of Montreal — Jacques Lamure tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Jacques Lamure", wykonawca: of Montreal.

Tekst piosenki

Jacques Lamure is a volunteer fireman
He longs to give his life
Saving a nice old man and his wife
When their house is filled with flames
Earning him honor and fame
Jacques Lamure is a foreman
at a clock factory
He wishes he were boss
So he could fire that scoundrel William Moss
Who always puts him down
When Megan Blanchard is around
He told himself last year
that when springtime was here
He would suddenly appear at Meg’s door
He’d rent a mariachi band and respectfully demand
His dear Meg to take his hand
And to be his forever more
But of course he didn’t dare
and pretended not to care
About the insult or the loss
When he found out she’d married William Moss
Jacques Lamure goes to see a show
every other Friday night
He likes the westerns best
He’d rather be a sheriff with a gold star on his chest
Than that weird guy who never says a word
And when spoken to pretends he hadn’t heard
He realized one day that he didn’t have to stay
That he could move as far away as planes could fly
He chuckled as he mused
About the people who had rused him
And how shocked and confused that they would be When he says goodbye and never turns around
Never returns to that miserable town
Then as weeks passed he soon did find
This move had greatly improved his state of mind

Tłumaczenie tekstu piosenki

Jacques Lamure-ochotniczy strażak
Pragnie oddać życie.
Ratowanie miłego staruszka i jego żony
Gdy ich dom jest wypełniony płomieniami
/ Align = "left" /
Jacques Lamure jako brygadzista
w fabryce zegarów
Chciałby być szefem.
Żeby mógł zwolnić tego łajdaka Williama Mossa.
"Who always puts him down"
Kiedy Megan Blanchard jest w pobliżu
Powiedział sobie w zeszłym roku
że kiedy wiosna była tutaj
Nagle pojawiał się pod drzwiami Meg.
Wynająłby zespół mariachi i z szacunkiem zażądał
Jego droga Meg chwyci go za rękę.
And to be his forever more
Ale oczywiście nie ośmielił się.
i udawał, że nic mnie to nie obchodzi.
O obrazie lub stracie
Kiedy dowiedział się, że wyszła za Williama Mossa
Jacques Lamure idzie na przedstawienie
co drugi piątek wieczorem
Najbardziej lubi westerny.
Wolałby być szeryfem ze złotą gwiazdą na piersi.
Niż ten dziwny facet, który nie mówi ani słowa.
I kiedy mówił do udawanych, że nie słyszał
Pewnego dnia zrozumiał, że nie musi zostawać.
Że może poruszać się tak daleko, jak samoloty mogą odlecieć.
Chichotał jak mus
O ludziach, którzy go porwali.
I jak zszokowani i zdezorientowani byliby, gdy mówi Do widzenia i nigdy się nie odwraca.
Nigdy nie wraca do tego nędznego miasta.
/ Gdy mijały tygodnie, / wkrótce odnalazł
To posunięcie znacznie poprawiło jego stan umysłu.