Michel Bühler — Jean d'en haut tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Jean d'en haut", wykonawca: Michel Bühler.

Tekst piosenki

Il s’app’lait Jean, et vivait dans les hauts
Dans les hauts pâturages
Là, où il faut, pour paître les troupeaux
Bien plus que du courage
Gardait ses vaches à la belle saison
L’hiver, était bûcheron
Oh, oh, oh Jean d’en Haut
Les nuits sont froides, les jours sont longs
Oh, oh, oh Jean d’en Haut
Quand on est seul à chanter sa chanson!
Certains dimanches, au plus chaud de l'été
On montait du village
En apportant le pain, le vin rosé
Jean offrait le fromage
Il demandait des nouvelles des gens
De celle qu’il aimait tant
Oh, oh, ne tarde pas trop
Elle est plus belle chaque jour
Oh, oh, oh Jean d’en Haut
D’autres que toi vont lui parler d’amour!
C’est en ramenant ses bêtes chez nous
Aux premières gelées
Qu’il a su que la fille aux yeux si doux
Avait quitté la vallée
Il n’a rien dit, il a serré les poings
A disparu dans les sapins
La nuit viendra bientôt
Tu vas te perdre, ne t’en va pas
Oh, oh, oh Jean d’en Haut
On va chanter, et puis tu l’oublieras!
On a trouvé sa pipe sur le sentier
Dans le torrent, sa veste grise
Et bien plus haut, sur le bord du glacier
Un morceau de sa chemise
Et dans la neige, ses pas se perdaient
Juste au pied des grands glaciers
On dit qu’il est là-haut
Il paraît même qu’il pleure encore
Oh, oh, oh Jean d’en Haut
On l’entend quand le vent souffle du nord
On l’entend quand le vent souffle d’en haut

Tłumaczenie tekstu piosenki

Przyłożył się do mleka Jana i mieszkał w wysokich
Na wysokich pastwiskach
Gdzie trzeba, paść stada
O wiele więcej niż odwaga
Trzymał swoje krowy w dobrej porze roku
Zimą był drwal
O JAN z góry
Noce są zimne, dni długie
O JAN z góry
Kiedy sam śpiewasz swoją piosenkę!
Niektóre niedziele, w najgorętsze lato
Jechaliśmy z wioski.
Przynosząc chleb, różowe wino
Jean zaproponował ser
Pytał o ludzi.
Tej, którą tak bardzo kochał.
Nie za długo.
Jest piękniejsza każdego dnia.
O JAN z góry
Inni oprócz ciebie będą rozmawiać z nią o miłości!
To wtedy zabieramy nasze zwierzęta do domu.
Przy pierwszych przymrozkach
Że wiedział, że dziewczyna z tak delikatnymi oczami
Opuścił dolinę
Nic nie powiedział, tylko zacisnął pięści.
Zniknął w Świerkach
Niedługo zapadnie noc.
Zgubisz się, nie odejdziesz.
O JAN z góry
Zaśpiewamy, a potem o tym zapomnisz!
Znaleźliśmy jego fajkę na ścieżce.
W strumieniu jego szara kurtka
I daleko wyżej, na skraju lodowca
Kawałek jego koszuli
I w śniegu jego kroki zostały utracone
U podnóża wielkich lodowców
Mówią, że jest na górze.
Wygląda na to, że wciąż płacze.
O JAN z góry
Słychać, gdy wiatr wieje z północy
Słychać, gdy wiatr wieje z góry