Las Pastillas Del Abuelo — Resulta Imposible tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Resulta Imposible", wykonawca: Las Pastillas Del Abuelo.

Tekst piosenki

Una guitarra por demás desafinada
Un frío alquimista que todo transforma en hielo
Una canción que de movida está arruinada
Y un autoestima, ya muy adherido al suelo
Las esperanzas guardadas en un cajón
No tienen pilas, yo que más le puedo hacer
Por dios que difícil que se hace componer
Cuando me falta tu calor
Y me resulta imposible
Sacarla de mi cabeza
Un camino de ida y vuelta
Que termina en la cerveza
En la cerveza…
Y ruego a dios que esto termine
Para poder ser el de antes
Que no llora por mujeres
Y tiene siempre un amante…
Siempre un amante…
Ideas que vuelan pero que nunca aterrizan
Metáforas como cuentos sin moraleja
Del quinto piso está chistándome una vieja
Que como yo ya se olvidó de la sonrisas
Un verso triste que me acaban de vender
Y lo zapatos que me aprietan el talón
Disculpen que sea tan triste mi canción
Es que no la volveré a ver
Y tengo miedo a equivocarme
A sufrir, ser lastimado
Equivocarme es algo humano
Pero amarte es un pecado…
Es un pecado…
Y ruego a dios que esto termine
Para poder ser el de antes
Que no llora por mujeres
Y tiene siempre un amante…
Siempre un amante…
Porque conzco yo el calibre de tus besos
Ya no me dejo asesinar por esa boca
No pongo un pleno, más por vos, no tengo un peso
Mejor le cedo a otro el turno, que me toca…
Que me toca…
Y tengo miedo a equivocarme
A sufrir, ser lastimado
Equivocarme es algo humano
Pero amarte es un pecado…
Es un pecado…
Y ruego a dios que esto termine
Para poder ser el de antes
Que no llora por mujeres
Y tiene siempre un amante…
Siempre un amante…
Y me resulta imposible
Sacarla de mi cabeza
Un camino de ida y vuelta
Que termina en la cerveza
En la cerveza…

Tłumaczenie tekstu piosenki

Gitara dla innych jest zdenerwowana
Zimny alchemik, który wszystko zamienia się w lód.
Piosenka, która z ruchu jest zniszczona,
I miłość własna, już mocno przyklejona do ziemi.
Nadzieje przechowywane w pudełku,
Nie mają baterii, co jeszcze mogę z tym zrobić
Boże, jak trudno jest to skomponować
Kiedy tęsknię za twoim ciepłem,
I uważam, że to niemożliwe.
Wyrzucić ją z mojej głowy.
Droga tam iz powrotem
Co kończy się w piwie
W piwie…
I modlę się do Boga, żeby to się skończyło.
Żeby być tym samym.
Kto nie płacze za kobietami
I zawsze ma kochanka.…
Zawsze kochanek…
Pomysły, które latają, ale nigdy nie lądują
Metafory jako bajki bez moralności
Z piątego piętra dokucza mi stara kobieta.
Że jak już zapomniałem o uśmiechu
Smutny werset, który właśnie mi sprzedano.
I że buty, które ściskają moją piętę,
Przepraszam, że moja piosenka jest taka smutna
Po prostu już jej nie zobaczę.
I boję się popełnić błąd.
Cierpieć, cierpieć.
Popełnianie błędów jest rzeczą ludzką.
Ale kochać cię to grzech.…
To grzech.…
I modlę się do Boga, żeby to się skończyło.
Żeby być tym samym.
Kto nie płacze za kobietami
I zawsze ma kochanka.…
Zawsze kochanek…
Bo znam Kaliber twoich pocałunków.
Nie pozwalam sobie już zabijać przez te usta.
Nie stawiam pełny, więcej dla Ciebie, nie mam wagi
Lepiej oddam kolejną kolejkę, która mnie dotyczy.…
Co do mnie…
I boję się popełnić błąd.
Cierpieć, cierpieć.
Popełnianie błędów jest rzeczą ludzką.
Ale kochać cię to grzech.…
To grzech.…
I modlę się do Boga, żeby to się skończyło.
Żeby być tym samym.
Kto nie płacze za kobietami
I zawsze ma kochanka.…
Zawsze kochanek…
I uważam, że to niemożliwe.
Wyrzucić ją z mojej głowy.
Droga tam iz powrotem
Co kończy się w piwie
W piwie…