Pavel Bobek — Nedělní ráno (Sunday Morning Coming Down) tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Nedělní ráno (Sunday Morning Coming Down)", wykonawca: Pavel Bobek.
Tekst piosenki
Zvonil budík, bylo ráno,
v hlavě mé byl kámen snad a pod ním tma.
Když jsem snídal džbánek piva,
ještě zdálo se, že divnou příchuť má.
Když jsem spláchl chladnou vodou z očí sny
a z tváře závoj šedivý,
řek mi pohled pouhý z okna ven,
že nedělní je den a lenivý.
Já cítil dál, že v ústech mám chuť cigaret
a písní prošlé noci.
Tak jsem vyšel ven a díval se,
jak slunce nový den má ve své moci.
A pak mi vánek poslal vstříc tu vůni nedělní,
co z horkých ploten voní
a náhle chtěl jsem být zas s tebou
někde za městem ve stínu jabloní.
Chtěl bych být v nedělní ráno
v chodníku kvádrem žulovým
a proč divný smutek mívám,
to snad se nikdy nedovím.
A snad i smrt je méně vážná,
než tyhle chvíle nedělní,
kéž mi zvony ranní písní
na prášek srdce rozmělní.
Šel jsem dál tou vůní ranní
kolem bílých kočárků a dětských mašlí.
Pak jsem dlouho stál a díval se
na věci, které svět občas krášlí.
Snad vrátil se mi zrak a já se najednou
zas díval na svět zpříma,
teď už možná tvému štěstí lépe rozumím,
ač vím, že nejsi má.
Já chtěl bych být v nedělní ráno
v chodníku kvádrem žulovým
a proč divný smutek mívám,
to snad se nikdy nedovím.
A snad i smrt je méně vážná,
než tyhle chvíle nedělní,
kéž mi zvony ranní písní
na prášek srdce rozmělní.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Dzwonił budzik, był ranek.,
w mojej głowie był kamień, a pod nim było ciemno.
Kiedy zjadłem dzban piwa,
wciąż miał dziwny smak.
Kiedy zmyłem z oczu zimną wodę snów
a z twarzy zasłona szara,
kazał mi wyjrzeć przez okno.,
w tę niedzielę jest leniwy dzień.
Poczułem zapach papierosów w ustach.
a pieśń nocy ucichła.
Więc wyszedłem i zacząłem obserwować,
jak słońce ma nowy dzień w swojej mocy.
A potem wiatr wysłał mnie w kierunku zapachu niedzieli,
co pachnie z palników
i nagle chciałam znów być z Tobą.
gdzieś poza miastem, w cieniu jabłoni.
Chciałbym być w niedzielę rano
w chodniku z bryłą granitu
i dlaczego mam taki dziwny smutek,
Nigdy się nie dowiem.
A może śmierć jest mniej poważna,
niż te niedziele,
Niech dzwony porannych piosenek śpiewają
przetrzyj serce na proszek.
Ciągle wdychałem zapach poranka
wokół białe wózki i kokardki dla dzieci.
Potem stałem długo i patrzyłem
rzeczy, które świat czasami wygląda pięknie.
Może odzyskałem wzrok i nagle
znowu patrzę na świat prosto,
może teraz lepiej rozumiem twoje szczęście.,
chociaż wiem, że nie jesteś moja.
Chciałbym być w niedzielę rano
w chodniku z bryłą granitu
i dlaczego mam taki dziwny smutek,
Nigdy się nie dowiem.
A może śmierć jest mniej poważna,
niż te niedziele,
Niech dzwony porannych piosenek śpiewają
przetrzyj serce na proszek.