Olympic — Byl jsem tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Byl jsem", wykonawca: Olympic.

Tekst piosenki

Byl jsem jednou večer v hospodě
Žaludek nějak na vodě
Přemýšlím co bych si tak dal
Kšeft mi zase vodpadl
Mám z toho prachmizernou náladu
Jak rád bych tu někoho znal
Rozhlíd jsem se dokola
Vedlě mě chlapík dohola
Asi to bude nějakej skin
Výčepní byl sympaťák
Ani ryba ani rak
Vypadal jak známá hvězda z kin
Jak tak sedím, koukám po těch hostech
Začíná mě mrazit ve všech kostech
Náhle se řeč trochu rozjela
Pár piv to něco udělá
Prej ty máš nějakej veleznámej ksicht
Dej si s námi panáka
Sedět tu na sucho nás neláká
Tak jsem si dal jeden sladkej lift
Vypil jsem jich asi pět
V každým byl panák na to dal bych jed
Nálada se lepší tisíckrát
Jeden z těch dobrejch vožralů
Hodil mi na krk kytaru
Naladil jsem ji a začal hrát
Jak tak sedím, koukám po těch hostech
Začíná mě mrazit ve všech kostech
Chodím tam hrát každej den
Kšefty když nejsou, čert je vem
Jenom dávám bacha na ten lift
Nejde mi to jako dřív
Není na to doba, hrál jsem líp
A taky nemám už tak malej ksicht
Jak tak sedím, koukám po těch hostech
Začíná mě mrazit ve všech kostech

Tłumaczenie tekstu piosenki

Pewnego wieczoru byłem w pubie.
Żołądek jakoś na wodzie
Zastanawiam się, czego bym chciał.
Mój biznes znowu nie działa.
Jestem w złym nastroju.
Chciałbym kogoś poznać.
Rozejrzałem się.
/ Align = "left" / *
Myślę, że to jakaś skóra.
Barman był czarujący.
Bez ryb, bez raków
Wyglądał jak słynna gwiazda filmowa.
Siedzę i szukam oczu gości.
Zaczynam zamarzać we wszystkich moich kościach.
Nagle mowa stała się trochę gorąca
Kilka kufli piwa zrobi swoje
Słyszałem, że wyglądasz znajomo.
Napij się z nami
Siedzenie tutaj w suszy nie kusi nas
Więc miałem jeden słodki wzrost
Wypiłem ich pięć.
Każdy strzelił do niego, a ja bym się otruł.
Nastrój jest lepszy tysiąc razy
Jeden z dobrych pijaków
Rzucił mi gitarę w szyję.
Dostroiłem się i zacząłem grać
Siedzę i szukam oczu gości.
Zaczynam zamarzać we wszystkich moich kościach.
Chodzę tam codziennie grać.
Kiedy nie ma interesów, do cholery.
Pilnuję windy.
Nie mogę tego zrobić tak jak kiedyś.
Nie ma czasu, grałem lepiej.
I nie mam już takiej małej twarzy.
Siedzę i szukam oczu gości.
Zaczynam zamarzać we wszystkich moich kościach.