Molly Sweeney — Eros and Psyche tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Eros and Psyche", wykonawca: Molly Sweeney.
Tekst piosenki
He was gone with no warning
He was gone without a word
He was gone in the morning
He was early as a bird
He came back to bed at midnight
And I asked him where he’d been
But I couldn’t find the lamplight
And his face I’d never seen
Was he lovely, was he too young?
Was he ugly as a sin?
Doesn’t he know I don’t care
As long as I can be with him?
My sisters told me he was a monster
And I had no words to defend
I must believe that he’s a good man
But I have never met his friends
If I could just take up off his blanket
I could see him in his skin
I don’t mean it as a prank
But I must know more about him
Is he a cutthroat, or a philanderer?
Is he ashamed to show his face?
Shouldn’t I wonder at who he is, then
The man I take in my embrace?
I hid an oil lamp at my bedside
And waited for him to get back
When we made love, still swathed in shadow
Well, he left marks upon my neck
His voice was calming as a creek bed
His hands were softer than a breeze
I’d put my fingers in his curls
That gathered like the tops of trees
When he fell asleep beside me
I felt I’d settle all my doubts
But looking on him brought a flood
To what before had been a drought
He was gone with no warning
He was gone without a word
Tłumaczenie tekstu piosenki
Odszedł bez ostrzeżenia.
Zniknął bez słowa.
Rano go nie było.
Był wcześnie jak ptak.
Wrócił do łóżka o północy.
Zapytałem go, gdzie był.
Ale nie mogłem znaleźć światła.
I jego twarzy nigdy nie widziałem
Był uroczy, za młody?
Był brzydki jak grzech?
Czy on nie wie, że mam to gdzieś?
Tak długo jak Mogę być z nim?
Moje siostry mówiły mi, że był potworem.
Nie miałem słów, by się bronić.
Muszę wierzyć, że to dobry człowiek.
Ale nigdy nie spotkałem jego przyjaciół.
Gdybym tylko mógł zdjąć jego koc
Widziałam go w jego skórze.
To nie był żart.
Ale muszę wiedzieć o nim więcej.
Jest mordercą, czy flirciarzem?
Wstydzi się pokazać?
Nie powinienem się zastanawiać, kim on jest?
Człowiek, którego biorę w objęcia?
Ukryłem lampę naftową przy łóżku.
I czekałam, aż wróci.
Kiedy się kochaliśmy, wciąż tkwimy w cieniu
Zostawił ślady na mojej szyi.
Jego głos uspokajał się jak potok.
Jego ręce były delikatniejsze niż bryza.
Wsadziłbym mu palce w loki.
Które zebrały się jak wierzchołki drzew
Kiedy zasnął obok mnie
Czułem, że rozwiążę wszystkie moje wątpliwości.
Ale patrzenie na niego przyniosło powódź.
Do czego wcześniej była susza
Odszedł bez ostrzeżenia.
Zniknął bez słowa.