Olympic — Taky jsem se narodil bos tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Taky jsem se narodil bos", wykonawca: Olympic.

Tekst piosenki

Taky jsem se narodil bos
Jako každý chlap
A kromě dvou půlek neměl nic
Taky jsem se narodil bos
Když mě přines čáp
A spustil jsem rámus z plných plic
Taky jsem se narodil bos
Něco do čtyř kil
A rozum až s léty začal brát
Dlouho jsem tak za ranních ros
Bosky šlapal jíl
A nedělní botky neměl rád
My měli roucha stejně průhledná
Když jsme jen sáli z mléčných žláz
Náš bosý věk
Měl to bych řek
Tisíc krás
Jenže mráz, jak šel z hor
Obul nás do bačkor
Taky jsem se narodil bos
Jako každý kluk
A sousedům slívy chodil krást
Poštípaný od včel a vos
To mi bylo fuk
A pod hlavu k spánku stačil chrást
Je v Mléčné dráze mince stříbrná
Tu věnem dostal každý z nás
A náš bosý věk
Měl to bych řek
Tisíc krás
Proč jen mráz, jak šel z hor
Obul nás do bačkor?
Škoda, že už nechodím bos
Kapsy plné slív
Že nenajdu sílu přelézt plot
Neohrnuj nade mnou nos
Později či dřív
I ty přijmeš zákon teplých bot
Všechny mráz, jak šel z hor
Obul nás do bačkor
Zbavil nás s noblesou
Bosých snů - kde že jsou?
O jsou, snad jsou
Snad jsou, někde jsou
Někde jsou, ano, jsou
Někde jsou, snad jsou…

Tłumaczenie tekstu piosenki

Ja też urodziłem się Bos.
Jak każdy facet.
I oprócz dwóch połówek, nie miał nic
Ja też urodziłem się Bos.
Kiedy przyniesiesz mi bociana.
I wystrzeliłem rakietę z pełnych płuc
Ja też urodziłem się Bos.
Coś do czterech kilogramów
A umysł dopiero zaczął brać z biegiem lat
Przez długi czas byłem taki, dorastając rano
Boski deptał glinę
Nie lubiłem niedzielnych butów.
Nosiliśmy równie przejrzyste ubrania
Kiedy właśnie sól z gruczołów sutkowych
Nasz bosy wiek
Muszę powiedzieć, że
Tysiąc piękności
Ale mróz, gdy szedł z gór
Umieścili nas w pantoflu.
Ja też urodziłem się Bos.
Jak każdy chłopiec.
A sąsiedzi są przyzwyczajeni do kradzieży śliwek
Ukąszone przez pszczoły i osy
Ale nie obchodziło mnie to.
A pod głową było wystarczająco dużo snu, aby chronić
To srebrna moneta w Drodze Mlecznej.
Posag został dany każdemu z nas
I nasz bosy wiek
Muszę powiedzieć, że
Tysiąc piękności
Dlaczego tylko mróz, jak szedł z gór
Wymknął się nam?
Szkoda, że już nie chodzę boso.
Kieszenie są pełne śliwek
Nie znajdę siły, by wspiąć się przez płot.
Nie wsadzaj nosa wyżej ode mnie.
Później lub wcześniej
Ty też przyjmiesz prawo ciepłych butów
Cały mróz, gdy schodził z gór
Umieścili nas w pantoflu.
Pozbył się mnie i szlachty.
Bose sny-gdzie one są?
O, może kilka
Może są, gdzieś tam są
Gdzieś tam są, tak, są
Gdzieś tam są, Może są…