Padre Fábio de Melo — Eu, a Saudade e a Viola tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Eu, a Saudade e a Viola", wykonawca: Padre Fábio de Melo.

Tekst piosenki

Eu passo os dias vendo o álbum de retratos
com a viola nos braços eu e ela e a solidão
Mas eu não era este ser amargurado
quando tangia o gado na estradinha do varjão
A vida deixa de ser mãe pra ser madrasta
quando a gente se afasta do barro do nosso chão
parece que vai esquecendo no caminho a cada passo
um pedacinho do partido coração
Eu vou chorando todo dia toda hora
dessa vez eu vou me embora encontrar minha raiz
Eu sou caipira sou do mato sou caipora
e por Deus nossa Senhora lá eu era mais feliz
Adeus saudade tou voltando pro regato
feito um bom bicho do mato tou voltando pra ficar
onde é que está o meu pomar carregadinho
de goiaba e passarinho onde eu ia cochilar
A benção Vó a benção Vô juntos na mesa recheada
de riquezas que a terra sempre deu
Bom dia vento boa noite tempestade que ao contrário
da cidade traz fartura lá do céu.
Eu vou chorando todo dia toda hora
dessa vez eu vou me embora encontrar minha raiz
Eu sou caipira sou do mato sou caipora
e por Deus nossa Senhora lá eu era mais feliz.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Spędzam dni oglądając portrety albumu
z violi na rękach ona i ja i samotność
Ale nie byłem w tym smutku
kiedy tangia bydło w uliczkach z varjão
Życie przestaje być matką i macochą
kiedy człowiek odwraca się od gliny naszej podłogi
wydaje się, że będzie zapominając po drodze na każdym kroku
kawałek partii serce
Będę płakać każdego dnia, każdej godziny
tym razem będę jednak znaleźć mój korzeń
Ja śmieciem zabijam, ja caipora
i Bóg, Bogurodzica tam byłem szczęśliwy
Żegnaj tęsknota tou wracając Pro regato
wykonane dobre bicho do mato tu wrócić będę
gdzie jest mój ogród carregadinho
guawa i ptaszek, gdzie idę drzemać
Dobrodziejstwem niż dobro dziadka razem na stole nadziewane
bogactwa, które Ziemia zawsze dawała
Dzień dobry wiatr jest dobra noc Burza, która jest w przeciwieństwie
miasta przynosi obfitości z nieba.
Będę płakać każdego dnia, każdej godziny
tym razem będę jednak znaleźć mój korzeń
Ja śmieciem zabijam, ja caipora
i Bóg, Bogurodzica tam byłem szczęśliwy.