Lynda Lemay — Ailleurs tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ailleurs", wykonawca: Lynda Lemay.

Tekst piosenki

Excuse-moi, j’voulais pas t’faire de peine
J’voulais pas t’donner une vie comme ça
J’voulais t’en donner une pleine
Pas une trouée où t’aurais froid
J’voulais pas que tu m’aimes la semaine
Avant celle où t’aimerais ton papa
Excuse-moi, j’voulais pas qu’t’apprennes
L’amour en éclats
D’ailleurs, c’est ça que t’apprends
D’ailleurs, c’est ça que tu comprends
Qu’y a rien d’moins sûr que le bonheur
Qu’y a rien d’moins dur qu’une moitié d’coeur
Bien sûr, c’est ça que t’apprends
Excuse-moi, j’voulais pas t’faire de mal
J’voulais pas être une maman comme ça
Un matin qui t’fait tes céréales
Et le lendemain, qui est même plus là
J’voulais pas qu’tu m’aimes de tout ton cœur
Si c’tait pour lui faire un bobo
Chaque foutue fois que sonnerait l’heure
D’aller faire dodo ailleurs
D’ailleurs, c’est là que tu vis
Ailleurs, c’est là que tu t’enfuis
T’as pas d’chez-toi ou t’en as mille
D’ailleurs, c’est pour ça qu’tu t’exiles
Ailleurs, pour qu’on te laisse tranquille
Ailleurs que dans l’automobile
Qui t’emmène et puis qui t’ramène
Vers moi comme vers la gardienne
Excuse-moi, j’voulais faire beaucoup plus
J’voulais pas t’donner une vie comme ça
Dans les valises avec ta suce
Et une doudou sous l’bras
Ailleurs, et j’peux pas te retenir
D’ailleurs, j’ai rien d’mieux à t’offrir
Qu’une berceuse un soir en personne
Et l’autre soir au téléphone
Qu’une chambre qui change de couleur
De dimanche en dimanche
Ailleurs, et j’peux pas te retenir
D’ailleurs, j’ai rien d’mieux à t’offrir
Qu’une berceuse un soir en personne
Et l’autre soir au téléphone
Ailleurs, ailleurs

Tłumaczenie tekstu piosenki

Przepraszam, nie chciałem cię zdenerwować.
Nie chciałem dać ci takiego życia.
Chciałem dać ci pełny
To nie jest dziura, w której będzie Ci zimno.
Nie chciałem, żebyś mnie kochał przez cały tydzień.
Zanim pokochasz tatę.
Przepraszam, nie chciałem, żebyś się dowiedział.
Miłość w odłamkach
Właśnie tego się uczysz.
Ale ty to rozumiesz.
Że nie ma nic mniej bezpiecznego niż szczęście
Że nie ma nic gorszego niż połowa serca
Oczywiście, tego się uczysz.
Przepraszam, nie chciałem cię urazić.
Nie chciałam być taką mamą.
Poranek, który robi ci płatki.
A następnego dnia, który już nie istnieje
Nie chciałam, żebyś mnie kochał całym sercem.
Gdyby zrobił jej Bobo.
Za każdym cholernym razem zadzwoni czas
Spać gdzie indziej
Właśnie tam mieszkasz.
Gdzie indziej uciekasz.
Nie masz domu ani tysiąca.
Dlatego zostałeś wygnany.
Gdzie indziej, żeby cię zostawić w spokoju.
W innych miejscach niż Motoryzacja
Kto cię odwiezie, a potem odwiezie z powrotem.
Do mnie jak do Opiekunki
Przepraszam, chciałem zrobić o wiele więcej
Nie chciałem dać ci takiego życia.
W walizkach z Twoim sutkiem
I kurtka puchowa pod pachą
Gdzie indziej i nie mogę cię zatrzymać.
Jednak nie mam nic lepszego do zaoferowania
Że kołysanka pewnego wieczoru osobiście
A tamtej nocy przez telefon.
Że pokój, który zmienia kolor
Od niedzieli do niedzieli
Gdzie indziej i nie mogę cię zatrzymać.
Jednak nie mam nic lepszego do zaoferowania
Że kołysanka pewnego wieczoru osobiście
A tamtej nocy przez telefon.
Gdzie indziej, gdzie indziej