Michel Colombier — Quand Ceux Qui Vont tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Quand Ceux Qui Vont", wykonawca: Michel Colombier.

Tekst piosenki

Quand ceux qui vont, s’en vont aller,
Quand le dernier jour s’est lev
Dans la lumire blonde,
Quand ceux qui vont, s’en vont aller,
Pour toujours et tout jamais
Sous la terre profonde,
Quand la lumire s’est voile,
Quand ceux que nous avons aims
Vont fermer leur paupires,
Si rien ne leur est pargn,
Oh, que du moins soit exauce
Leur dernire prire:
Qu’ils dorment, s’endorment
Tranquilles, tranquilles.
Qu’ils ne meurent pas au fusil,
En expirant dj la vie
Qu' peine, ils allaient vivre,
Qu’ils ne gmissent pas leurs cris,
Seuls, rejets ou incompris,
Eloigns de leurs frres,
Qu’ils ne meurent pas en troupeau
Ou bien poignards dans le dos
Ou qu’ils ne s’acheminent
En un long troupeau de la mort,
Sans ciel, sans arbre et sans dcor,
Le feu la poitrine.
Eux qui n’avaient rien demand
Mais qui savaient s’merveiller
D’tre venus sur terre,
Qu’on leur laisse choisir, au moins,
Le pays, fut-il lointain,
De leur heure dernire.
Qu’ils aillent donc coucher leurs corps
Dessous les ciels pourpres et or Au-del des frontires
Ou qu’ils s’endorment, enlacs,
Comme d’ternels fiancs
Dans la blonde lumire.
Quand ceux qui vont s’en vont aller
Pour toujours et tout jamais
Au jardin du silence
Sous leur froide maison de marbre
Dans les grandes alles sans arbre,
Je pense vous, ma mre.
Qu’ils aient, pour dernier souvenir,
La chaleur de notre sourire
Comme treinte dernire.
Peut-tre qu’ils dormiront mieux
Si nous pouvons fermer leurs yeux.
Je pense vous, ma mre.
Qu’ils dorment, s’endorment
Tranquilles, tranquilles.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Kiedy ci, którzy idą, odchodzą,
Kiedy wstał ostatni dzień
W blond włosach,
Kiedy ci, którzy idą, odchodzą,
Na wieki wieków
Pod głęboką ziemią,
Kiedy światło popłynęło,
Kiedy ci, których kochamy
Zamkną powieki,
Jeśli nie mają nic,
Och, niech się spełni
Ich ostatnia modlitwa:
Niech śpią, zasypiają
Spokojnie.
Że nie umrą ze strzelby.,
Wydychanie już życie
Cokolwiek zrobią, będą żyć,
Żeby nie wydawali krzyków.,
Sam, zrzuty lub nieporozumienia,
Odsunięci od swoich braci,
Żeby nie umierali w stadach.
Albo sztylety w plecy.
Albo, że nie idą
W długim stadzie śmierci,
Bez nieba, bez drzew i bez dekoracji,
Ogień w klatce piersiowej.
Ci, którzy o nic nie prosili
Ale kto wiedział, że
Na ziemię.,
Niech przynajmniej wybierają,
Kraj, czy był daleko,
Od ostatniej godziny.
Niech idą spać.
Pod purpurowym i złotym niebem poza granicami
Albo żeby zasnęli przytuleni,
Jak słabe zaręczyny
W blond włosach.
Kiedy odchodzą Ci,
Na wieki wieków
W ogrodzie ciszy
Pod ich zimnym marmurowym domem
W dużych, bezleśnych Alejach,
Myślę o Tobie, moja mama.
Niech mają, w ostatniej pamięci,
Ciepło naszego uśmiechu
Jak trent dernir.
Może będą spać lepiej
Jeśli zamkniemy im oczy.
Myślę o Tobie, moja mama.
Niech śpią, zasypiają
Spokojnie.