
/ Align = "left" /
Nie żal ci tych wojowników.
Co martwych zabierają
Nie zrzucaj im kajdan
Ich ostrza chwalebnie koszą
Niezwyciężony został nazwany
I noszone na rękach
Zabiłeś w sobie wszystkie uczucia.
Oddałem się tylko Dumie
Idol dla spragnionego tłumu
Jesteś władcą stali.
Od dawna nie czujesz się winny.
Przyzwyczajony do chwalby i do walki
Ale o co chodzi? Krew, piasek
Robi się ciemno ! Bogowie !
Tak, zardzewiałe i tępe ostrze
Ares ! O ile bólu !!!
I chór Wył-Zabij ! Zabij !
Ostrze pod jego sercem
No dalej, wojowniku, nie żałuj !
Nie ma tu miejsca na litość !
Noszono go pod watahą wyć
I w deszczu resztek
Jeden upalny, dziki upał
Tak, śmiech okrutnych przodków…