Les Frères Jacques — Rendez-vous stanislas tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Rendez-vous stanislas", wykonawca: Les Frères Jacques.

Tekst piosenki

C'était en hiver et déjà tombait la nuit,
Quand elle arriva, je lisais Paul Géraldy.
Elle me dit: «bonjour», en soulevant sa voilette
Et sur son nez fit voltiger sa houpette.
Adorable sous les plumes de son chapeau,
Elle frissonnait dans un manteau d’ocelot.
Je me penchais pour baiser sa main opaline,
Mais lorsque mes lèvres se firent plus câlines
En soupirant, elle murmura d’une voix lasse:
«Oh ! N’insistez pas Stanislas !»
Je la fis asseoir sur mon beau divan chinois,
Tout contre moi
Mm, Mm … sa peau de satin
Mm, Mm, «copain, copain» !
Elle avait gardé ses plumes et son chapeau
Mais déboutonné le manteau d’ocelot.
Mes yeux plongeaient dans ses yeux couleur d’ambre gris
Elle protesta: «je suis affreuse aujourd’hui !
«Oh non, oh non, quelle audace, non !
«N'insistez pas Stanislas»
D’une voix douce elle me fit une proposition:
«Faisons, voulez-vous, une partie de Mah-jong !»
Mais bientôt mon vieux coucou sonna quatre fois.
Effarouchée, elle quitta le divan chinois.
Elle remit en ordre ses plumes et son chapeau
Et reboutonna le manteau d’ocelot
En la suppliant je la repris par la taille.
Elle se dégagea en me disant: «bye bye !»
Seul comme un idiot je me suis vu dans la glace.
N’insiste pas Stanislas
Oh non ! N’insiste plus Stanislas !

Tłumaczenie tekstu piosenki

To była zima i noc już opadła,
Kiedy przyszła, czytałem Paula Geraldy ' ego.
- Cześć-powiedziała, podnosząc zasłonę.
A na nosie powiewała mu puchowa kurtka.
Urocza pod piórami jej kapelusza,
Drżała w płaszczu Ocelota.
Pochyliłem się, by pocałować jej opaloną rękę.,
Ale kiedy moje usta przycisnęły się do siebie
Westchnęła, szepnęła zmęczonym głosem::
"Och ! Nie nalegaj, Stanisław !»
Kazałem jej usiąść na mojej pięknej chińskiej kanapie,
Wszyscy przeciwko mnie
Mm, mm ... jej satynowa skóra
"Kolego, kolego"!
Zachowała swoje pióra i kapelusz
Ale rozpiął płaszcz Ocelota.
Moje oczy wbiły się w jego oczy w kolorze szarego bursztynu
Protestowała: "wyglądam dziś okropnie !
"O nie, o nie, co za bezczelność, nie !
"- Nie nalegał Stanisław.»
Łagodnym głosem zaproponowała mi:
"Dalej, chcesz, Zagrajmy w mahjong !»
Ale wkrótce moja stara kukułka zadzwoniła cztery razy.
Przerażona, wstała z Chińskiej kanapy.
Uporządkowała swoje pióra i kapelusz
I otoczył płaszcz Ocelota
Błagam, wziąłem ją za talię.
Odwróciła się, mówiąc mi: "do widzenia !»
Samotny jak idiota, widziałem siebie w lodzie.
- Nie nalegał Stanisław.
O nie ! - Nie nalegaj, Stanisław !