Лион — Ревность tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ревность", wykonawca: Лион.

Tekst piosenki

Она пришла внезапно — заполнила мысли,
Давай уже выясним, давно уже вы с ним?
Упреки, обвинения — все снежным комом,
Без воды растение, это мне знакомо.
Если бы я мог все затереть как ластиком,
Для меня забыть твои глаза — это фантастика.
Скажи, зачем он тебе, думала контрастней так?
Хотела мой разжечь огонь, но он гаснет так.
Думая, как же так, но только не со мной,
Нет! Не может этого быть! Там кто-то другой!
Хотела встретиться с ним? На этот раз никак,
А так, где в контакте и на одноклассниках.
База, база прием! Теряю контроль!
Теряю голову вновь, и пусть все горит огнем.
Зачем эти накруты, подумай, врешь кому ты,
Я наизусть уже знаю все твои замуты.
Ревность все съела, сожгла дотла,
Догорело до пепла, то, что ты не сберегла.
И вопреки всем опасениям нас предала,
А я то думал, у реки нашей есть берега.
Ревность как зверь: она или ты съешь,
Семь раз отмерь — один отрежь.
В наших окнах свет горит, потом гаснет
То свет то тень, то слезы то праздник.
Ревность как зверь: она или ты съешь,
Семь раз отмерь — один отрежь.
В наших окнах свет горит, потом гаснет
То свет, то тень, то слезы, то праздник.
Ревность как зверь: она или ты съешь,
Семь раз отмерь — один отрежь.
В наших окнах свет горит, потом гаснет
То свет, то тень, то слезы, то праздник.
Шестой час, я не смыкаю глаз,
Светает. Солнце собирается пазлом.
В окнах огни, на этажах зажигают жизнь,
Но мне нет охоты в ней праздной.
И праздникам вход сюда навеки заказан,
В раскаленном воздухе то ли угроза, то ли маразм.
Кто-то сечет розгами, раскатами гроз мозг мой,
Будто заноза внутри или зараза.
В необычайных позах, в случайных фразах,
Что всплывают так невовремя и все сразу.
Ревность — ну здравствуй, бледная стерва,
Рассказывай, давай, где она, с кем она.
Осколки разбитых тарелок, семь утра — кухня,
Казалось, гнев предела достиг, но пламя не тухнет.
Подозреваю каждого, немой телефон,
Белые стены, беглый огонь, падаю в кресло как рухлядь.
Успокоюсь, непременно успокоюсь,
Ведь я люблю ее и значит — верю.
Раскаюсь, прощу. Примирюсь с совестью,
Вот она. Пронзительный звонок в дверь.
Ревность как зверь: она или ты съешь,
Семь раз отмерь — один отрежь.
В наших окнах свет горит, потом гаснет
То свет, то тень, то слезы, то праздник.
Ревность как зверь: она или ты съешь,
Семь раз отмерь — один отрежь.
В наших окнах свет горит, потом гаснет
То свет, то тень, то слезы, то праздник.
Я не ревную. Просто так сильно люблю,
Улыбаюсь и злюсь, мысли мои как флюз.
Не дают спать, боюсь, что уже не тот мир,
И не те мы, трудно найти общие темы.
Да и глаза как стены стали холодны,
Ни боли, ни вины. Просто лег, мне бы намек,
На искру, на огонек ради слова,
Но тебе нужен повод или я новый.
Хочешь пьяный, или быть может в образе ботана, титана,
В ярости, чтобы ты просто улыбалась.
Читала не космополитен, а меня,
Никогда не думал, что время нас поменяет.
Скатерти белые, былые папиросами,
Прожжены, желания мои поражены, молчим,
Избегая друг друга и встречи глаз,
Но ты, как никогда, мне дорога сейчас.
Ревность как зверь: она или ты съешь,
Семь раз отмерь — один отрежь.
В наших окнах свет горит, потом гаснет
То свет, то тень, то слезы, то праздник.
Я так боюсь потерять тебя, знаешь,
Это когда уже нет сил, а ты их тратишь.
Это как пытаться вдохнуть под водой,
Когда ясное небо встречает грозой.
Это то, что тебя полностью разряжает,
То, что внутри сжимает. То, что дышать мешает.
Это то, что душит, убивая нежность,
Имя всему этому одно — ревность.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Przyszła nagle-wypełniła myśli,
Dowiedzmy się, jak długo jesteś z nim?
Zarzuty, zarzuty-wszystkie śnieżki,
Bez wody roślina jest mi znana.
Gdybym mógł to wymazać jak gumkę.,
Dla mnie zapomnienie twoich oczu jest fantastyczne.
Po co ci on?
Chciała, żebym rozpalił ogień, ale tak gaśnie.
Myśląc, jak to jest, ale nie ze mną,
Nie! To niemożliwe! Tam jest ktoś inny!
Chciałaś się z nim spotkać? Tym razem nie ma mowy,
I tak, gdzie w kontakcie i na kolegach z klasy.
Baza, baza odbiór! Tracę kontrolę!
Znowu tracę głowę i niech wszystko płonie.
Po co te bzdury, pomyśl, okłamujesz, komu jesteś,
Znam cię na pamięć.
Zazdrość zjadła wszystko, spaliła na popiół,
Spalony do popiołu, coś, czego nie uratowałaś.
I wbrew wszelkim obawom nas zdradziła.,
Myślałem, że nasza rzeka ma brzegi.
Zazdrość jest jak bestia: ona lub ty jesz,
Siedem razy odmierz - jeden odetnij.
W naszych oknach światło pali się, a potem gaśnie
Światło, cień, łzy, święto.
Zazdrość jest jak bestia: ona lub ty jesz,
Siedem razy odmierz - jeden odetnij.
W naszych oknach światło pali się, a potem gaśnie
Światło, cień, łzy, święto.
Zazdrość jest jak bestia: ona lub ty jesz,
Siedem razy odmierz - jeden odetnij.
W naszych oknach światło pali się, a potem gaśnie
Światło, cień, łzy, święto.
Szósta godzina, nie zamykam oczu,
Świtać. Słońce będzie Puzzle.
W oknach światła, na piętrach zapalić życie,
Ale nie poluję w niej bezczynnie.
A święta są tu na zawsze zarezerwowane,
W gorącym powietrzu, czy zagrożenie, czy szaleństwo.
Ktoś ścina rózgami, burzami i burzami mój mózg.,
Jak drzazga w środku lub infekcja.
W niezwykłych pozach, w przypadkowych frazach,
Że pojawiają się tak zły czas i wszystko na raz.
Zazdrość-Witaj, blada suko,
Mów, gdzie jest, z kim jest.
Odłamki połamanych talerzy, siódma rano-kuchnia,
Wydawało się, że gniew osiągnął granicę, ale płomień nie zgaśnie.
Podejrzewam wszystkich, głupi telefon,
Białe ściany, zbiegły ogień, spadam na krzesło jak gruz.
Uspokój się, uspokój się,
Ponieważ ją kocham, a to oznacza, że wierzę.
Wybaczę ci. Pogodzę się z sumieniem.,
Oto ona. Przeraźliwy dzwonek do drzwi.
Zazdrość jest jak bestia: ona lub ty jesz,
Siedem razy odmierz - jeden odetnij.
W naszych oknach światło pali się, a potem gaśnie
Światło, cień, łzy, święto.
Zazdrość jest jak bestia: ona lub ty jesz,
Siedem razy odmierz - jeden odetnij.
W naszych oknach światło pali się, a potem gaśnie
Światło, cień, łzy, święto.
Nie jestem zazdrosny. Po prostu tak bardzo kocham,
Uśmiecham się i jestem zły, moje myśli są jak strumień.
Nie dają spać, obawiam się, że świat nie jest już taki sam,
A nie my, trudno znaleźć wspólne tematy.
Tak, a oczy jak ściany stały się zimne,
Bez bólu, bez poczucia winy. Po prostu połóż się, chciałbym podpowiedzieć,
Na iskrę, na światło dla słowa,
Ale potrzebujesz wymówki albo ja jestem nowy.
Chcesz być pijany, a może w postaci kujona, Tytana,
Wściekła, żebyś się uśmiechała.
Czytałem nie Cosmopolitan, ale mnie,
Nie sądziłem, że czas nas zmieni.
Obrusy białe, stare bibuły,
Spalone, moje pragnienia zdumione, milczeć,
Unikanie siebie i spotkanie Oczy,
Ale teraz bardziej zależy mi na Tobie.
Zazdrość jest jak bestia: ona lub ty jesz,
Siedem razy odmierz - jeden odetnij.
W naszych oknach światło pali się, a potem gaśnie
Światło, cień, łzy, święto.
Boję się, że cię stracę.,
To jest, gdy nie ma już siły, a Ty je marnujesz.
To jak próba oddychania pod wodą,
Kiedy czyste niebo spotyka burzę.
To jest coś, co cię całkowicie rozładowuje,
To, co jest w środku, kurczy się. Coś, co przeszkadza w oddychaniu.
To jest to, co dusi, zabijając czułość,
Jedno imię to zazdrość.