Pandora's Toybox — El Bestio Parasitario Del Barrio tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "El Bestio Parasitario Del Barrio", wykonawca: Pandora's Toybox.

Tekst piosenki

He was born with the birthmark of the Scavenging Fiend
In an urban purgatory, unhallowed and unredeemed
They say, «To live, you must work, breed, then die.»
But who has the time when you’re a lupine stalker of the night?
In the city of the lost, a nocturnal liturgy abides
Under every full moon, the locals gather to provide
Offerings, jewelry, trinkets and hard-earned pay
No derision or dissension — it’s always been that way.
The shiftless shape-shifter lives and walks among men
Waiting for the monthly parasite-haul again.
By day, a pariah, out of work and scorned by all
But he’s a legend in the shadows under cover of nightfall.
A tradition passed down by the blood of a cursed forebear
Beneath the madness of Luna, the skin of a wolf to wear.
The family never worked, they have always thrived on fear
A wolf among the street sheep; the graveyard shift career.
They’ll never know the horrid fact
That the local slacker boy is behind these attacks
They work so hard just to give it all away
To a monster, unseen by an ignorant prey.
No escape, no reprieve
He feeds upon the terror that they believe
They work so hard just to live so low
While the scavenging predator reclines and takes it slow.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Urodził się ze znamieniem padlinożercy.
/ W czyśćcu miejskim, / niezrzeszonym i niezrzeszonym
Mówią: "aby żyć, musisz pracować, rozmnażać się, a potem umierać.»
Ale kto ma czas, kiedy jesteś łubinowym prześladowcą nocy?
W mieście zaginionych trwa nocna liturgia
Podczas każdej pełni, miejscowi zbierają się, aby zapewnić
Dary, Biżuteria, świecidełka i ciężko zarobione wynagrodzenie
Bez szyderstw i niezgody-zawsze tak było.
Zmiennokształtny zmiennokształtny żyje i chodzi wśród ludzi.
Czekam na miesięczny pasożyt-haul ponownie.
Za dnia, wyrzutek, bez pracy i wzgardzony przez wszystkich
Ale jest legendą w cieniu pod osłoną zmroku.
Tradycja przekazana przez krew przeklętego przodka
Poniżej szaleństwa Luny, skóra wilka do noszenia.
Rodzina nigdy nie pracowała, zawsze żywiła się strachem.
Wilk Wśród ulicznych owiec; cmentarna zmiana kariery.
Nigdy nie poznają okropnego faktu.
Że to miejscowy obibok stoi za tymi atakami.
Tak ciężko pracują, żeby wszystko oddać.
Za potwora, niezauważonego przez nieświadomą zdobycz.
Nie ma ucieczki, nie ma ułaskawienia
Żywi się przerażeniem, w które wierzą.
Pracują tak ciężko, by żyć tak nisko.
Podczas gdy drapieżnik przechyla się i robi to powoli.