Ольви — Дождь tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Дождь", wykonawca: Ольви.
Tekst piosenki
Дождь, всё знал, но встал стеной меж нами дождь
Ты звала меня во след сквозь ночь,
Но гордость, ослепляя, уводила прочь
Дождь смешал все тени, вскрыл все раны дождь
Жизнь угасала в милом сердце жизнь
Я, я так и не успел сказать «прости»
Но смерть в суматохе мира лишь каприз
Дождь навсегда встал на моём пути
Отраженье в зеркале твоё
Я укрыл не смыть его дождём
Криком боли смерть твоя пришла
Не знаю, как смогу жить без тебя
Крик, взрывая грудь, взметнулся ввысь
Ты платишь болью за мечту любить
Смерть случайно выбрала тебя
Весь мир уснул под шум дождя
Бой, всё смешал в душе моей тот бой
Во сне я слышу голос твой «постой»
И время шепчет, что лишь дождь всему виной,
Но в сердце как проклятье колокольный бой!
Отраженье в зеркале твоё
Я укрыл не смыть его дождём
Криком боли смерть твоя пришла
Не знаю, как смогу жить без тебя
Крик, взрывая грудь, взметнулся ввысь
Мы платим жизнью за мечту любить
Смерть завтра выберет меня
Мир будет спать под шум дождя
Когда дождь гасит свет
Забываю про покой
И голос в темноте
Зовёт словно живой
Как бы не любил
Смерти наплевать
Она возьмёт своё
И тут уж плачь — не плачь…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Deszcz, wszystko wiedziałem, ale deszcz stał między nami
Wzywałaś mnie przez noc.,
Ale duma, oślepiająca, odciągała
Deszcz zmieszał wszystkie cienie, otworzył wszystkie rany deszcz
Życie zniknęło w słodkim sercu życie
Nie zdążyłem powiedzieć "przepraszam".»
Ale śmierć w zawirowaniach świata jest tylko kaprysem
Deszcz na zawsze stanął mi na drodze
Odbicie w lustrze Twoje
Ukryłem nie zmyć go deszczem
Krzykiem bólu twoja śmierć przyszła
Nie wiem, jak mógłbym bez ciebie żyć.
Krzyk, wysadzając pierś, wzbił się w górę
Płacisz ból za marzenie o miłości.
Śmierć Cię wybrała.
Cały świat zasnął pod szumem deszczu
Walka, wszystko zmieszane w mojej duszy, że walka
We śnie słyszę twój głos " czekaj»
A czas szepcze, że tylko deszcz jest winny,
Ale w sercu jak klątwa walki dzwon!
Odbicie w lustrze Twoje
Ukryłem nie zmyć go deszczem
Krzykiem bólu twoja śmierć przyszła
Nie wiem, jak mógłbym bez ciebie żyć.
Krzyk, wysadzając pierś, wzbił się w górę
Płacimy życiem za marzenie o miłości
Śmierć wybierze mnie jutro.
Świat będzie spać pod szumem deszczu
Kiedy deszcz gaśnie światło
Zapominam o spokoju
I głos w ciemności
Woła jak żywa
Bez względu na to, jak bardzo cię kocham.
Śmierć nie obchodzi
Weźmie swoje
A potem płacz — nie płacz…