Matteo Becucci — Sangue caldo tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Sangue caldo", wykonawca: Matteo Becucci.

Tekst piosenki

Fermi di schiena noi
pronti per il duello
l'unico colpo in canna
è la parola «addio».

Piano ci si allontana
bastano dieci passi
non è bastato amarti
ma i passi sono dieci e mi volto.

Un secondo, una pistola sento un colpo
nello stomaco una fiamma dopo il freddo
come la mattina fuori dal tuo letto.

Sparami sparami sparami sparami
ancora ancora sparami sparami sparami,
non avrai altro da me
se non il mio corpo inerme.
Bevo quest'ultimo sangue caldo,
è il mio che dallo stomaco sale
e prima dell'oblio
ti guardo in faccia, rido
e ti saluto per sempre,
per sempre.

Strano come la vita
cambia coi sentimenti
ridi con cento denti
mi lasci in terra e te ne vai.

Fiera di essere tu
quella che è ancora in piedi
restano in terra i vetri
tra i sassi ed il mio viso sconvolto.

Sento i passi tuoi fermarsi
e poi di colpo torni indietro,
ti avvicini e in un momento
la tua voce che non trema
annuncia il peggio.

Sparami sparami sparami sparami
ancora ancora sparami sparami sparami,
non avrai altro da me
se non il mio corpo inerme.
Bevo quest'ultimo sangue caldo,
è il mio che dallo stomaco sale
e prima dell'oblio
ti guardo in faccia, rido
e ti saluto per sempre.

Sparami sparami sparami sparami

Sparami

Sparami sparami sparami

Fermi di schiena noi
pronti per il duello
l'unico colpo in canna
è la parola «addio»

E’ la parola «addio»

E’ la parola «addio».

Tłumaczenie tekstu piosenki

Jedynym strzałem w lufę jest słowo "Żegnaj".

Plan odejść tylko dziesięć kroków, nie tylko miłość, ale dziesięć kroków, a ja twarz.

Drugi, Pistolet, czuję cios w brzuch płomienia po zimnie, jak rano przy twoim łóżku.

Strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj jeszcze raz, strzelaj, strzelaj, nie dostaniesz ode mnie niczego poza moim bezradnym ciałem.
Piję ostatnią gorącą krew, to moja, która podnosi się z żołądka, a przed zapomnieniem patrzę Ci w twarz, śmieję się i pozdrawiam Cię na zawsze, na zawsze.

Dziwne, jak zmienia się życie, kiedy śmiejesz się ze stu zębami, rzucasz mnie na ziemię i odchodzisz.

Jestem dumny, że wciąż stoisz na ziemi, a szyby między kamieniami a moją zdenerwowaną twarzą.

Słyszę, jak twoje kroki się zatrzymują, a potem nagle wracasz, zbliżasz się i w jednej chwili twój głos, który nie drży, ogłasza najgorsze.

Strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj jeszcze raz, strzelaj, strzelaj, nie dostaniesz ode mnie niczego poza moim bezradnym ciałem.
Piję ostatnią gorącą krew, to moja, która podnosi się z żołądka, a przed zapomnieniem patrzę Ci w twarz, śmieję się i żegnam Cię na zawsze.

Strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj.