Los Delinquentes — El Día De Los Bomberos tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "El Día De Los Bomberos", wykonawca: Los Delinquentes.
Tekst piosenki
El día de los bomberos es cuando llueve mucho más
Y el agua que cae en tus pechos está mojando mi ciudad
No tengo billetes para pagarte el alquiler
El día de una amiga mía es cuando termina de llover
El día de los atracos es cuando salgo a pasear
Y las tiendas tienen abiertas sus puertas donde puedo entrar
No tengo mistol, ni lejía para poderte fregar
El día de los atracos es cuando por fin te puedo pagar
Y a las siete abren la puerta del merendero
Y me preparan la ración
Los bomberos andan diciendo
Las marujas andan riendo
Y yo me pongo mis gafas de sol
Mis gafas para ver la luna por la noche
Con los cristales ahumados dentro de un coche
Y el jefe de los bomberos
Chupa del botijo con un ojo abierto
Cojo la sartén por el mango
Yo mando en tu cocina
Lloras como el aceite, eres de la calle
Me picas como una ortiga
Cada vez que pienso en tu ombligo
El aire se vuelve caliente
Yo me pierdo en tu piel oscura
Y me cuesta dinero verte
Negrita guapa vente conmigo a mi huerto verde
Dile a tu jefe que abra el portón
Que los bomberos andan diciendo
Las marujas andan riendo
Y yo me quito mis gafas de sol
Mis gafas para ver la luna por la noche
Con los cristales ahumados dentro de un coche
Y el jefe de los bomberos
Chupa del botijo con un ojo abierto
Y el día de los bomberos es cuando empieza a llover
Y mi amiga se esconde cuando a nadie quiere ver
Pero sigue viviendo en mi maceta y sigue dando vueltas la ruleta
Y empieza a llover
Y empieza a llover…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Dzień strażaków jest wtedy, gdy pada dużo więcej
A woda, która spada na twoje piersi, zabija Moje Miasto.
Nie mam biletów na czynsz.
Dzień mojej dziewczyny jest wtedy, gdy deszcz się kończy.
Dzień napadu to mój spacer.
A sklepy otwierają swoje drzwi, gdzie mogę wejść.
Nie mam mistolu, nie mam wybielacza, żeby cię oczyścić.
W dniu napadu mogę ci w końcu zapłacić.
O siódmej otwierają drzwi restauracji.
Przygotowują mi racje żywnościowe.
Strażacy mówią:
Mariszki się śmieją.
Noszę okulary przeciwsłoneczne.
Moje okulary, aby zobaczyć księżyc w nocy,
Z wędzonymi szybami wewnątrz samochodu
I komendant Straży Pożarnej
Szkoda del Botijo z otwartym okiem
Biorę patelnię za rączkę.
Dowodzę Twoją kuchnią.
Płaczesz jak masło, jesteś z ulicy.
Drapiesz mnie jak pokrzywy.,
Za każdym razem, gdy myślę o Twoim pępku.,
Powietrze staje się gorące.
Gubię się w Twojej ciemnej skórze.,
A to kosztuje mnie pieniądze, żeby cię zobaczyć.
Odważna piękność chodź ze mną do mojego zielonego ogrodu
Powiedz swojemu szefowi, żeby otworzył bramę.
Co mówią strażacy
Mariszki się śmieją.
I zdejmuję okulary przeciwsłoneczne.
Moje okulary, aby zobaczyć księżyc w nocy,
Z wędzonymi szybami wewnątrz samochodu
I komendant Straży Pożarnej
Szkoda del Botijo z otwartym okiem
A dzień strażaków jest wtedy, gdy zaczyna padać deszcz.
A moja przyjaciółka ukrywa się, gdy nikt nie chce widzieć.
Ale nadal żyje w moim garnku i ciągle kręci ruletką.
I zaczyna padać.
I zaczyna padać.…