Miss Fenix — Город tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Город", wykonawca: Miss Fenix.

Tekst piosenki

Когда-то начинался для меня ты с раннего утра
С той самой секунды, как только я открывала глаза
Будил лучом солнца или каким-нибудь зайчиком солнечным
Глупо, но хочется верить, что это помнишь ты,
А теперь вокзал за вокзалом, не раз грешила слезами
Я улыбалась: «Все нормально», скрестив пальцы в кармане
Куда-то уезжала, возвращалась спустя месяц
Верность, знаешь, наверное, вот и есть она
Родилась не тут, не здесь прописана
Теперь это скорее порт, нежели пристань,
Но все, что сердце, что выстрадало, обернулось мыслью
Что этот город — мой единственный, родной и близкий
Будем искренними, жизнь моя развернется в другой плоскости
С того сентября я определилась просто
С одного края — будущее, с другого звезды
Те, которые горят над тобою ночами поздними
Тс! Тише, не кричи
Я слышу, я уже здесь, малыш
Иногда тоска переполняет края чаши
Прошлое сменяет настоящее
Тс! Тише, не кричи
Я слышу, я уже здесь, малыш
Ну, как ты тут? Чем дышишь? Подожди, парниша
Вот накину куртку, закурю, поговорим в ночи
Жалеть о чем-либо не в моих правилах
Что-то оставила? Значит, так и было правильно
Решиться стоило немалого
Сжимало сердце, когда поняла, какой ты маленький
Пойми: бессильна я перед такими перспективами
Как воплощение своих надежд о другом мире
Мире, где на полках не стоят фигурки из глины
Вмерешку с фикусами и барашками фаянсовыми
Твои кляксы и чернила на бумаге
Могут быть оценены овациями, а, главное
Это возможность заниматься тем, чем хочешь заниматься
Пойми, все это совсем по другому адресу
Я возвращалась к тебе, я буду возвращаться
Я не прощалась никогда и не стану прощаться
Все то, что есть во мне: от диезов и до бемолей
Это твоих рук дело, любимый Гомель

Tłumaczenie tekstu piosenki

Kiedyś zaczynałeś dla mnie od wczesnego ranka.
Od chwili, gdy otworzyłam oczy.
Obudził się promieniami słońca lub jakimś słonecznym króliczkiem
Głupio, ale chcę wierzyć, że ty to pamiętasz.,
A teraz Dworzec po dworcu, nie raz grzeszyłem łzami
Uśmiechałam się: "wszystko w porządku", trzymając kciuki w kieszeni
Wyjechałam gdzieś, wróciłam miesiąc później.
Lojalność, wiesz, to chyba ona.
Urodzona Nie tutaj, nie tutaj zarejestrowana
Teraz jest to bardziej Port niż przystań,
Ale całe to serce, które cierpiało, zmieniło się w myśl
Że to miasto jest moim jedynym, rodzimym i bliskim
Bądźmy szczerzy, moje życie rozwinie się w innej płaszczyźnie
Od tego września zdecydowałam się po prostu
Z jednej krawędzi — przyszłość, z drugiej gwiazdy
Ci, którzy płoną nad tobą nocami późnymi
TC! Cicho, nie krzycz.
Już tu jestem, kochanie.
Czasami tęsknota przepełnia brzegi miski
Przeszłość zastępuje teraźniejszość
TC! Cicho, nie krzycz.
Już tu jestem, kochanie.
Jak się masz? Czym oddychasz? Czekaj, chłopcze.
Założę kurtkę, zapal, pogadamy w nocy.
Żałowanie czegokolwiek nie jest w moich zasadach.
Zostawiłaś coś? Więc to było słuszne.
Warto było podjąć decyzję
Ściskało mi serce, gdy zdałam sobie sprawę, jaki jesteś mały.
Zrozum: jestem bezsilna wobec takich perspektyw
Jako ucieleśnienie ich nadziei na inny świat
Świat, w którym na półkach nie stoją figurki z gliny
Vmereshku z ficus i Lamb fajansowych
Twoje plamy i atrament na papierze
Można docenić owacje na stojąco, a co najważniejsze
To okazja do robienia tego, co chcesz robić
To zupełnie inny adres.
Wróciłam do ciebie.
Nigdy się nie pożegnałam i nigdy się nie pożegnam.
Wszystko, co we mnie jest: od ostrych do bemoli
To twoja sprawka, kochany Gomelu