Палево — Водолазы tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Водолазы", wykonawca: Палево.
Tekst piosenki
Водолазы курят в водоемах
В затопленных пещерах ночами ищут клады
Глядят на мир из-под толстенных стекол
И языки русалок понимают,
А мы идем по улицам над ними
Сквозь суету дворов, сквозь веток паутину
Реальности бесцветной пилигримы
Паяцы и шуты, закованные в зиму
Мы пребываем вечером на грани
Тоски и нервных снов, вином наполнив чаши,
А в медленном, далеком океане
Горят костры дворцов — там водолазы пляшут
Давайте, лодки ветхие покрасив,
Сквозь яростный прилив направимся в их царство
Нам хочется нырять по-водолазьи
Терзать скафандры их и в их тела вселяться
Но вспарывая океана деготь
Встает над нами сам Нептун, седой как полночь
И шепчет: «Сыновей моих не трогать!
Я заступлюсь за них, я им прийду на помощь!»
И мы, поджав хвосты и скрючив плечи
Плывем назад в свой мир разврата и лабазов
Придется снова жить по-человечьи
Без кладов, без русалочек, блядь, и без водолазов!!!
На сонной глубине под тканью водной
По пастбищам медуз, по россыпи сапфиров
Скитаются уверенно и твердо
Искатели чудес — милейшие из милых
И годы формируются в столетья
Уходят в прошлое крылато, величаво,
А я опять смотрю на то, как лодку мертвый ветер
Качает на волне возле причала
Качает на волне возле причала
Качает на волне возле причала
Качает на волне возле причала…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Nurkowie palą w zbiornikach wodnych
W zalanych jaskiniach nocą szukają skarbów
Patrzą na świat spod grubych szyb
A języki syren rozumieją,
A my idziemy ulicami nad nimi
Przez zgiełk dziedzińców, przez gałęzie pajęczyny
Realia bezbarwnego pielgrzyma
Pajacy i błazny zakute w zimie
/ Align = "left" /
Tęsknoty i nerwowe sny, napełniając kielich winem,
A w powolnym, odległym oceanie
Palą się ogniska pałaców — tam nurkowie tańczą
Chodźcie, łodzie są zniszczone przez malowanie,
Przez gwałtowny przypływ udamy się do ich królestwa
Chcemy nurkować po nurkach
Dręczyć ich skafandry i w ich ciałach opętać
/ Align = "left" /
Sam Neptun wstaje nad nami, siwy jak północ
I szepcze: "nie dotykać moich synów!
Ja się za nich wstawię, ja im pomogę!»
A my, ściskając ogony i zwijając ramiona
Wracamy do naszego świata rozpusty i labaz
Musimy znów żyć po ludzku.
Bez skarbów, bez pieprzonych syren i bez nurków!!!
Na sennej głębokości pod tkanką wodną
Na pastwiskach meduz, na placach szafirów
Wędrować pewnie i stanowczo
Poszukiwacze cudów-najsłodsi z najsłodszych
A lata kształtują się w stuleciach
/ Align = "left" / ,
A ja znowu patrzę na Łódź martwego wiatru.
Trzęsie się na fali w pobliżu nabrzeża
Trzęsie się na fali w pobliżu nabrzeża
Trzęsie się na fali w pobliżu nabrzeża
Trzęsie się na fali w pobliżu nabrzeża…