Очеретяний кіт — Електричка tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Електричка", wykonawca: Очеретяний кіт.

Tekst piosenki

Моя електричка везе мене з дому до дому.
Дивлюсь за вікно, на осінні пейзажі сумні.
Це воля, цей простір — вони не потрібні нікому.
А, може, це просто від втоми здається мені.
Сусіда мій пляшку дістав, він розказує з смаком,
Як він воював з москалем за свободу Чечні.
Він майже все бреше, але наливай, гайдамако, —
Ти, хоч і далекий, а все ж таки родич мені.
Поміж містом і селом — рудий вечір за вікном.
І тому отут, в вагоні, лиця людей червоні.
Від тюрми і до тюрми
Мчать по рейках дві юрби.
І нікому не вдається
Вийти там, де заманеться.
Красуне моя, наша зустріч — як постріл в дорозі.
Якби не вагон, не оці паралельні шляхи,
Ми вийшли б з тобою і впали в отім верболозі,
А зверху Господь відпускав би всі наші гріхи.
Поміж містом і селом — рудий вечір за вікном.
І тому отут, в вагоні, лиця у людей червоні.
Від тюрми і до тюрми
Мчать по рейках дві юрби.
І нікому не вдається
Вийти там, де заманеться.
Нас губить не кривда, не зрада, а болісна звичка
Робити покірно все те, що обридло вже вкрай.
Від дому до дому бездомних везе електричка, —
Від пекла до пекла летить, проминаючи рай.
Поміж містом і селом — рудий вечір за вікном.
І тому отут, в вагон, лиця у людей червоні.
Від тюрми і до тюрми
Мчать по рейках дві юрби.
І нікому не вдається
Вийти там, де заманеться.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Mój pociąg zabiera mnie z domu do domu.
Patrzę przez okno na jesienne krajobrazy smutne.
To wola, ta przestrzeń-nikt ich nie potrzebuje.
A może to tylko ze zmęczenia.
Sąsiada moja butelka wyjął, opowiada ze smakiem,
Jak walczył z Moskalem o wolność Czeczenii.
Prawie wszystko kłamie, ale nalej, haydamako., —
Jesteś daleko, ale nadal jesteś moim krewnym.
Między miastem a wsią jest Czerwony wieczór za oknem.
I dlatego w wagonie, twarze ludzi są czerwone.
Od więzienia do więzienia
Dwa tłumy pędzą po torach.
I nikt nie udaje
Wyjdź tam, gdzie chcesz.
Moja piękna, nasze spotkanie jest jak strzał w drodze.
Gdyby nie wagon, nie te równoległe tory,
Wyszlibyśmy z Tobą i upadlibyśmy w tej wierzbie.,
A z góry Bóg uwolniłby wszystkie nasze grzechy.
Między miastem a wsią jest Czerwony wieczór za oknem.
Dlatego ludzie mają czerwone twarze w wagonie.
Od więzienia do więzienia
Dwa tłumy pędzą po torach.
I nikt nie udaje
Wyjdź tam, gdzie chcesz.
Nie jesteśmy zrujnowani krzywdą, nie zdradą, ale bolesnym nawykiem
Rób posłusznie wszystko, co już jest zdegustowane.
Od domu do domu bezdomnych ciągnie pociąg elektryczny, —
Od piekła do piekła leci, promując raj.
Między miastem a wsią jest Czerwony wieczór za oknem.
I dlatego tutaj, w wagonie, twarze ludzi są czerwone.
Od więzienia do więzienia
Dwa tłumy pędzą po torach.
I nikt nie udaje
Wyjdź tam, gdzie chcesz.