Олег Погудин — Мадам, уже падают листья tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Мадам, уже падают листья", wykonawca: Олег Погудин.
Tekst piosenki
На солнечном пляже в июне
В своих голубых пижама
Девчонка — звезда и шалунья —
Она меня сводит с ума.
Под синий berceuse океана
На желто-лимонном песке
Настойчиво, нежно и рьяно
Я ей напеваю в тоске:
«Мадам, уже песни пропеты»
Мне нечего больше сказать!
В такое волшебное лето
Не надо так долго терзать!
Я жду Вас, как сна голубого!
Я гибну в любовном огне!
Когда же Вы скажете слово,
Когда Вы придете ко мне?"
И, взглядом играя лукаво,
Роняет она на ходу:
«Вас слишком испортила слава.
А впрочем. Вы ждите… приду!..»
Потом опустели террасы,
И с пляжа кабинки свезли.
И даже рыбачьи баркасы
В далекое море ушли.
А птицы так грустно и нежно
Прощались со мной на заре.
И вот уж совсем безнадежно
Я ей говорю в октябре:
«Мадам, уже падают листья,
И осень в смертельном бреду!
Уже виноградные кисти
Желтеют в забытом саду!
Я жду Вас, как сна голубого!
Я гибну в осеннем огне!
Когда же Вы скажете слово?
Когда Вы придете ко мне?!"
И, взгляд опуская устало,
Шепнула она, как в бреду:
«Я Вас слишком долго желала.
Я к Вам… никогда не приду».
1930, Цоппот, Данциг
Tłumaczenie tekstu piosenki
Na słonecznej plaży w czerwcu
W swoich niebieskich piżama
Dziewczyna-gwiazda i niegrzeczna —
Doprowadza mnie do szału.
Pod Niebieski berceuse Oceanu
Na piasku żółto-cytrynowym
Wytrwale, delikatnie i gorliwie
Śpiewam jej w tęsknocie.:
"Madame, już pieśni śpiewane»
Nie mam nic więcej do powiedzenia!
W takie magiczne lato
Nie musisz tak długo cierpieć!
Czekam na Ciebie jak niebieski sen!
Umieram w ogniu miłości!
Kiedy powiesz słowo,
Kiedy przyjdziesz do mnie?"
I patrząc grając chytrze,
Spada w ruchu:
"Jesteś zbyt zepsuty przez chwałę.
Zresztą. Czekasz ... przyjdę!..»
Potem opustoszały tarasy,
I przywieźli budki z plaży.
A nawet rybackie barkasy
W odległe morze odeszły.
A ptaki są tak smutne i delikatne
Pożegnali się ze mną o świcie.
I to jest całkowicie beznadziejne
Mówię jej w październiku.:
"Madame, liście już spadają,
I jesień w śmiertelnym delirium!
Już szczotki winogronowe
Żółkną w zapomnianym ogrodzie!
Czekam na Ciebie jak niebieski sen!
Umieram w jesiennym ogniu!
Kiedy powiesz słowo?
Kiedy przyjdziesz do mnie?!"
I, spojrzenie opuszczając zmęczony,
Szepnęła, jak w delirium:
"Zbyt długo cię pragnęłam.
Nigdy nie przyjdę".
1930, Zoppot, Gdańsk