Макс Скит — Доживём до выходных tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Доживём до выходных", wykonawca: Макс Скит.
Tekst piosenki
Понедельник – этот день явно не для меня
Мне бы ещё всего-то 5 минут лишнего сна
Будильник может разбудить моё тело
Но Макс явно не в духе будет для великих дел
Об этих днях я думаю порой, что это не мой мир
И как в таком ритме люди остаются людьми?
Всё это – немного не то, чего я хотел
И каждым утром меньше всего хочу покинуть постель
От новостей поутру меня спасает музыка
И по дороге домой, устав от лишнего груза
Я отвлекусь на пару часов, чтобы набраться сил
Начать новый день и делать и делать то, ради чего я жил
Ждём выходных как какое-то спасенье
После пяти рабочих дней становимся депрессивней
К концу недели замечаем всё меньше позитива
Действия людей уставших стали не столь активны
Так что нужно оторваться за денёчки выходных
Провести их без напрягов и суеты
Расслабить своё тело и успокоить мысли
Как бы я хотел быть независим от чисел
Усталость свою восполняет, кто как может
Кто-то дома с пивком, а кто лежит на море
Кто по магазинам на очередной шоппинг
Кто с детишками на дачку спешит за город
И снова будни прерывают мой досуг
Уходит доброта и я всё больше груб
Спасает одно - тепло любимых рук
Детей весёлый смех - лекарство от недуг
День за днём мы постоянно в заботах
Порой не остаётся времени на то, ради чего работаем
Но мы находим время, посвятить его родным
Во что бы то ни стало, мы доживём до выходных
День за днём мы постоянно в заботах
Порой не остаётся времени на то, ради чего работаем
Но мы находим время, посвятить его родным
И ради этого мы доживём до выходных
Болея в понедельник после бурных выходных
Завидуя здоровью более крепких, молодых
Ближе к вечеру обретаю в себе уверенность
Во вторник ощущая духа размеренность
Хорошее начало дня радует всегда
Жалко, в жизни такого не бывает никогда
Надо, чтобы было больше положительных эмоций
За это всё, конечно, стоит побороться
Шли на подвиги раньше ради каких-то свершений
Выбираем теперь цели себе для достижений
Нельзя заработать всех денег на свете
Я не видел ещё таких на нашей планете
В пятницу каждый снимает усталость
В барах, клубах, дома, по капельке малость
В понедельник пусть совсем будет не в радость
Снова ждём выходных, не долго осталось
Я ненавижу просыпаться по утрам
С головой, забитой ватой весом в 200 килограмм
В голове туман, белый дым и синие заливы
Очень мило с моей стороны было заливать сливу
Но пойду умоюсь, выпью чашечку чая
До свидания, грусть, я не стану по тебе скучать
Видимо, не бывать моей унылой роже в зеркалах
Я собираюсь утром, одеваюсь впопыхах
Выхожу и иду, лыбясь голубому небу
Поиграть на риду на полянке, что приметил
Я зимой, когда шлялся точно так же с утра
И кричал незнакомым снегирям: «Парарура»
Но а вот летом или поздней весной
Можно подняться в рань собачью, прыгнуть в море и с волной
Улететь далеко за пределы мечтаний
Зелёными водами я заполняю сочетания
В коктейлях из утреннего солнца и позитива
Зайдя на летнюю кафешку, потянусь лениво
Укушу бутерброд, выпью чашку кофею
Наконец-то выходной, мне всё безразлично
День за днём мы постоянно в заботах
Порой не остаётся времени на то, ради чего работаем
Но мы находим время, посвятить его родным
Во что бы то ни стало, мы доживём до выходных
День за днём мы постоянно в заботах
Порой не остаётся времени на то, ради чего работаем
Но мы находим время, посвятить его родным
И ради этого мы доживём до выходных
Tłumaczenie tekstu piosenki
Poniedziałek-ten dzień wyraźnie nie jest dla mnie
Potrzebuję tylko 5 minut snu.
Budzik może obudzić moje ciało
Ale Max najwyraźniej nie jest w nastroju do wielkich rzeczy
O tych dniach myślę czasami, że to nie jest mój świat
I jak w takim rytmie ludzie pozostają ludźmi?
To nie jest to, czego chciałem.
I każdego ranka najmniej chcę wyjść z łóżka.
Od wiadomości rano ratuje mnie muzyka
I w drodze do domu, zmęczony nadmiarem ładunku
Rozproszę się na kilka godzin, żeby nabrać sił.
Zacznij nowy dzień i rób i rób to, dla czego żyłem
Czekamy na weekend jako zbawienie
Po pięciu dniach pracy stajemy się depresyjni
Pod koniec tygodnia zauważamy coraz mniej pozytywów
Działania ludzi zmęczonych nie stały się tak aktywne
Więc trzeba oderwać się na dzień weekendu
Spędzić je bez wysiłku i zamieszania
Zrelaksować ciało i uspokoić myśli
Jak chciałbym być niezależny od liczb
Zmęczenie nadrabia, kto jak może
Ktoś jest w domu z piwem, a kto leży nad morzem
Kto na zakupy na regularne zakupy
Kto z dziećmi na daczy spieszy się za miasto
I znowu w dni powszednie przerywają mój wolny czas
Znika życzliwość i jestem coraz bardziej niegrzeczny
Oszczędza jedno-ciepło ukochanych rąk
Dzieci wesoły śmiech-lekarstwo na dolegliwości
Dzień po dniu jesteśmy ciągle w zmartwieniach
Czasami nie ma czasu na to, na co pracujemy
Ale znajdujemy czas, aby poświęcić go rodzinie
Za wszelką cenę dożyjemy weekendu.
Dzień po dniu jesteśmy ciągle w zmartwieniach
Czasami nie ma czasu na to, na co pracujemy
Ale znajdujemy czas, aby poświęcić go rodzinie
I dlatego dożyjemy weekendu.
Ból w poniedziałek po burzliwym weekendzie
Zazdrosny o zdrowie silniejszych, młodszych
Późnym popołudniem zyskuję pewność siebie
We wtorek czując ducha wymiar
Dobry początek dnia zawsze cieszy
Szkoda, że w życiu nie ma czegoś takiego.
Konieczne jest, aby było więcej pozytywnych emocji
Za to wszystko, oczywiście, warto walczyć
Szli na wyczyny wcześniej ze względu na pewne osiągnięcia
Teraz wybieramy sobie cele dla osiągnięć
Nie można zarobić wszystkich pieniędzy na świecie
Nigdy nie widziałem takich na naszej planecie.
W piątek wszyscy łagodzą zmęczenie
W barach, klubach, w domu, po kropli trochę
W poniedziałek niech wcale nie będzie w radości
Znowu czekamy na weekend, nie zostało długo
Nienawidzę budzić się rano.
Z głową ubitą watą o wadze 200 kilogramów
W głowie mgła, biały dym i niebieskie Zatoki
Miło z mojej strony, że nalewałem odpływ.
Ale pójdę się umyć i napiję się herbaty.
Do widzenia, smutku, Nie będę za tobą tęsknić.
Chyba nigdy nie będę miał mej ponurej miny w lustrze.
Idę rano, ubieram się w pośpiechu.
Wychodzę i idę, uśmiechając się do niebieskiego nieba
/ Align = "left" /
Byłem zimą, kiedy chodziłem tak samo od rana
I krzyczał do nieznanych śniegowców: "Pararura»
Ale latem lub późną wiosną
Możesz wspiąć się na ran psa, wskoczyć do morza iz falą
Odlecieć daleko poza marzenia
Zielonymi wodami wypełniam kombinacje
W koktajlach porannego słońca i pozytywnych
Idąc na letnią kawiarnię, rozciągnę się leniwie
Ugryzę kanapkę, napiję się kawy.
W końcu dzień wolny, nie obchodzi mnie to.
Dzień po dniu jesteśmy ciągle w zmartwieniach
Czasami nie ma czasu na to, na co pracujemy
Ale znajdujemy czas, aby poświęcić go rodzinie
Za wszelką cenę dożyjemy weekendu.
Dzień po dniu jesteśmy ciągle w zmartwieniach
Czasami nie ma czasu na to, na co pracujemy
Ale znajdujemy czas, aby poświęcić go rodzinie
I dlatego dożyjemy weekendu.