Patrice — En veston jaune tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "En veston jaune", wykonawca: Patrice.
Tekst piosenki
Quand la neige de décembre voltigeait sur les chaumières
Que de contes, que de fables nous racontait mon grand-père.
Il savait les mille histoires qui cheminent sur la Terre.
La plus belle était l’image qui chantait un grand amour.
C’est du cœur d’un doux poète qu’un matin, elle naquit
La voici, naïve et tendre, aussi fraîche que jadis.
En veston jaune et pantalon bleu pervenche
Dans sa calèche, il venait le dimanche.
Dans la grand-rue, l’attendait, rose et blanche
Mademoiselle Isabelle, son amour.
Trottinant sans trop de zèle, la jument faisait leur bonheur
A l’abri sous une ombrelle
En cadence battaient leurs cœurs.
A vingt ans, comme tant d’autres, il dut quitter son Isabelle
En jurant à son amour de lui rester toujours fidèle.
Tous les jours, il lui cueillait les fleurs nouvelles les plus belles
Qu’il jetait dans la rivière qui passait au cher pays.
Et les fleurs de ce poète, naviguant au fil de l’eau
Apportaient à Isabelle le message le plus beau.
En veston jaune et pantalon bleu pervenche
Dans sa calèche, il viendra le dimanche.
Dans la grand-rue, l’attendra, rose et blanche
Mademoiselle Isabelle, son amour.
Trottinant sans trop de zèle, la jument fera leur bonheur
A l’abri sous une ombrelle
En cadence battront leurs cœurs.
Et, plus tard, à la chapelle
Un curé bénit leur amour.
Cette histoire est éternelle
Chantez-la à votre tour.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Kiedy grudniowy śnieg kołysał się nad strzechą
Że bajki, że bajki powiedział nam Dziadek.
Wiedział o tysiącu historii, które krążyły po ziemi.
Najpiękniejszy był obraz Śpiewający wielką miłość.
To z serca łagodnego poety, że urodziła się pewnego ranka
Oto ona, naiwna i delikatna, tak świeża jak kiedyś.
W żółtej kurtce i niebieskich spodniach barwinka
W powozie przyjeżdżał w niedziele.
Na dużej ulicy czekali na niego różowe i białe
Mademoiselle Isabel, jego miłość.
Kłusem, bez większego zapału, klacz czyniła swoje szczęście
W kryjówce pod parasolem
W kadencji biły ich serca.
W wieku dwudziestu lat, podobnie jak wielu innych, musiał opuścić swoją Izabelę
Przysięgając, że zawsze będę mu wierna.
Każdego dnia zbierał jej najpiękniejsze nowe kwiaty
Który wrzucał do rzeki płynącej w drogim kraju.
I kwiaty tego poety płynące po wodzie
- Zapytała Isabella z najbardziej przyjemnym widokiem.
W żółtej kurtce i niebieskich spodniach barwinka
W powozie przyjedzie w niedziele.
Na dużej ulicy będzie czekać na różowe i białe
Mademoiselle Isabel, jego miłość.
Kłusem bez większego zapału klacz uczyni swoje szczęście
W kryjówce pod parasolem
W kadencji biją ich serca.
A później w kaplicy
Kapłan błogosławi ich miłość.
Ta historia jest wieczna
Zaśpiewaj ją z kolei.