Monoliza (Монолиза) — Monument (Памятник) tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Monument (Памятник)", wykonawca: Monoliza (Монолиза).

Tekst piosenki

Время не ждет, уползает на корточках, как через форточку дым.
И раза два, я пыталась держать, но в руках лишь его рукава.
Всё ничего, но уносит с собой в чемоданах тряпье не свое.
С счастьем штаны и рожденье в рубашке мое.
Припев:
Без них — я памятник! Я цель для голубей туманным утром.
И маятник моих идей в бетон попал как-будто.
Не гнутся больше линии, застыв в объятьях инея.
Лишь надписи прохожих: «Я был тут…»
Время, как птица — стремится, и облаком ляжет годам на ресницы.
Не повторится. И меряя жизнью, осталась одна единица…
И пусть уходит, но только оставит мне связку ключей от комода,
С полками пыли от радости прожитых дней.
Припев:
Без них — я памятник! Я цель для голубей туманным утром.
И маятник моих идей в бетон попал как-будто.
Не гнутся больше линии, застыв в объятьях инея.
Лишь надписи прохожих: «Я был тут…»
Кто в группе риска, тот часто на кухне читает кривые записки:
«Скоро исчезну полуденной тенью, меня береги!» — подпись: «Время».
Пусть исчезает, уходом своим на дорогах мой след заметает,
Мне оставляя в подарок одну неизбежность.
Припев:
Без них — я памятник! Я цель для голубей туманным утром.
И маятник моих идей в бетон попал как-будто.
Не гнутся больше линии, застыв в объятьях инея.
Лишь надписи прохожих: «Я был тут…»
Я памятник! Я цель для голубей туманным утром.
И маятник моих идей в бетон попал как-будто.
Не гнутся больше линии, застыв в объятьях инея.
Лишь надписи прохожих: «Я был тут…»

Tłumaczenie tekstu piosenki

Czas nie czeka, czołga się w kucki, jak dym przez okno.
I dwa razy, próbowałam trzymać, ale trzymałam tylko jego rękawy.
Wszystko jest w porządku, ale niesie ze sobą szmaty w walizkach.
Ze szczęściem Spodnie i narodziny w mojej koszuli.
Refren:
Bez nich-jestem pomnikiem! Jestem celem dla gołębi mglisty rano.
A wahadło moich pomysłów wpadło w beton.
Nie zginaj więcej linii, zastygając w objęciach mrozu.
Tylko napis przechodniów: "byłem tutaj…»
Czas, jak ptak — dąży, a chmura będzie leżeć latami na rzęsach.
To się nie powtórzy. I mierząc życie, pozostała jedna jednostka…
Niech sobie idzie, ale zostawia mi tylko klucz do kredensu.,
Z półkami kurzu z radości dni życia.
Refren:
Bez nich-jestem pomnikiem! Jestem celem dla gołębi mglisty rano.
A wahadło moich pomysłów wpadło w beton.
Nie zginaj więcej linii, zastygając w objęciach mrozu.
Tylko napis przechodniów: "byłem tutaj…»
Kto jest zagrożony, często w kuchni czyta krzywe notatki:
"Wkrótce zniknę w południowym cieniu, dbaj o mnie!"- podpis: "czas".
Niech znika, jego troską na drogach mój ślad zaciera,
Zostawiając mi jedną nieuchronność.
Refren:
Bez nich-jestem pomnikiem! Jestem celem dla gołębi mglisty rano.
A wahadło moich pomysłów wpadło w beton.
Nie zginaj więcej linii, zastygając w objęciach mrozu.
Tylko napis przechodniów: "byłem tutaj…»
Jestem pomnikiem! Jestem celem dla gołębi mglisty rano.
A wahadło moich pomysłów wpadło w beton.
Nie zginaj więcej linii, zastygając w objęciach mrozu.
Tylko napis przechodniów: "byłem tutaj…»