Paco — Reconnection tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Reconnection", wykonawca: Paco.

Tekst piosenki

Passe le Bic, passe-le vite qu’on casse des briques
Le beat part, j’débite, j’lui mets des baffes, des gifles
Nan faut pas que j’hésite, on fait ça par plaisir
Cette sale musique est codée comme le langage des signes
J’lui tournerai l’dos le jour où j’en aurai marre d'écrire
De décrire, d’exprimer la joie et la déprime
Elle est avertie, l’Etat nous martèle, bim bim
J’lui tape sa mère au nom des frères comme Abd El Krim
Depuis l'époque des walkmans, XXX des gauches-droites
Encore là dans mon tos-ma, bégayer c’est mon cauchemar
Elle fait kiffer les MC, les proches et les potes au schtar
9−3-trois-0, elle kiffe entendre mon code postal
En mode couche tard, elle tourne dans ma tête toute la night
Je l'écoute, je la découpe XXX écoute ma vibe
Une oreillette dans l’oreille gauche quand j'écoutais la prof
Pas d’la même école, laisse-moi découper la prod
Moi les faux j’les braque tous gars, m’pousse pas à bout
Fais pas l’fou écoute ça, l’flow t'éclaboussera
Faire c’rap j’avoue, jamais ça m’saoulera
En moi y’a d’la fougue et j’admets ça m’pousse grave
Ferme ta bouche toi, vite appuie sur play
Tu critiqueras l’projet quand il sera mis sur pieds
L’savoir est une arme, j’ai pas mis l’sûreté
Rap de merde va bon train, j’reste assis sur l’quai
Pas d’crari tu l’sais, j’ramène de la bonne
Malmener c’rap game sera l’thème de l’album
Ma peine reste la même, ma men je charbonne
La rage me parraine et la haine me chaperonne
Et ça t’gène, hein narvalow je t’agace?
Faites place au Paco, voilà l’cabot d’la casse
Pas d’cadeau j’tabasse, parle pas trop, ça m’lasse
Tout ça m’rend malade la parano m’tracasse
Reste là, écoute, té-ma, wesh là, est-ce que vous êtes là?
J’rentre en auto prod, bosse sans trop d’repos, poto j’cogne aux portes
Un kick tu kiffes et ci-mer, nique les MC intérimaires, faites péter dans tout
l’périmètre
Y’a Paco, Ol’Zico, Swift de-Gua, Warlocko et ça fait
Allez tous vous faire foutre, allez tous vous faire enculer
J’annonce que j’suis meilleur que vous même avec la tête embrumée
J’ai les pattes engluées, j’ai les rêves qui partent en fumée
Et par temps gris le mal de vivre est accentué
J’veux pas savoir qui tu es, j’ai des crimes à assumer
J’veux que l’auditeur écrive avec son sang «Swift Guad m’a tuer»
J’suis dans la street à cuver, muni d’une lame affûtée
Faut payer la facture sinon t’auras le bras fracturé
Usé par autant d’années, j’envoie la purée
On fait trop de ratures donc l’employeur n’est pas rassuré
Toujours un spliff allumé, un air de blues, un surin
A l'épreuve de découpe j’faisais des 12 et des 20 sur 20
Putain ici on s’entre-tue pour un butin
Tu veux faire la révolution, j’veux juste faire un truc bien
C’est pour les XXX urbains qui font des efforts surhumains
Dédicace aux vrais potos même si j’les compte que sur une main
J’ai l’seum contre la terre entière, j’ai le majeur qui s’dresse
Alors j’attrape la prod, j’la tue comme une péripatéticienne
J’entends les haineux qui chialent, j’revois les faux qui s’baissent
Laisse-moi tranquille j’ai pas ton time, j’suis pas dans ton business
Chacun ses dièses, sa façon de consommer sa drogue
Chacun fais sa XXX le salam ou shalom, ainsi soit l’homme
Et chacun défend sa cause, sa flore et sa faune
Faut pas que tu t’affoles XXX
Pas besoin d’crari pour t’faire comprendre qu’on a l’contrôle
Sur la rythmique et toutes les idéaux qu’on prône
Bégaie pas y’a rien d’sérieux, faut pas que tu t’décomposes
C’est pas c’foutu rap qui répondra à toutes les questions qu’on s’pose
Ça y est tu sens la vibe venir, toujours plus vénèr
J’pouvais plus m’contenir, du rap qui t’fait gémir
J’milite encore à l’aube du nouvel ère
A l’heure où l’Hip-Hop baisse son froc et vendrait père et mère

Tłumaczenie tekstu piosenki

Powiedz Bick ' owi, żebyśmy rozbijali Cegły.
Bił, bił, bił, bił, bił, bił.
Nie, Nie powinienem się wahać, robimy to dla Zabawy.
Ta brudna muzyka jest zakodowana jako język migowy
Odwrócę się do niego plecami w dniu, w którym znudzi mi się pisanie.
Opisać, wyrazić radość i przygnębienie
Została ostrzeżona, Państwo nas zabija, BIM BIM
Biję jego matkę w imieniu braci jako Abd El Krim
/ Align = "left" /
Wciąż tam, w moim TOS-ma, jąkanie to mój koszmar
Kocha MC, bliskich i przyjaciół w schtar
9-3-trzy-0, lubi słyszeć mój kod pocztowy
W trybie późnej pieluchy kręci mi się w głowie przez całą noc
Słucham jej, wycinam ją XXX słucham mojej wibracji
Małżowina uszna w lewym uchu, gdy słuchałem nauczyciela
Nie z tej samej szkoły, pozwól mi wyciąć prod
Oszukuję ich wszystkich, chłopaki, nie popychaj mnie do końca.
Nie bądź głupcem, posłuchaj tego, strumień wyleje się na Ciebie.
Przyznaję, że nigdy się nie upiję.
Jest we mnie wściekłość i przyznaję, że to sprawia, że jestem poważny
Zamknij usta, szybko kliknij na play
Krytykujesz projekt, kiedy stanie na nogi.
Wiedza to broń, nie postawiłem ochrony.
RAP gówno idzie dobrze, siedzę na nabrzeżu
Nie, krary, przyniosę coś dobrego.
Obrazić to RAP gra będzie tematem albumu
Moje zdanie pozostaje takie samo, moje men i charbonne
Wściekłość przejmuje nade mną władzę, a nienawiść przejmuje nade mną władzę.
I to cię martwi, narwalou, czy ja cię denerwuję?
Zróbcie miejsce dla Paco.
Nie ma prezentu biję, nie gadaj za dużo, to mam dość
To wszystko mnie mdli, paranoja mnie niepokoi.
Zostań tam, słuchaj, te-ma, vesh tam, jesteś tam?
Wracam do auto prod, garb bez większego odpoczynku, Poto pukam do drzwi
Kick you kiffes i powyżej na morzu, piknik w MC pośrednich robi pierdzenia w dowolnym
obwód
Są Paco, Ol ' Zico, Swift de Gua, Warlocco i to
Idźcie do diabła.
Ogłaszam, że jestem lepszy od Ciebie, nawet z mglistą głową
Moje łapy są przeziębione, moje marzenia unoszą się w dymie.
A w szarą pogodę zło żyje akcentowane
Nie chcę wiedzieć, kim jesteś. mam przestępstwa.
Chcę, żeby słuchacz napisał swoją krwią " Swift Guad mnie zabił»
Jestem na ulicy w cuver z ostrym ostrzem.
Musisz zapłacić rachunek albo złamiesz rękę.
Zużyte przez tyle lat, wysyłam puree
Robimy zbyt wiele Raut, więc pracodawca nie uspokoił się
Zawsze włączony splif, melodia bluesa, Surin
W teście cięcia zrobiłem 12 i 20 na 20
Kurwa tutaj zabijamy się nawzajem za zdobycz
Chcesz zrobić rewolucję, ja chcę zrobić coś dobrego.
To dla miejskich XXX, którzy robią nadludzki wysiłek
Poświęcenie prawdziwych potosów, chociaż liczę je tylko na jednej ręce
Mam SEUM na całej ziemi, mam środkowy palec, który stoi
Więc łapię prod, zabijam ją jak perypatetyka.
Słyszę, jak nienawidzą, znowu widzę fałszywe, które spadają
Zostaw mnie w spokoju, nie mam twojego czasu, nie jestem w Twoim biznesie.
Każdy ma swój własny ostry sposób zażywania narkotyków
Każdy robi swoje XXX Salam lub Shalom, więc albo człowiek
I każdy chroni swój biznes, swoją florę i faunę
Nie musisz wariować.
Nie musisz wiedzieć, że mamy kontrolę.
O rytmie i wszystkich ideałach, które bronimy
Nie jąkaj się, to nic poważnego.
To nie jest rap, który odpowie na wszystkie pytania, które sobie zadajemy.
To Ty czujesz, że wibracje są coraz bardziej czcigodne.
Nie mogłem dłużej powstrzymać się od rapu, który sprawia, że jęczysz.
Wciąż walczę u zarania nowej ery.
W godzinę, kiedy Hip-Hop zrzuci Spodnie i sprzeda ojca i matkę