ОбщежитиЕ — Спецслужбы tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Спецслужбы", wykonawca: ОбщежитиЕ.

Tekst piosenki

В месте, где едят и пьют
Мне сообщили: «Вас убьют»
«Спасибо. Принесите пива»
В окне бегут куда-то торопливо
Люди — не спасут
Футбол под потолком, соседний столик
Секунда. Сахар. Пепельница. Двое
Проходит нож — быстрее, чем удар
Пальба, как борщ, размешивает бар
Меня выводят — чудом не убитым
Кладут на землю. Снег на ней насыпан
«Майор? Ты ведь майор?
Я твой. К себе везите
Здесь не стоит работать
Людей как рвоты»
Да, это я виноват, что сошёл огонь
Да, это я сделал так, что выпал свет
Да, это я виноват в том, что происходит
Да, это я, это я в том числе
«Рассказываю. Звать никто. Нас много
Как муравьи под каменной плитой мы жили долго
Потом оно перевернулось, небо наше
Забило солнце так, что стало страшно
Мы высыпались, где молчали камни
Окно открыли, высадили ставни
В реке замерзшей разглядели лето
Поэтому с тобой сейчас беседую
Как ласку от родителей обратно
Мы взяли жар оттуда, где он спрятан
Был. Как снег с дождем, не зная меры
Вначале шли последними, теперь — первые
Среди таких же никого, людей без роду-племени
Без дерева в окне, без времени
Как ось на глобусе без юга с севером
Как в космосе троллейбус, как комета в комнате
Как сеть без связи с сервером
Из леса выйдешь, брат, в машину сядешь
Меня и ветками не забросаешь даже, здесь оставишь,
А почему? Да потому, что я — никто!
Тебе, себе, ему»
Да, это я виноват, что пришёл огонь
Да, это я сделал так, что зажёгся свет
Да, это я виноват в том, что происходит
Да, это я, это я в том числе
«Понятно. Кто склонил вас к вашей деятельности?»
«Вой ветра. Сон о том, что всё изменится
Весна, пропавшая куда-то
И песня неизвестного солдата
Заката шум и шёпот лиха
И дым. И первый „DOOM“
И то, как тихо, бывает на молитве»
Майор закашлялся
Мои слова раздались каким-то смехом диким у него в груди
Не знаю как, но где-то его я убедил
Он сел, сглотнул слюну
Ругнулся в сторону куда-то,
А после взял — и не убил
Стоять оставил возле
Автопилотом я вперед, а он обратно
Пошли
К закату собирался день
И на снегу лопата
Валялась никому не нужной
Иду, а сам — как будто не ожил еще
И лес как будто не разбужен

Tłumaczenie tekstu piosenki

W miejscu, gdzie jedzą i piją
Powiedziano mi, że cię zabiją .»
«Podziękowanie. Przynieś piwo»
W oknie biegną gdzieś pośpiesznie
Ludzie - nie uratują
Piłka nożna pod sufitem, stolik obok
Chwila. Cukier. Popielniczka. Dwoje
Przechodzi nóż-szybciej niż cios
Ogień, jak barszcz, miesza bar
/ Align = "left" /
Leżą na ziemi. Śnieg jest na niej nasycony
"Majorze? Jesteś majorem, prawda?
Jestem twój. Zabierzcie go do siebie.
Tutaj nie warto pracować
Ludzi jako wymioty»
Tak, to moja wina, że wybuchł pożar.
Tak, zrobiłem to tak, że padło światło.
Tak, to moja wina.
Tak, to ja, to ja w tym
«Opowiadać. Nikt. Jest nas wielu.
Jak mrówki pod kamiennym piecem żyliśmy długo
Potem odwróciło się, niebo jest nasze
Zatkało słońce tak, że stało się przerażające
Spaliśmy, gdzie milczały kamienie
Otworzyli okno, wysadzili okiennice
W zamarzniętej rzece zobaczyłem lato
Dlatego właśnie z Tobą rozmawiam.
Jak pieszczoty od rodziców z powrotem
Wzięliśmy gorączkę z miejsca, w którym jest ukryta.
Były. Jak śnieg z deszczem, nie znając środków
Na początku szli ostatni, teraz-pierwszy
Wśród tych samych nikogo, ludzi bez rodu-plemienia
Bez drzewa w oknie, bez czasu
Jako oś na świecie bez południa z północą
Jak w kosmosie trolejbus, jak kometa w pokoju
Jako sieć bez komunikacji z serwerem
Wyjdziesz z lasu, bracie, wsiądziesz do samochodu.
Nie rzucasz mnie nawet gałęziami, zostawisz mnie tutaj,
Dlaczego? Bo jestem nikim!
Tobie, sobie, jemu»
To moja wina, że wybuchł pożar.
Tak, zrobiłem to, żeby zapalić światło.
Tak, to moja wina.
Tak, to ja, to ja w tym
«Jest zrozumiałe. Kto skłonił Cię do działania?»
"Wycie wiatru. Sen, że wszystko się zmieni
Wiosna zniknęła gdzieś
I piosenka Nieznanego Żołnierza
Zachód słońca hałas i szept liha
I dym. I pierwszy " DOOM“
A to, jak cicho, dzieje się na modlitwie»
Major zakaszlał
Moje słowa rozległy się jakimś dzikim śmiechem w jego klatce piersiowej
Nie wiem jak, ale gdzieś go przekonałem.
Usiadł, połknął ślinę
/ Align = "left" / ,
A potem wziął-i nie zabił
/ Align = "left" /
Autopilot ja do przodu, a on z powrotem
Pójść
O zachodzie słońca był dzień
I na śniegu łopata
/ Align = "left" /
Idę, a sam - jakby jeszcze nie ożyłem
A las jakby się nie obudził