Nena Daconte — La Vida Es Así tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "La Vida Es Así", wykonawca: Nena Daconte.
Tekst piosenki
Cuando vuelves a tu dulce hogar
Los pájaros cantan
Hay tanto por hacer
Pero no vas a hacer nada
Porque tú no vas a hacer nada
La vida es así
Cuando vuelves a tu soledad
De piel compartida
Hay tanto que olvidar
Sueños, ecos en el fango
Tierra que mojas con tu llanto
La vida es así
Cuando te metes en la cama no hay un hombre allí
Hay un ser solitario enfrente, aún servil
Solo hay un animal que te empuja
Y que te lleva a donde no quieres volver
Y una mujer sin paraíso
Y así todos los días descubriste que
Llevarte algo a los labios y calmar la sed
Se ha convertido en tu objetivo en tu necesidad
Se ha convertido poco a poco en tu manera de ser
Cuando vuelves a tu dulce hogar
Las seis de la tarde
No hay nadie a quien cuidar
Buscando tu salida
En dos tragos tapaste la herida
La vida es así
Cuando te metes en la cama no hay un hombre allí
Hay un ser solitario enfrente, aún servil
Solo hay un animal que te empuja
Y que te lleva a donde no quieres volver
Y una mujer sin paraíso
Y así todos los días descubriste que
Llevarte algo a los labios y calmar la sed
Se ha convertido en tu objetivo en tu necesidad
Se ha convertido poco a poco en tu manera de ser
Y cómo puede ser
Y que ha pasado tanto tiempo
Y que ha llegado la decrepitud
Y tú no sabes que lo hice por ti
Y que ha llegado la decrepitud
Y cómo puedo ser
Cuando vuelves a tu dulce hogar…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Kiedy wracasz do swojego słodkiego domu,
Ptaki śpiewają
Jest tak wiele do zrobienia
Ale nic nie zrobisz.
Bo nic nie zrobisz.
Życie jest takie.
Kiedy wracasz do swojej samotności,
Ogólna skóra
Jest tak wiele do zapomnienia
Sny, echa w błocie,
Ziemia, którą moczysz swoim płaczem,
Życie jest takie.
Kiedy kładziesz się do łóżka, nie ma tam mężczyzny.
Przed nami samotna istota, wciąż niewolnicza.
Jest tylko jedno zwierzę, które popycha cię
A to prowadzi cię tam, gdzie nie chcesz wracać.
I kobieta bez raju
I tak każdego dnia odkrywałeś, że
Przynieś coś do ust i ugasić pragnienie
To stało się Twoim celem w Twojej potrzebie
To stopniowo stało się Twoim sposobem bycia.
Kiedy wracasz do swojego słodkiego domu,
Szósta wieczorem
Nie ma kogo pilnować.
W poszukiwaniu wyjścia
Dwa razy zakneblowałeś ranę.
Życie jest takie.
Kiedy kładziesz się do łóżka, nie ma tam mężczyzny.
Przed nami samotna istota, wciąż niewolnicza.
Jest tylko jedno zwierzę, które popycha cię
A to prowadzi cię tam, gdzie nie chcesz wracać.
I kobieta bez raju
I tak każdego dnia odkrywałeś, że
Przynieś coś do ust i ugasić pragnienie
To stało się Twoim celem w Twojej potrzebie
To stopniowo stało się Twoim sposobem bycia.
I jak to może być
I że minęło tyle czasu.
I że zgnilizna przyszła.
I nie wiesz, że zrobiłem to dla ciebie.
I że zgnilizna przyszła.
I jak Mogę być
Kiedy wracasz do swojego słodkiego domu,…