Kurbat — Кто то... tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Кто то...", wykonawca: Kurbat.

Tekst piosenki

Кто-то кроет меня хуями, кто-то под кайфом буянит,
Кто-то играет на бутылках, кто-то, как я, на баяне.
Да, по пьяни домой, упал, тихо, пыль в стакане,
Серая скатерть, сосед, что с детства картавит.
И не купить мир, не выпить всех вин,
На старую рану увы не наложить бинт,
Выйти из дома, а где мой дом, кто ответит?
А старым фото место на старом корвете.
А мы как дети, всё ждём сладкой ваты в пакете,
А кто-то хранит ордена и медали в конверте,
Кто-то в дороге смотрит на фото жены и дочери,
Кто-то в больнице умрёт, стоя в очереди.
Куда-то делся весь мир, вечер насмарку,
Вспомню старые песни, вещи на свалку.
Отец всё также не звонит, забыть пора,
А я всё верю в его совесть — наивный баран.
Посмотри, уже не маленький мир,
Пора лететь, станет лучше хоть на каплю, дали б идей.
Дали видней, но жаль, что ответов уже там нет.
Лететь с вами над землёй приятней вдвойне.
Я перестал лепить из себя и забил на слёзы,
Нашёл похожего соседа и он мой тёзка.
Пара литров — мой выход из кучи хлама.
Сын вроде не дурак — спасибо, Папа и Мама.
Кто-то спит на мешках с валютой и это любит,
Кто-то учит жить других, а сама шлюха.
И как теперь? Куда пойти? На руках никотин,
И после десяти же не запретил выходить.
Кто-то на пафосе, кто-то на жопу сел,
А кто-то думает о небе, где будем все.
Кто-то честный, еле сводит концы с концами,
Кто-то через людей, ради славы с местами.
Кто-то был прав, но не вовремя попал в рай,
Кто-то готов молчать, лишь бы больше не врать.
Будет день, будет хлеб, и друзья поймут,
Важнее сердце с душой, чем быстрый замут
Посмотри, уже не маленький мир,
Пора лететь, станет лучше хоть на каплю, дали б идей.
Дали видней, но жаль, что ответов уже там нет.
Лететь с вами над землёй приятней вдвойне.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Ktoś mnie wali, ktoś naćpany.,
Ktoś gra na butelkach, ktoś taki jak ja na Bajanie.
Tak, po pijaku do domu, upadł, cicho, kurz w szklance,
Szary Obrus, sąsiad, który od dzieciństwa cartavit.
I nie kupuj świata, nie pij wszystkich win,
Niestety, nie nakładaj bandaża na starą ranę,
Wyjść z domu, a gdzie jest mój dom, kto odpowie?
A stare zdjęcie na starej korwecie.
A my jako dzieci, wszyscy czekamy na watę cukrową w paczce,
A ktoś trzyma ordery i medale w kopercie,
Ktoś w drodze patrzy na zdjęcie żony i córki,
Ktoś w szpitalu umrze w kolejce.
Gdzieś poszedł cały świat, wieczór na marne,
Przypomnę sobie stare piosenki, rzeczy na wysypisko.
Ojciec też nie dzwoni, zapomnieć czas,
A ja wciąż wierzę w jego sumienie — naiwny baran.
Spójrz, nie jest już mały świat,
Czas polecieć, będzie lepiej, przynajmniej na kroplę, dać pomysły.
Dali więcej, ale szkoda, że odpowiedzi już tam nie ma.
Latanie z Tobą nad ziemią jest przyjemniejsze podwójnie.
Przestałem wyrzeźbiać się i płakałem.,
Znalazłem podobnego sąsiada i jest moim imiennikiem.
Kilka litrów to moje wyjście ze stosu śmieci.
Syn nie wydaje się głupi-dzięki, Tato i Mama.
Ktoś śpi na workach z walutą i lubi to,
Ktoś uczy innych żyć, a sama dziwka.
I jak teraz? Gdzie iść? Na rękach nikotyna,
A po dziesiątej nie zabronił mi wychodzić.
Ktoś na patosie, ktoś na dupie usiadł,
A ktoś myśli o niebie, gdzie wszyscy będziemy.
Ktoś uczciwy, ledwo związał koniec z końcem,
Ktoś przez ludzi, dla chwały z miejscami.
Ktoś miał rację, ale nie w porę trafił do nieba.,
Ktoś jest gotów milczeć, żeby nie kłamać.
Będzie dzień, będzie chleb, a przyjaciele zrozumieją,
Ważniejsze jest serce z duszą niż szybki zamut
Spójrz, nie jest już mały świat,
Czas polecieć, będzie lepiej, przynajmniej na kroplę, dać pomysły.
Dali więcej, ale szkoda, że odpowiedzi już tam nie ma.
Latanie z Tobą nad ziemią jest przyjemniejsze podwójnie.