МакSим — Не знать tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Не знать", wykonawca: МакSим.
Tekst piosenki
Допей до дна. Не плачь, мой свет.
Теперь слова, как в марте снег.
Лети одна. Узнай ответ.
Его глаза… В них правды нет.
Никогда не станет теплей твоё любимое фото.
Он не станет родней, теперь у зеркала, кто ты?
Называйся смелее, тебе к лицу эти розы; -
И стихи про любовь стали банальною прозой.
Расставаний, слёз довольно,
Мне уже не больно! Я хочу бежать!
Я хочу дышать свободно, ветер в поле вольный;
И тебя не знать; и тебя не знать.
Гори огнём Морской причал
И дом чужой, и ты — мой рай.
Лети одна в свой дивный край,
Где храм — река в сырой январь.
Никогда не станет теплей твоё любимое фото.
Он не станет родней, теперь у зеркала, кто ты?
Называйся смелее, тебе к лицу эти розы; -
И стихи про любовь стали банальною прозой.
Расставаний, слёз довольно,
Мне уже не больно! Я хочу бежать!
Я хочу дышать свободно, ветер в поле вольный;
И тебя не знать; и тебя не знать.
Расставаний, слёз довольно,
Мне уже не больно! Я хочу бежать!
Я хочу дышать свободно, ветер в поле вольный;
И тебя не знать; и тебя не знать.
Допей до дна. Не плачь, мой свет.
Теперь слова, как в марте снег.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Dokończ to. Nie płacz, Moje światło.
Teraz słowa są jak w marcu śnieg.
Leć sama. Znajdź odpowiedź.
Jego oczy... nie mają w sobie prawdy.
Twoje ulubione zdjęcie nigdy nie będzie ciepłe.
Nie będzie spokrewniony, teraz przy lustrze, kim jesteś?
Nazywaj się odważniej, do twarzy ci te róże; -
A wiersze o miłości stały się banalną prozą.
Rozstania, łzy dość,
Już mnie nie boli! Chcę uciekać!
Chcę oddychać swobodnie, Wiatr w polu wolny;
I ciebie nie znać; i ciebie nie znać.
Płonąć ogniem nabrzeża morskiego
A dom jest obcy, a Ty jesteś moim rajem.
Leć sam w swoim cudownym kraju,
Gdzie świątynia jest rzeką w surowym styczniu.
Twoje ulubione zdjęcie nigdy nie będzie ciepłe.
Nie będzie spokrewniony, teraz przy lustrze, kim jesteś?
Nazywaj się odważniej, do twarzy ci te róże; -
A wiersze o miłości stały się banalną prozą.
Rozstania, łzy dość,
Już mnie nie boli! Chcę uciekać!
Chcę oddychać swobodnie, Wiatr w polu wolny;
I ciebie nie znać; i ciebie nie znać.
Rozstania, łzy dość,
Już mnie nie boli! Chcę uciekać!
Chcę oddychać swobodnie, Wiatr w polu wolny;
I ciebie nie znać; i ciebie nie znać.
Dokończ to. Nie płacz, Moje światło.
Teraz słowa są jak w marcu śnieg.