Облачный край — Стремя и люди tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Стремя и люди", wykonawca: Облачный край.

Tekst piosenki

Люди и стремя…
Стремя и люди…
Через пустыню я плыл на верблюде.
Ночь, Млечный путь растекался туманом
И тишина расползлась по барханам.
Хватит, устал, надрываться не буду,
Дам отдохнуть и себе и верблюду.
В небо глядя, я лежал в мешке спальном,
Думать хотелось о чем-то глобальном.
Наш караван продвигается к свету,
Кто видит сны, кто считает монету,
Кто-то резвится верхом на невесте.
Кто?! А неважно, ведь главное вместе.
Главное — к свету, а там будь что будет —
Солнце их труп поцелуем разбудит.
Общий порыв сцементировал груди!
Люди и стремя…
Стремя и люди…
Точней, чем всякий компас
Созвездий указатель
Восток нам обозначил,
Наш путь лежал туда.
А с гор, с вершин холодных
Суровый и угрюмый,
Технический директор
Обеспечивал тылы.
Я весел, я беспечен,
Но почему-то змеи,
Свои покинув норы,
Ползут, как будто больше некого убить?!
Мы шли с почтенным видом,
Мы шли в достойном темпе,
И часть аборигенов
Примкнула к нам в пути.
Все члены каравана —
Душевные партнеры,
И если кто отстанет,
Отставшего догонят и сумеют убедить.
Мы шли с трудом и долго,
Верблюды зароптали,
Но вдруг впередсмотрящий
Уперся лбом в оазис и все крикнули:
«УРА!!!»

Tłumaczenie tekstu piosenki

Ludzie i strzemię…
Strzemię i ludzie…
Przez pustynię płynąłem wielbłądem.
Noc, Droga Mleczna rozpłynęła się mgłą
I cisza rozeszła się po barchanach.
Wystarczy, zmęczony, Nie będę ciężko pracować,
Odpocznę sobie i wielbłądowi.
W niebo patrząc, leżałem w śpiworze,
Chciałem myśleć o czymś globalnym.
Nasza karawana zmierza ku światłu.,
Kto widzi sny, kto liczy monetę,
Ktoś bawi się na oblubienicy.
Kto?! To nie ma znaczenia, bo najważniejsze jest to, że jesteśmy razem.
Najważniejsze — do światła, a tam będzie, co będzie —
Słońce obudzi ich zwłoki pocałunkiem.
Ogólny podmuch cementował piersi!
Ludzie i strzemię…
Strzemię i ludzie…
Dokładniej niż jakikolwiek kompas
Gwiazdozbiory
/ Align = "left" / ,
/ Align = "left" /
A z gór, ze szczytów zimnych
Surowy i ponury,
Dyrektor techniczny
Zabezpieczał tyły.
Jestem wesoły, jestem nieostrożny,
Ale z jakiegoś powodu węże,
/ Align = "left" / ,
Pełzają, jakby nie było nikogo innego do zabicia?!
Szliśmy z czcigodnym widokiem,
Szliśmy w przyzwoitym tempie,
I część Aborygenów
Dołączyła do nas w drodze.
Wszyscy członkowie karawany —
Partnerzy duchowi,
A jeśli ktoś się wycofa,
Maruderowi uda się dogonić i przekonać.
Szliśmy z trudem i długo,
Wielbłądy,
/ Align = "left" /
Spoczywał na czole w oazie i wszyscy krzyczeli:
"Hura!!!»