ОУ74 — Не дыши tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Не дыши", wykonawca: ОУ74.
Tekst piosenki
ОУ 74.
Не дыши на меня, тоска, а то погасишь пламя,
Опять придётся нарезать маршруты за цветами.
Пускай барыги плачут, а мы — держим нос по ветру,
Листок на сгибе на столе, там — либо стафф, либо куплет.
Смотри, заставили низами дребезжать твою карету.
Город дыма, можешь называть нас «Городом рэпа!»
Горд именем, и ты не сдвинешь нас, корни в земле там,
Подымем флаг, чтоб было видно с того света, всем нашим братьям!
И то ли дождь, и то ли слёзы,
Не то окатят нас, не то утопят под бит гроз этих.
Какой итог затей, мы в тихой комнате, —
Заперты окна, дверь, — колотим еще плотней теперь.
Братки, какими могут быть судьбы на практике,
Роспись кровью в контракте, останется партак теперь.
Это причина драк людей пьяными в трактире.
Скажите мне, хотели бы вы видеть их такими?
Они не верят в универе, теперь это — утопия,
Когда люди хотят добра, только не его подобия.
Они ищут чуда, будучи сами чудом,
Сердца полны жизнью, а чьи-то полны каучуком.
Моим первым выученным текстом была молитва,
Первым написанным было признание в любви к вам.
Теперь, наши стили блестят, как котаны,
Являясь прохладным дождём среди песков Атакамы.
Всё идет по плану, до минимума свели погрешности,
Внутреннее спокойствие соответствует внешности.
На смерть — с бесстрашностью, к жизни — с дотошностью,
Расположенный поверх музыки роскошный стих.
Это наша история, Челябинск, воздух горький,
На светофоре басами качают стойки.
От двигателей нам ежедневно что-то надо,
Но деятели эти от наших, как черти бегут от ладана.
Ты только не дыши на нас, тоска, опрометчиво,
С людей в поступках чревата мигрень у виска.
Сколько нам осталось? Вывезем ли до ста?
Вспоминая песни грустные с улыбкой на устах!
Это, как ностальгия — до глубины затронет,
Подобно ледяной водой наполненные ладони по лицу.
В деле главное — не останавливаться,
Батя будет там мною горд, а дома мама — радоваться.
Не дыши тоска чахлая, смрадит перегаром,
Когда уже этот наивный малый избавится от а*уя —
Мол, где мораль-то? Так ее по очереди т*ахают.
Не пора ль тапок в руку да нащёлкать?
Не трожь, не твоё!
Такую алчность и обиду не излечит даже мумиё.
Доживу ли я до седин её. Оу, друзья, алё-малё!
Зелёный свет из глаз на вас искренность прольёт!
Предали идею, а та рыдает взахлёб.
От ада до рая — не так уж и важен полёт,
Одна отрада — моя обожаемая меня ждёт!
Отче наш, иже еси на небеси!
Мы не из тех, кто Тебя будет, разбивая лоб,
Просить о том, что можем сделать сами,
Продвигаясь на пути, ощущая твоё касание;
Знаем, что нас простишь.
И легче ноша, есть смелость сказать о большем,
Чем серость этих будней по песчинкам, сложенным в пески.
Живое слово вырывает нас из лап тоски,
Когда смотря по сторонам, уже не видели ни зги!
То, что не впрок, я сброшу, всю боль оставив в прошлом!
Краеугольный камень в основании, с него продолжу
Строить крепость на руинах рухнувшего здания.
Что суть дороже, акт творения или же факт создания?
Отче наш, иже еси на небеси!
Струится сок по губам тех, кто все-таки плод вкусил.
Выведем яд из бренных тел, верю, нам хватит сил!
Огнём, что греет нас внутри, именем всех Святил!
ОУ74 — Не дыши.
Альбом «Грязный Свободный».
Апрель, 2015.
Tłumaczenie tekstu piosenki
74.
Nie oddychaj na mnie, tęsknocie, bo zgasisz płomienie,
Znowu trzeba wyciąć trasy dla kwiatów.
Niech handlarze płaczą, a my trzymamy nos na wietrze,
Arkusz na zagięciu na stole, tam-albo staff, albo zwrotka.
# Patrz Nizami
Miasto dymu, nazywaj nas " miastem rapu!»
Dumni z nazwy, a Ty nas nie poruszysz, korzenie w ziemi tam,
Wznieśmy flagę, żeby wszyscy nasi bracia mogli ją zobaczyć.
I czy deszcz, czy łzy,
Albo nas obrzucą, albo utopią w burzach.
Co za pomysł, jesteśmy w cichym pokoju, —
Zamknięte okna, drzwi, - uderzamy jeszcze mocniej teraz.
Bracia, jakie mogą być losy w praktyce,
/ Align = "left" /
To jest powód bójek ludzi pijanych w karczmie.
Powiedz mi, czy chciałbyś je zobaczyć w ten sposób?
Nie wierzą w uniwerek, teraz to utopia.,
Kiedy ludzie chcą dobra, tylko nie jego podobieństwo.
Szukają cudu, będąc cudem,
Serca są pełne życia, a czyjeś są pełne gumy.
Moim pierwszym nauczyłem się tekstu była modlitwa,
Pierwszym napisanym było wyznanie miłości do ciebie.
Teraz nasze style błyszczą jak kotany,
Będąc chłodnym deszczem wśród piasków Atakamy.
Wszystko idzie zgodnie z planem, do minimum zredukowane błędy,
Wewnętrzny spokój odpowiada zewnętrzności.
Na śmierć-z nieustraszonością, do życia-z skrupulatnością,
Położony na szczycie muzyki luksusowy werset.
To jest nasza historia, Czelabińsk, powietrze jest gorzkie,
Na światłach bas kołyszą stojaki.
Od silników potrzebujemy czegoś codziennie,
Ale te postacie są od naszych, jak diabły uciekają przed kadzidłem.
Nie oddychaj na nas, tęsknocie, lekkomyślnie,
Ludzie w czynach są obarczeni migreną w skroni.
Ile nam zostało? Czy wyniesiemy do stu?
Pamiętając piosenki smutne z uśmiechem na ustach!
To jak nostalgia-do głębi wpłynie,
Jak lodowatej wody wypełnione dłonie na twarzy.
W biznesie najważniejsze — nie zatrzymuj się,
Tata będzie tam ze mnie dumny, a w domu moja matka będzie się cieszyć.
Nie oddychaj tęsknota zahamowany, smradit oparów,
Kiedy już ten naiwny dzieciak pozbędzie się a * Uya —
Gdzie moralność? Więc ona na zmianę t * achyatsya.
Czy nie nadszedł czas na Kapcie w dłoni i naschelkat?
Nie dotykaj, Nie Twój!
Taka chciwość i uraza nie wyleczy nawet mumii.
Czy dożyję jej siwych włosów? O, przyjaciele, Halo-Male!
Zielone światło z oczu na Ciebie szczerość rzuci!
Zdradzili pomysł, a ona płacze.
Od piekła do raju-lot nie jest tak ważny,
Jedna radość-moja ukochana czeka na mnie!
Ojcze nasz, któryś jest w niebie!
Nie jesteśmy tymi, którzy będą Cię łamać czoło.,
Prosić o to, co możemy zrobić sami,
Poruszając się po drodze, czując Twój dotyk;
Wiemy, że nam wybaczysz.
I lżejsze brzemię, jest odwaga, by powiedzieć więcej,
Niż szarość tych dni powszednich na ziarnach piasku ułożonych w Piaski.
Żywe słowo wyrywa nas ze szponów tęsknoty,
Kiedy rozglądasz się, nie widziałeś już żadnego ZGI!
To, co nie jest przyszłe, zrzucę, zostawiając cały ból w przeszłości!
Kamień węgielny w podstawie, z nim kontynuuję
Zbuduj fortecę na ruinach zawalonego budynku.
Co jest droższe, akt stworzenia czy fakt stworzenia?
Ojcze nasz, któryś jest w niebie!
Sok płynie po ustach tych, którzy wciąż smakują owoce.
Wyciągnijmy truciznę z ciał, wierzę, że mamy dość siły!
Ogniem, który ogrzewa nas w środku, w imię Wszystkich Świętych!
OH74-Nie oddychaj.
"Dirty Free"
Kwiecień, 2015.