Макс Скит — Петля tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Петля", wykonawca: Макс Скит.
Tekst piosenki
По сторонам мы разным ленты
И наш синапс – это из памяти моменты лишь
Когда ты лишний
В этой паре и в этом баре нет затишья
В ожиданье, когда ты меня простишь
Идя на крайности
Шанс упустить этот
Советую просто уйти
Беги-беги, это лабиринт для одного
Я нашёл идеальный раствор
Родство коньяка и колы
Язык развязан
У меня тысячи иголок
Из необдуманных слов
За то, что оставила себя
Вместо большинства моих снов
Так часто, переоценивая честность
Мы не готовы к итогам
Элементарных уравнений с одной неизвестной
На сорока пяти минутах урока
Это не навсегда, к нулю по нисходящей
Ты не одна, с кем не могу быть настоящим
И не видать подъёма прямой
Это линия комы
Это само заставит искать ответы
«Это не мой просчёт», говорим друг другу, как дети
Этот немой диалог – это петля становится уже
В объятиях друг друга нам душно и не станет лучше
Это само заставит искать ответы
Ехать домой или остаться здесь до рассвета
Этот немой диалог – это петля становится туже
В объятиях друг друга нам стало до боли душно
Вместе нам падать на дно и
Наши тела на поднос им
Пускай разрывают, я каждый кусок залатаю
С собою принёс бинт
Как будто последний забег, спринт
Где каждый пустой разговор в крик
Но наши сердца – это малость того
Что нам от других удалось скрыть
Годы поменяли на недели и дни
Просто пойми меня, да, я поник
Обмани себя, но держись со мной рядом
Ведь я так боюсь оставаться один
Без тебя пусто в груди
Пусто вокруг и пусть будет множество рук
Но не отдам ни минуты себя
Ведь время не лечит, и все они врут
Я обитаю там, где тебя нет
Тщетно пытаясь найти след
Но если за годы всё безрезультатно
Тогда ты хоть мой посети склеп
Был как-то раньше, прости, слеп
И долго бы как никотин тлел
Но встретил тебя и попал под замок твоих рук
И теперь я зову это «плен»
Мои кометы падали тебе под ноги
Втопчи меня в асфальт, но не оставляй одиноким
Я в этой пустоте потерян, утони во мне
Заполнив душу, ты просто растворись во мне
Весь мир в расфокусе, как
Кадр за кадром меняю закаты
От имени до имени не более одной ночи вместе
Мы с ними не увидим весь мир
Реактивы страсти не регенерировать
По щелчку пальцев, вырубите
Чувства, как вы любите так пусто?
Не приведи, боже, такого кощунства
За внешним фасадом
За пеленой сладкого дыма
Как «Содома» Де Сада – всё мимо
Мне важно лишь твоё имя
Но это замкнутый круг
Как уроборос, всё вон из рук
Жаль, не всё подвластно
Законам точных наук
Хоть раз остановись, послушай
Оставь свою гордость поглубже
Фабула романа завязана в узел
Твоё нытьё лишь грузит
Так может и хватит хлыстать?
Необходим force restart
Давно
Давай обсудим всё трезво, с умом
Это само заставит искать ответы
«Это не мой просчёт», говорим друг другу, как дети
Этот немой диалог – это петля становится уже
В объятиях друг друга нам душно и не станет лучше
Это само заставит искать ответы
Ехать домой или остаться здесь до рассвета
Этот немой диалог – это петля становится туже
В объятиях друг друга нам стало до боли душно
Tłumaczenie tekstu piosenki
/ Align = "left" /
A nasza Synapsa jest z pamięci tylko chwilami
Kiedy jesteś zbędny
W tej parze i w tym barze nie ma ciszy
Czekając, aż mi wybaczysz.
Idąc na skrajności
Szansa na przegapienie tego
Radzę po prostu odejść
Biegnij, to labirynt dla jednego
Znalazłem idealne rozwiązanie
Pokrewieństwo brandy i coli
Język uwolniony
Mam tysiące igieł.
Z pochopnych słów
Za opuszczenie siebie.
Zamiast większości moich snów.
Tak często, przeceniając uczciwość
Nie jesteśmy gotowi na wyniki
Równań elementarnych z jednym nieznanym
Czterdzieści pięć minut lekcji
To nie jest na zawsze, do zera w dół
Nie jesteś jedyną osobą, z którą nie mogę być prawdziwa.
I nie widać podnoszenia prosto
To linia śpiączki.
To samo zmusi do szukania odpowiedzi
"To nie jest moja pomyłka", mówią do siebie jak dzieci
Ten głupi dialog-to pętla staje się już
W ramionach siebie jesteśmy duszno i nie będzie lepiej
To samo zmusi do szukania odpowiedzi
Jedź do domu lub zostań tu do świtu
Ten głupi dialog-ta pętla staje się mocniejsza
W ramionach siebie było nam strasznie duszno
Razem spadamy na dno i
Nasze ciała na tacy im
Niech pękną, załatam każdy kawałek.
Ze sobą przyniósł bandaż
Jak ostatni bieg, Sprint
Gdzie każda pusta rozmowa w krzyku
Ale nasze serca są odrobiną tego
Co udało nam się ukryć przed innymi
Lata zmieniły się na tygodnie i dni
Po prostu mnie zrozum, tak, ponikłem
Oszukuj się, ale trzymaj się blisko mnie
Boję się być sam.
Bez ciebie jest pusta w klatce piersiowej
Pusty wokół i niech będzie wiele rąk
Ale nie oddam ani chwili siebie
W końcu czas nie leczy i wszyscy kłamią
Mieszkam tam, gdzie cię nie ma.
Na próżno próbując znaleźć ślad
Ale jeśli przez lata wszystko jest bezskuteczne
W takim razie ty przynajmniej odwiedzisz moją kryptę.
Byłem kiedyś, przepraszam, ślepy.
I długo by nikotyna tliła się
Ale spotkałem Cię i uwięziony w twoich rękach
A teraz nazywam to " niewoli»
Moje komety spadały ci pod nogi.
Wepchnij mnie na asfalt, ale nie zostawiaj mnie samego
Jestem w tej pustce zagubiony, utoń we mnie
Wypełniając duszę, po prostu rozpływasz się we mnie
Cały świat jest rozkojarzony jak
Klatka po klatce zmieniam zachody słońca
Od imienia do nazwiska nie więcej niż jedna noc razem
Nie zobaczymy całego świata.
Odczynniki pasji nie regenerują się
/ Align = "left" /
Uczucia, jak kochasz tak pusty?
Boże, nie przyprowadź tego bluźnierstwa.
Za fasadą zewnętrzną
Za zasłoną słodkiego dymu
Jak "Sodoma" de Sada – wszystko obok
Zależy mi tylko na Twoim imieniu.
Ale to błędne koło
Jak Ouroboros, wszyscy wymknęli się spod kontroli
Szkoda, że nie wszystko jest pod kontrolą
Prawa nauk ścisłych
Choć raz przestań, posłuchaj.
Zostaw swoją dumę głębiej
Fabuła powieści zawiązana w węzeł
Twoje marudzenie tylko ładuje
Nie możesz przestać biczować?
Wymagane force restart
Od dawna
Porozmawiajmy trzeźwo, mądrze.
To samo zmusi do szukania odpowiedzi
"To nie jest moja pomyłka", mówią do siebie jak dzieci
Ten głupi dialog-to pętla staje się już
W ramionach siebie jesteśmy duszno i nie będzie lepiej
To samo zmusi do szukania odpowiedzi
Jedź do domu lub zostań tu do świtu
Ten głupi dialog-ta pętla staje się mocniejsza
W ramionach siebie było nam strasznie duszno